Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex Kava. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex Kava. Pokaż wszystkie posty

20 kwietnia 2017

Śmierć w powietrzu ("Epidemia" Alex Kava)


"Epidemia" Alex Kava
Seria: Ryder Creed
Tom: III
wyd. Harper Collins
rok: 2017
str. 320
Ocena: 5/6



Uwielbiam Alex Kavę. Czytam ją od lat i to moje przekonanie absolutnie nie osłabło. Co prawda wraz z kolejnymi tomami jej powieści zmieniła się ich objętość, ale jakoś nie wpłynęło to negatywnie na moje ich odbieranie. Zdziwiło mnie za to zmienienie tytułu serii, bo aktualnie traktują one niby o Ryderze Creedzie, ale przecież wciąż kluczową rolę odgrywa w nich Maggie O'Dell. Dla mnie więc ta zmiana nie miała większego sensu, choć oczywiście rozumiem, że chodzi o wprowadzenie nowego głównego bohatera i odświeżenie serii.

Po Chicago od kilku dni przechadzał się na pozór nieszkodliwy mężczyzna. On jednak wiedział, jaki cel mają jego wędrówki – znaleźć się w jak najbardziej uczęszczanych miejscach. Zetknąć się z jak największą liczbą osób, dotykać wszystkiego i wszystkich jeśli to tylko możliwe. Zapłacono mu w końcu za to, by zarażał. To kolejny eksperyment, taki test – jak tylko go wykona, oni mu zapłacą i podadzą antidotum. Tak przynajmniej robiono wcześniej. Więc i teraz tak się stanie. Prawda? Pewnie mocno by się zdziwił, widząc swoje ciało, zmiażdżone od samobójczego upadku z 18-tego piętra hotelu.

Tymczasem po Nowym Jorku zaczyna przechadzać się pewna kobieta. Codziennie rano otrzymuje karteczki ze wskazówkami, gdzie tego dnia powinna się udać. Dziewczyna nie czuje się najlepiej, kaszle, gorączkuje, strasznie się poci. Nie poddaje się jednak, bo ma do wykonania zadanie. Znaleźć się we wskazanych miejscach. Dotknąć jak największej liczby osób i rzeczy. Zarażenie wirusem kogo tylko się da. Sama nie może poddać się chorobie, spożywa więc jak najwięcej witaminy C i pije dużo wody. Rano nie zawsze ma siłę wstać z łóżka i coraz częściej zapomina, by powiesić plakietkę "nie przeszkadzać", gdy wychodzi na codzienną wędrówkę. Ale daje radę. Dopóki na ulicy nie zaczepia jej człowiek i nie przekazuje jej czegoś, co służby powinny znaleźć po wszystkim przy jej ciele. Jak to przy jej ciele. Przecież gdy wykona zadanie podadzą jej lek. Prawda?

Późnym wieczorem do Rydera Creeda przyjeżdża ekipa ludzi z agentem Taborem na czele. Chcą wybić całą jego psiarnie, bo jeden z jego psów tropiących podniósł martwego ptaka w lesie podczas akcji. Ludzie Creed'a do tego jednak nie dopuszczają. Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że to tylko odroczenie wyroku i jeśli szybko nie zadziałają, to wkrótce agenci wrócą i naprawdę skażą stado na zagładę. Hannah w tajemnicy przed Ryderem kontaktuje się z Maggie, mając nadzieję, że ta zrobi co tylko może, by im pomóc. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że opowiedziana jej historia jest tylko kolejnym kawałkiem układanki, nad którą pracuje właśnie agentka O'Dell. Jak skończy się ta historia? Czy dane nam będzie dowiedzieć się, jak potoczą się losy Rydera i Maggie? Czy wspólnie rozwiążą zagadkę, której zegar tyka coraz głośniej? By się tego dowiedzieć, koniecznie musicie sięgnąć po najnowszą powieść Alex Kavy, zatytułowana Epidemia.

Nie powiem – obawiała się odrobinę, że tym razem coś mi w powieści Kavy nie spasuje. Na szczęście autorka ponownie stanęła na wysokości zadania i oddała czytelnikom wspaniałą powieść. Ja się nie zawiodłam. Czytało się świetnie i w tempie dla mnie, szczególnie teraz, iście ekspresowym. Myślę, że i wam Epidemia przypadnie do gustu, szczególnie jeśli wcześniej mieliście już okazję zapoznać się z twórczością autorki. Jak dla mnie super. Zdecydowanie polecam.

