Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty

27 czerwca 2016

Numer ósmy ("Zanim umrę" Jenny Downham)

wyd. Nasza Księgarnia
rok: 2016
str. 352
Ocena: 5,5/6


" - Kocham cię – szepcze gniewnie z ustami przy mojej szyi. – Czuję ból, jakiego nigdy dotąd nie doświadczyłem, ale cię kocham. Nie masz prawa temu zaprzeczać. Nie mów tak więcej!"1)

Przyznam, że umyślnie przez kilkanaście dni pomijałam tę powieść. Leżała w trakcie urlopu na półce nad łóżkiem, a ja po nią specjalnie nie sięgałam. Nie robiłam tego, bo w trakcie urlopu aż dwie książki mówiły o śmierci, nie chciałam, by te wakacje wpisały się w moją pamięć pod znakiem tragicznych powieści. Odkładałam więc lekturę Zanim umrę tak długo, jak tylko mogłam. W ten sposób wróciłam do domu i… w końcu musiałam sięgnąć po tę książkę. Początki nie były łatwe. Czytało się dość trudno i, szczerze powiedziawszy, było jakoś mało pociągająco. Wstęp był napisany jakoś tak… odstraszająco. Przemykałam wzrokiem przez kilka stron i musiałam odkładać powieść na półkę. Niewiele brakowało, a zarzuciłabym lekturę zupełnie. Jednak z każdą kolejną pokonaną stroną Zanim umrę bardziej mnie do siebie przyciągało. W pewnej chwili rozkręciło się na całego i… już nie byłam w stanie odłożyć książki na bok. Czytałam, aż autorka postawiła ostatnią kropkę.

Tessa Scott ma szesnaście lat i białaczkę. Ot tyle. I aż tyle. Jedno jest pewne – wcześniej czy później umrze. Może to mieć miejsce za rok, może za pół roku, może jutro? Tessa prawie nie wstaje z łóżka. Niewiele rozmawia z ludźmi. Spotyka się tylko ze swoją szkolną przyjaciółką Zoey, a nawet ona odwiedza ją rzadziej niż dawniej. Matka wyprowadziła się lata temu, odwiedzają ją z bratem tylko w wyznaczonych terminach. Pozostałą część miesiąca spędzają z ojcem, który robi wszystko, by Tessa żyła jak najdłużej. Konwencjonalne metody zawiodły już dawno, teraz przyszedł czas na te mniej popularne, i zdecydowanie mniej dotowane. Specjalna dieta? Zioła? Ojciec nic więcej nie może zaproponować swojej umierającej córeczce. Ta jednak ma dla siebie nieco inny plan. Już od jakiegoś czasu nosi się z zamiarem jego wcielenia w życie. Ułożyła listę rzeczy, które chce zrobić nim przyjdzie na nią czas. Na pierwszy ogień idzie seks. Dziewczyna czuje, że nie zostało jej dużo czasu, postanawia więc wziąć byka za rogi i… niezwłocznie udaje się na łowy. Jak zakończy się ta szalona wyprawa z Zoey? Czy Tessa pozna księcia z bajki, a może raczej przeżyje najgorszą noc w swoim życiu? Czy to możliwe, by ostatnie miesiące swojego życia szesnastolatka spędziła tak, jak to sobie wymarzyła? By się tego dowiedzieć, koniecznie należy sięgnąć po najnowszą powieść Jenny Downham.

Jak już wcześniej wspomniałam, początkowo Zanim umrę mnie do siebie nie przekonało. Zupełnie. Chciałam odłożyć książkę i o niej zapomnieć. Nie chciałam więcej czytać o śmierci. Nie zrobiłam tego jednak i przeczytałam powieść do końca. A wtedy, na finiszu, nie było już ani zabawnie, ani pięknie, ani nawet ciekawie. Było przerażająco i dołująco. I bardzo prawdziwie. Może to śmiesznie brzmi, bo przecież nigdy nie umarłam. Wydaje mi się jednak, że tak to musi wyglądać. Śmierć przychodzi i zabiera nas po kawałku, każdego dnia jest nas mniej, aż w końcu otoczenie nas już w zasadzie nie zauważa. My je jeszcze tak. Wołamy, krzyczymy wręcz… Ale nikt nas nie słyszy, bo to wszystko odbywa się wewnątrz nas i nie dociera do tych, którzy są jeszcze blisko nas. A potem nie pozostaje już nic poza ciszą.

