31 sierpnia 2012

Przeprowadzeni, czyli dość nietypowy stosik :)

Dziś powinnam wstawić recenzję - ale przyznam bez bicia, nie miałam siły jej nagryzmolić wczoraj. Wszystko przez tę wielką zmianę w moim życiu, jaką jest wyprowadzka. Wczoraj przewieźliśmy już większość rzeczy - czytaj moją biblioteczkę, w związku z czym i żyć zaczęliśmy w nowym miejscu. Zostały nam do przewiezienia jeszcze jakieś drobiazgi w stylu - ukochane głośniki małżonka, kwiaty, czy antena satelitarna bez której w domu nie gra telewizor a więc jest upiornie cicho.. no ale ważne że książki przyjechały. W związku z tym prezentuję Wam dość niecodzienne ukazanie moich (niecałych) zbiorów.
Z góry przepraszam za bałagan w tle, ale tak to właśnie wygląda jak człowiek się rozpakowuje nie posiadając jeszcze wszystkich mebli :)

Reszta książek na stołach i pomniejszych kartonach :)

24 komentarze:

  1. Mnie w przyszłym roku czeka przeprowadzka. W końcu idziemy na swoje :) Z jednej strony nie mogę się już doczekać, wiadomo... ale z drugiej to jestem przerażona przenoszeniem tego wszystkiego, zwłaszcza ciężkich książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ Cię czeka frajda - układanie tych cudowności na regałach i półkach! Aż Ci zazdroszczę:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha ha, znam, znam, wywiozłam graty z panieńskiego pokoju i zmieściły się w dwóch pokojach. Cudowne rozmnożenie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Doświadczyłam tego dokładnie rok temu. Niestety do dziś jeszcze nie mam regałów na książki, więc stosy piętrzą się wszędzie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. widzisz to to w lewym rogu fotki? to piętrzące się rzeczy na twojej kanapie :D

      Usuń
  6. to ci stos... ;-) ja prawdopodobnie za jakieś dwa lata będę opuszczać moją studencką dziuplę, przeraża mnie przewożenie tych nagromadzonych tomiszczy - dwa regały, w tym jeden 2x2 metry ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że pokaźna kolekcja ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie to wygląda :D Jestem ciekawa, jak moja kolekcja będzie wyglądać przy przeprowadzce, która pewnie kiedyś nastąpi. Już mogę sobie wyobrazić tę frajdę układania moich "dzieci" na nowych, lśniących, nietkniętych kurzem półkach nowego regału (bo teraz układam je gdzie tylko znajdę miejsce:P)

    Miłego zasiedlania nowego mieszkanka!:D

    OdpowiedzUsuń
  9. spore zbiory :) będzie co układać na półkach ;]
    trochę roboty Cię jednak czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spory zbiór. ;) Mój się dopiero powiększa w te wakacje. ;)
    Oby Wam się miło mieszkało!

    OdpowiedzUsuń
  11. najważniejsza to jest jeszcze deska - małża?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta akurat jest moja. Małża stała kawałek dalej :)

      Usuń
  12. To jest STOSISKO! ;) Znam ten ból, gdy trzeba nosić ciężkie kartony wypełnione książkami. Przeprowadzki bibliofila to horror dla kręgosłupa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie dlatego nie lubię przeprowadzek. Chociaż układanie książek na półkach to całkiej przyjemna czynność. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. To nie stosik to STOSISKO :) A tera będzie najlepsze, układanie stosiku na półkach :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ masz stosy! :D Ale przynajmniej masz okazję do poukładania ich na nowo. A nuż znajdzie się coś, czego nie czytałaś, albo chciałabyś jeszcze raz sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajnie się prezentuje ta ilość książek :). Choć pewnie jeszcze lepiej na półkach :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Niedługo sama będę przez to przechodzić, więc życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz, że pierwsze co mi się rzuciło w oczy? "Nevermore. Kruk":P Chyba mam fioła na punkcie tej książki, skoro zamiast myśleć "Ale dużo!" pomyślałam "O, widzę Kruka":P

    OdpowiedzUsuń
  19. No jak książki są to już możecie mieszkać :)
    Będziesz na Targach Książki w Katowicach?

    OdpowiedzUsuń