Sil



16 listopada 2015

Zapach śmierci („Ściśle tajne” Alex Kava)

„Ściśle tajne” Alex Kava
tom: II
cykl: Ryder Creed
wyd. Harper Collins
rok: 2015
str. 336
Ocena: 4,5/6


Na książki Alex Kavy zawsze czekam z zapartym tchem. Czytam je z wielką przyjemnością i z równie wielką ochotą polecam je innym. Nie inaczej było z Ściśle tajne, zdziwiło mnie jednak, że jest to drugi tom nowej serii. Jak dotąd ominęłam tylko jedną powieść autorki, i to na pewno nie była przedostatnia część. Wciąż się więc zastanawiałam, czy wszystko ze mną w porządku. Doskonale jednak pamiętam, że gdy czytałam poprzednią część serii, była to wciąż opowieść o Maggie O'Dell. Tymczasem teraz okazało się, że to już druga część przygód Rydera Creeda.

Od ostatniej wspólnej misji Rydera i Maggie minął już przeszło miesiąc i jakoś nie zanosiło się na rychłe kolejne spotkanie. Kiedy do biura K9 CrimeScents napływa kolejne zlecenie, tym razem dotyczące ulewnych deszczy, w skutek których doszło do osunięcia terenu w Karolinie Północnej, Hanna po prostu je przyjmuje. Tym bardziej, że pomocy potrzebuje Departament Obrony, a dokładnie, ktoś z przeszłości Rydera. Podpułkownik Peter Logan. Zmora i wybawiciel Creeda. Z jednej strony przywołuje w nim najmroczniejsze wspomnienia, z drugiej - wie, że jest mu winien przysługę. I to nie małą, w końcu Logan uratował mu życie. Nie bacząc więc na złe przeczucia, przewodnik wybiera psa tropiącego odpowiedniego do tej pracy i wyrusza w podróż. Na miejscu nic jednak nie jest takim, jakim być powinno. Do miejsca tragedii niemal nie da się dostać, a gdy to w końcu się udaje, okazuje się, że teren, który ma przeszukać jest zdecydowanie ograniczony. Bo jego zadaniem nie jest pomaganie miejscowej ludności, tylko odnalezienie ludzi, którzy pracowali dla rządu. Czy Ryder podporządkuje się wytycznym przełożonych? Czy uda mu się odnaleźć jakichś żywych pracowników ośrodka? Co, jeśli na miejscu tragedii zjawi się agentka O'Dell i stanie po drugiej stronie barykady? Czy tej dwójce uda się dogadać? Czy będą w stanie ze sobą współpracować? A może coś sprawi, że znów zjednoczą siły? By się dowiedzieć, jak rozwinęła się opowieść o pewnej wielkiej tajemnicy Departamentu Obrony USA, koniecznie musicie przeczytać Ściśle tajne, czyli drugą część serii o Ryderze Creedzie, autorstwa Alex Kavy.

Zawsze w trakcie i po lekturze powieści Kavy zostają mi w głowie sceny, jakby wycięte kadry z filmu, które przewijają mi się nieustająco przez myśli. Czasem nie pamiętam skąd pochodzą. Czasem nie jestem pewna, czy czasem nie są to realne wspomnienia. Czasem zastanawiam się, czy ze mną wszystko w porządku. A potem przypominam sobie, skąd te fragmenty pochodzą. I już wiem, że jestem zdrowa na umyśle. To ta autorka i jej książki. Alex Kava. Mistrzyni zapadania w pamięci czytelnika.

Ściśle tajne to oczywiście znakomita książka, choć muszę szczerze przyznać, że pierwsze książki Kavy powalały mnie na kolana i zachwycały, te nowsze - dobrze wpasowują się w moje czytelnicze upodobania i potrzeby, ale nie robią mi z mózgu sieczki. Mimo to - bardzo je lubię i z przyjemnością czytam kolejne dzieła tej autorki. Do tego ostatniego i was zachęcam.