Nie popłakałam się, ale niewiele brakowało. Pewnie gdybym kończyła lekturę wieczorem, w łóżku, łzy byłyby bardziej oczywiste. Nie udało mi się jednak wieczorem książki skończyć, więc sam finał został mi na poranek. Wówczas już nie było to takie uderzające, wiedziałam co nadciąga.

Zanim umrę to dobra książka, przemyślana i mądra. Myślę, że jest to lektura dla każdego. Nie jest łatwa, nie jest również banalna. Jest trudna i przejmująca. I piękna. Polecam.

Sil


1) str. 287

Książkę otrzymałam od księgarni Matras

#matrasrecenzje

1 lutego 2016

Bookowo 12/2015 (33) i 1/2016 (34)

Zdarza się Wam o czymś dramatycznie i masakrycznie zapomnieć? Mnie się zwykle nie zdarzało, ale zaczęło. W grudniu, dokładnie w jednym z ostatnich jego dni, zrobiłam fotkę książek, które przyszły w tamtym miesiącu. Zrobiłam i... na tym skończyłam. Bo zapomniałam napisać post i wstawić go w Sylwestra. Potem przez cały styczeń myślałam o tym, że muszę pochwalić się grudniowymi nabytkami, ale... ale styczeń był dla mnie i dla mojej psychiki bardzo męczący. Czasem brakowało mi nie tyle czasu co sił na... cokolwiek. A potem przyszło małe (no, może nie małe) załamanie. Po załamaniach zwykle się człowiek podnosi. Ja też w końcu się podniosłam. Obiecałam sobie, że w ostatnią sobotę miesiąca wstawię podwójny stosik. Ale nie wyrobiłam się w czasie. Obiecałam więc sobie, że wstawię go sobie w niedzielę - 31.01.2016. I ponownie się nie wyrobiłam. Wstawiam więc ten post 1 lutego. Naprawdę - w końcu właśnie go piszę, więc już nie ma odwrotu :) 

Poniżej prezentuję więc wam dwa stosiki - jeden nieco większy, drugi znacznie mniejszy. Pierwszy grudniowy, drugi styczniowy :) 

Na początek stosik grudniowy.


Początek mnie i ciebie - Emery Lord (Od wydawnictwa Amber) czytałam w wersji eletronicznej. Bardzo dziękuję wydawnicwtu za egzemplarz papierowy :) 
Zostań jeśli kochasz - Gayle Dorman (Nasza Księgarnia) otrzymałam od księgarni Matras. Recenzja TUTAJ :) 
Posłaniec strachu - Michael Grant (Jaguar). Cóż mogę pwoiedzieć? Mam nadzieję, że wkrótce przeczytam :)
YOLO for Fun - Margart Okeey (Jaguar). Tę pozycję do recenzji otrzymała Wiktoria. Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się recenzja :) 
Myśli moje swobodne - Agnieszka Lingas-Łoniewska (Novae Res). To oczywiście zakup włansy :) 
Jedyne wyjście - Ryszard Ćwierlej (Filia). To prezent, jaki otrzymałam w trakcie zwiedzania Wrocławskich Targów Książki. 
Ślad - Lena Sundstrom (Czarna Owca). To Targowy zakup Artura :)
Pożegnaj się - Lisa Gardner, Koszmarna cisza - Wulf Dorn, Obietnia mroku - Maxime Chattam (Sonia Draga), to moje zakupy Targowe :) 
Czarna samica kruka - Dariusz Pawłowski (Oficynka) to egzemplarz do recenzji od autora. 
Królowa i Faworytka - Kiera Cass (Jaguar) to nowela serii Rywalki. Już nie mogę się doczekać lektury :) 

A dalej już edukacyjnie i rozrywkowo :)
Owoce Świata - Beata Pawlikowska (Edipresse Polska) gra edukacyjna memowy. 
101 myśli pozytywnych do kolorowania - Lisa Magano (Amber) - kolorowanka. Zakupiłam już nowe kredki, niedługo zacznę kolorować :D 
Arcydzieła do kolorowania - Marty Noble (Wydawnictwo Naukowe PWN) - kolejna kolorowanka :) 

No i stosik styczniowy:

Tu jak widzicie, skromnie :) 
Kołysanka - Sarah Dessen (Harper Collins). Recenzja wkrótce :)
Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego - Wojciech Sumliński (Wojciech Sumliński Reporter). Do recenzji dla Artura od ksiegarni Matras. 
Major Hubal. Historia prawdziwa - Łukasz Ksyta (Iskry). Do recenzji dla Artura od Dużego Ka. 