Sil


Baza recenzji Syndykatu ZwB

18 lutego 2015

Oddanie („Mroczny trop” Alex Kava)

„Mroczny trop” Alex Kava
tom: XII
cykl: Maggie O'Dell
wyd. Mira
rok: 2014
str. 320
Ocena: 4,5/6


Wake up in the dead of night
dogs are turning wild
Run into what's wrong each time
Fail to get it right
Fighting off this heavy heart
Keeping your head high
Oh, won't you please forget
Won't you please forget*
                        
Zaczynając tę recenzję chciałabym móc krzyczeć: Dalej Maggie, byle do przodu! Nie poddawaj się, dasz radę! O dziwo jednak, nie będę tego robiła. I to, bynajmniej nie dlatego, że nie kibicuje jednej z moich ulubionych bohaterek. Nie dzieje się tak również dlatego, że zaczęłam w nią wątpić, czy też nie chcę więcej o niej czytać. Przyczyna wydawać może się prozaiczna, ale... Maggie była w Mrocznym tropie zdecydowanie postacią drugoplanową, w związku z czym nieco trudno było kibicować jej dalszym poczynaniom. Co innego Ryder Creed, ten to tym razem nawywijał. Oczywistym więc jest, że to jemu tym razem kibicowałam. Ale, od początku...

Od kiedy Ryder został zaangażowany do śledztwa FBI prowadzonego w sprawie porwań przy autostradach minęło już, co prawda, nieco czasu, mężczyzna jednak nie może narzekać na brak pracy. Wręcz przeciwnie. Już wcześniej jego firma była popularna teraz jednak ilość zleceń przekraczała wszelkie oczekiwania. Mężczyzna jeździł więc od miejsca do miejsca i poszukiwał wraz ze swoimi psami tego, w danej chwili wymagało odnalezienia. Krew, broń, ludzie. W zasadzie przed jego zespołem nic nie mogło się ukryć. W ostatnim zaś czasie większość zleceń dotyczyła poszukiwania narkotyków. Ryder do większości akcji angażował Grace, bo ta mała, niepozorna suczka rasy Jack Russell terrier radziła sobie w zasadzie niemal w każdych warunkach i z każdym zleconym jej zadaniem. Wystarczyły odpowiednie szelki i dla Grace wszystko stawało się jasne. Tak było i w trakcie przeszukania na Blue Mist, gdzie Straż Wybrzeża podejrzewała znaleźć ładunek kokainy wśród ryb mahi-mahi. Jak się jednak okazało, tym razem naprawdę wiele osób było w błędzie, bo suczka zamiast wartej majątek przesyłki narkotyków, znalazła grupkę ukrytych pod ładownią dzieci. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby statek zmierzał w stronę USA i przemycał dzieci z Kolumbii, ale żeby zupełnie na opak? Coś tu zdecydowanie było nie tak, jak to zwykle bywało w takich sytuacjach.

Mroczny trop to dziewiąta z serii powieść o przygodach nieustraszonej agentki FBI, która przede wszystkim zajmuje się profilami psychologicznymi seryjnych morderców. Jak dla mnie powieści Alex Kavy są jednymi z najlepszych thrillerów napisanych przez kobietę. Każdą kolejną część czyta się znakomicie, akcja zawsze jest niepowtarzalna, intrygująca i wciągająca. A ci mężczyźni! Nie będę ukrywać, że niemal każdy bohater, którego autorka próbuje połączyć z Maggie stanowi łakomy kąsek. No, może poza jednym, za którym niezupełnie przepadam, ale nie będę się na jego temat rozpisywać. Bynajmniej jednak nie mam na myśli Ryder'a. Jak dla mnie jest on strzałem w dziesiątkę i niecierpliwością czekam, aż autorka ostatecznie zdecyduje się połączyć ich w parę. W powieściach Alex Kavy bardzo podoba mi się również to, że romans (a raczej iskrzenie między bohaterami) nigdy nie przyćmiewa samej akcji i stanowi jedynie tło dla całości. Nie inaczej jest z Mrocznym tropem, choć, jak już wcześniej wspominałam, ten tom zdecydowanie należał do Creeda. Mnie to jednak zupełnie nie przeszkadzało, powiem nawet, że chętnie czytałabym częściej i więcej o jego przygodach, liczę, że autorka mnie nie zawiedzie. Mroczny trop polecam z czystym sumieniem.

Sil


* Within Temptation - Dog Days

Baza recenzji Syndykatu ZwB

11 sierpnia 2014

Niebezpieczna gra ("Ostateczny cel” Alex Kava)

„Ostateczny cel” Alex Kava
wyd. Harlequin Mira
rok: 2014
str. 366
Ocena: 4,5/6


Nikt nie zna nas lepiej, niż my sami. Przynajmniej w teorii. Co jednak, gdy okazuje się, że jesteśmy w błędzie, że są na świecie ludzie, wiedzący o nas i o naszych upodobaniach więcej, niż nam się wydawało. Jakby to było, gdyby ktoś któregoś dnia opowiedział o nas i okazałoby się, że wielu z faktów, na które zwrócił uwagę, nie byliśmy świadomi? Czy bardziej bylibyśmy zdziwieni, czy może jednak przerażeni? Czy taki dociekliwy obserwator to bardzo bliski przyjaciel, czy może… największy wróg?

Od miesiąca agentka FBI Margaret O’Dell wraz ze swoim wiernym towarzyszem, partnerem (oczywiście tylko służbowym) R.J. Tully’m przemierza kraj w poszukiwaniu. No właśnie… chyba wiatru w polu. Kiedy kilka tygodni wcześniej spłonął jej dom, nie spodziewała się, że na kuchennym blacie zrujnowanej kuchni znajdzie tajemniczą mapę. A jednak. Autostradowy morderca postanowił, że to właśnie ona jest godna poznać szczegółowo jego dzieło. Z każdym kolejnym dniem poszukiwań miejsca przez niego wyrysowanego, Maggie coraz bardziej się zniechęcała. Czy w ogóle jest w stanie odszukać postój dla ciężarówek, który przedstawiała mapka? Mało prawdopodobne. Niespodziewanie, podczas podróży agenci dostają wezwanie do Sioux City w stanie Iowa, gdzie pracownicy budowlani, podczas rozbiórki starej farmy, natknęli się najprawdopodobniej na ludzkie szczątki. Farma znajduje się nieopodal autostrady I-29, zachodzi więc podejrzenie, że znalezisko może mieć ścisły związek z poszukiwanym przez nich miejscem pochówku ofiar seryjnego mordercy. Czy tak faktycznie będzie? Czy Maggie i Tully’emu uda się rozwikłać tę sprawę? Kto jest rzeczywistym celem mordercy? Czemu za każdym razem zabija inaczej? I czemu na każdym kroku podsyła Maggie kolejne wskazówki? By się tego dowiedzieć, koniecznie należy sięgnąć po najnowszą powieść jednej z najlepszych autorek thrillerów, Alex Kavy.

W Kavie zaczytuję się i uwielbiam ją od… sama już nie pamiętam od kiedy. Ale od bardzo, bardzo dawna. I choć ostatnie jej książki są zdecydowanie krótsze, niż te z początku serii o Margaret O’Dell, to i tak jestem pod ich wrażeniem (choć jednak nie narzekałabym, gdyby powieść była dłuższa). Kava pisze w tak niesamowity sposób, że człowiek nawet nie wie, kiedy żywcem zostaje przeniesiony w miejsce gdzie toczy się akcja, i do tego wcielony zostaje w postać głównej bohaterki. Bycie Maggie nie jest proste – kobieta wlecze za sobą bagaż przerażających doświadczeń. Mało sypia. Nie potrafi nawiązać stałego związku. Praca zmusza ją do ciągłego przemieszczania się. Gdy jest w drodze – tęskni za domem i najbliższymi jej istotami – dwoma psami. Gdy jest w domu, dręczą ją demony przeszłości. Teraz do tego wszystkiego dochodzi zasadniczy brak posiadania tego jednego, jedynego miejsca na świecie, bo ktoś spalił jej bezpieczną przystań. Wydawałoby się więc, że próba utożsamienia się z nią, jako bohaterką, będzie ponad siły czytelnika. A jednak, dzięki autorce, nie ma z tym większego kłopotu. Na uwagę zasługuje również sama konstrukcja akcji – w zasadzie nie ma się kiedy nudzić, ciągle się coś dzieje, bohaterowie odkrywają nowe fakty, zyskują nowy punkt widzenia na sprawę.


W Ostatecznym celu odrobinę kulał wybór seryjnego mordercy. Zasadniczo już w ciągu kilkunastu pierwszych stron powieści można zorientować się, kto nim może być. Mój pierwszy i jedyny strzał, był strzałem w dziesiątkę. Z jednej strony ucieszyłam się, że udało mi się tak szybko znaleźć najważniejszy czarny charakter powieści, z drugiej zawiodłam, bo to raczej oznaczało, że autorka marnie go ukryła, a nie, że ja tak wybitnie dedukuję. Szkoda. No ale, nie wszystko może być wspaniałe i idealne. Łyżka dziegciu w miodzie nie zaszkodzi. Ostateczny cel oceniam dobrze i mam nadzieję, że będzie mi dane przeczytać kolejne powieści autorstwa Alex Kavy, w szczególności te z serii o Maggie O’Dell. Powieść polecam, warto ją przeczytać, nawet jeśli wcześniej nie czytało się tej serii.

Sil

Baza recenzji Syndykaty ZwB

4 lipca 2012

Kwestia dogadania („Śmiertelne napięcie” Alex Kava)


„Śmiertelne napięcie” Alex Kava
wyd. Mira
rok: 2012
str. 320
Ocena: 5/6


Czy mówiłam Wam kiedyś, że uwielbiam Kavę? I nie, nie pomyliłam się pisząc przez to słowo przez „v”, a nie „w” i stosując dużą literę. Za napojem o tej samej nazwie nie przepadam, za to amerykańską pisarkę, Alex Kavę, mogłabym na rękach nosić. To dzięki niej polubiłam kryminały, a do stworzonej przez nią serii, opisującej losy agentki specjalnej Maggie O’Dell, zawsze chętnie zaglądam. Co prawda minęło już kilka miesięcy od wydania w Polsce najnowszej powieści tej autorki, jednak mi dopiero teraz udało się po nią sięgnąć. Ale to już chyba jakiś rytuał: słońce praży, powietrze jest niemal nieruchome, a ja zafascynowana i niezwracająca na nic uwagi, czytam mrożące krew w żyłach sceny z Maggie w roli głównej. Chcecie się dowiedzieć, co tym razem przytrafiło się specjalistce od profili psychologicznych? Jeśli tak, to zapraszam do zapoznania się z poniższym tekstem.

Zastępca dyrektora FBI – Raymond Kunze, bezpośredni szef Margaret O’Dell, musi naprawdę za nią  nie przepadać. Tak przynajmniej wydaje się Maggie. Zgodnie z tym co sądzi dziewczyna, szef odczuwa niemal przyjemność z karania jej. Inni takie kary uważać mogą za próbę ochrony agentki, ona jednak tego w ten sposób nie odbiera. By się jednak dowiedzieć, jak jest naprawdę, czytelnik musi zagłębić się w całej serii i wyczytać to między wierszami. Tym razem Maggie została wysłana na konferencję w Denver, gdzie miała wygłosić kilka wykładów. W międzyczasie, najprawdopodobniej dla „odstresowania się”, zlecono jej udanie się do Parku Narodowego w Nebrasce, w okolicę Sandhills. To właśnie tam, od kilku tygodni ranczerzy odnajdują wypasane przez siebie zwierzęta martwe. Niestety nie można powiedzieć, by ginęły one w sposób naturalny. Okaleczone ciała znajdowane są na pastwiskach, z daleka od ludzkich oczu. Brak w nich wybranych organów wewnętrznych i… najwidoczniej krwi. Wokół zwłok nie ma robactwa, które zwykle pojawia się już kilka godzin od śmierci, nie zjawiły się również sępy i inni padlinożercy. Zwierzęta zostały precyzyjnie pozbawione wnętrzności, nie ma wątpliwości, że tego karygodnego czynu dokonano z pełną premedytacją. Nie jest to jednak sprawa, jaką zwykle przydziela się Maggie. Zaistniałą sytuację trudno nawet nazwać ową „sprawą”, przynajmniej do chwili, w której śledczy Patrolu Stanowego Donald Fergussen, otrzymuje wezwanie do wypadku i, nie mając co począć z agentką specjalną, zabiera ją ze sobą. To jednak, jak przynajmniej początkowo wszystkim się wydaje, zupełnie inna historia, którą Margaret w ogóle nie powinna się zajmować. Nie może się jednak powstrzymać, tym bardziej, że okazuje się, że zdarzenie do którego zostali wezwanie, miało miejsce na federalnym terytorium, a najbliżsi agenci znajdują się setki kilometrów dalej. Tak oto Maggie ponownie wplątuje się w dość zawiłą historię, której zrozumienie wymagać będzie od niej wzmożonego wysiłku intelektualnego, a koniec końców, również fizycznego. Jak tym razem zakończy się przygoda agentki O’Dell?  Gdzie zaprowadzą ją jej domysły? Jaki związek z tą sprawą mają zachorowania dzieci po posiłku w szkolnej stołówce?  By się tego dowiedzieć, czym prędzej musicie sięgnąć po najnowszą powieść Alex Kavy, zatytułowaną Śmiertelne napięcie.

Muszę przyznać, że nie wczytywałam się w recenzje tej książki, które pojawiały się w sieci w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Nie wiem więc, jakie są opinie i jak jest ona oceniana. Mnie się bardzo podobała. Jestem jednak odrobinę zawiedziona… krótkością tej książki. Kava przyzwyczaiła mnie, że jej książki są długie i zawiłe, a mordercy przebiegli i działający w czasie. Tym razem otrzymałam powieść, której akcja trwa zaledwie kilka dni, a poszukiwany/poszukiwana, jest zupełnie kimś innym, niż typowy „bohater” książek jednej z moich ulubionych autorek. Śmiertelne napięcie posiada jednak niezaprzeczalny klimat i czyta się błyskawicznie. Co więcej, główny jej wątek jest kontynuacją poprzedniej części serii i jestem niemal pewna, że i kolejna książka o niego zahaczy. Kava odeszła w Śmiertelnym napięciu od typowego wątku seryjnego mordercy, którego należy wytropić i unieszkodliwić. Jej ostatnie książki dotykają bardziej delikatnej kwestii, jaką są decyzje ludzi z najwyższych szczebli politycznych. Po zapoznaniu się z tą pozycją czytelnik zadaje sobie pytania do czego dąży świat i jak to wszystko może się skończyć. Obok dość politycznej historii czytamy również o dramatach ludzkich i o problemach natury psychologicznej, jakie coraz mocniej dotykają główną bohaterkę. Maggie wciąż ma problemy ze snem, a w dręczących ją koszmarach boryka się z niemocą pomocy ludziom. Ciągle ktoś ginie, a ona nie jest w stanie temu zaradzić. Czy podczas trwania lektury Śmiertelnego napięcia przeczytamy o jakiejkolwiek poprawie w tej kwestii? A może Maggie zrozumie w końcu, kto jest jej lekiem na całe zło? Ode mnie się tego nie dowiecie, ale odpowiedzi na wiele dręczących Was pytań dostarczyć może sama powieść, do której przeczytania gorąco Was zachęcam. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Mira
 Baza recenzji Syndykatu ZwB

8 listopada 2011

Zapraszam na Kavę i jej Dotyk zła

Już kiedyś wspominałam, że wielbię Kavę i to dzięki niej zaczęłam romansować z thrillerami psychologicznymi. Zawsze więc chętnie sięgam po jej nowe książki oraz po wznowienia już mi znanych.

Kilka dni temu premierę miał trzy książkowy pakiet dzieł Kavy. Edycja limitowana. Pięknie wydana. Naprawdę bardzo bardzo ekskluzywna. W mojej biblioteczce brakowało "Dotyku zła". Książki ostatnio już nie dało się kupić. W księgarniach - brak. W Mirze - brak. A na wyprzedażach tylko zdezelowane egzemplarze, w końcu nikt się nie chce pozbyć książek Kavy.

Czuwa nade mną jednak jakaś wyższa siła i w dzisiejszej przesyłce od Pani Moniki znalazłam właśnie "Dotyk zła". Łezka stanęła mi w oku bo wydanie jest przepiękne. Aż chce się przeczytać. Po prostu cud, miód i orzeszki :) Zresztą sami zobaczcie :)

Cały pakiet wygląda tak:
O tym, że warto poczytać, przekonacie się czytając poniższą recenzję :)