To jak, coś przypadło wam do gustu? Coś polecacie? Coś odradzacie? 

12 stycznia 2016

Suma strachu ("Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman)

"Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman
wyd. Nasza Księgarnia
rok: 2014
str. 248
Ocena: 4,5/6


Mia w zasadzie nigdy nie pasowała do… w zasadzie do niczego, co ją otaczało. Rodzice, to urodzenia punkowcy, jej młodszy brat też idzie w ich stronę. Dziadkowie to spokojni, stateczni ludzie, którzy muzyką nigdy się nie parali. A ona, gdy tylko rodzice zabrali ją na pierwszą lekcję muzyki, ruszyła do porzuconej w kącie wiolonczeli. Tak to wszystko się zaczęło. Zresztą Mii już wcześniej niezupełnie odpowiadał muzyczny gust rodziców. Kiedy więc odkryła, że można zupełnie inaczej, że dźwięki mogą być spokojne, nieść ukojenie, wydobywać się nie tylko ze środka instrumentu, ale i z wnętrza ciebie – zapragnęła być jej częścią. Częścią muzyki. Dla otoczenia to oczywiście był nie mały szok. Muzyka klasyczna. Poważna. Co to w ogóle ma być? Nikt jednak Mii nie powstrzymywał, wręcz przeciwnie, rodzice za wszelką cenę starali się dążyć do tego, by w życiu dziewczyny nigdy muzyki nie zabrakło. I nie zabrakło, ale równocześnie Mii było bardzo trudno zyskać jakichkolwiek przyjaciół. Kiedy wszyscy zaczęli przewidywać, że dziewczyna skumpluje się z Kim, ta za wszelką cenę chciała pokazać, że już wcale tak nie będzie. A jednak było i Mia z Kim zostały najlepszymi przyjaciółkami na świecie. Z kolei Kim założyła, że ani ona, ani Mia w liceum chłopaków na poważnie mieć nie będą. W końcu są z tych, które umawiają się dopiero na studiach. Kiedy więc na drodze młodziutkiej wiolonczelistki staje Adam, lider kapeli Shooting Star, wszystko staje na głowie. Jak skończy się ta niecodzienna historia? W jakich okolicznościach tak naprawdę poznamy Mię? Czy jej przyjaźń z Kim przetrwa? Czy muzyka łączy ludzi, bez względu na to, jaka jest? A może, różne dźwięki mogą podzielić ludzi? By się tego dowiedzieć, koniecznie należy przeczytać Zostań, jeśli kochasz, autorstwa Gayle Forman.

Jak to u mnie zwykle bywa, zanim sięgnęłam po powieść, miałam możliwość zobaczyć film. W wersji kinowej Zostań, jeśli kochasz nie tylko mnie zachwyciło, ale wstrząsnęło mną i doprowadziło do łez. I to nie jeden raz. Gdzieś tam w głębi wierzyłam, że i książka mną wstrząśnie. Miałam oczywiście relację z pierwszej ręki, z której wynikało, że powieść nie powala na łopatki, ale chciałam przekonać się na własnej skórze. I, choć nie oceniam Zostań, jeśli kochasz w wersji papierowej tak dobrze, jak jej zekranizowaną wersję, to i tak mi się bardzo podobała. Nie przelałam przez nią łez. Nie padłam przy niej na kolana. Ale równocześnie nie odkładałam książki na półkę, bo lektura mnie nudziła. Czytało się dobrze i sprawnie. Dowiedziałam się wiele o głównej bohaterce, jej rodzinie, przyjaciołach i ukochanych. Dowiedziałam się więcej, niż przekazano w filmie. Oczywiście ekranizacja nie była jeden do jeden, ale nie odbiegała zasadniczo od fabuły powieści. Oczywiście były fragmenty zupełnie odbiegające od tego, co napisała autorka, ale nie było ich specjalnie dużo.

Ogólnie powieść bardzo mi się podobała i z czystym sumieniem polecam wam lekturę, oraz oczywiście zobaczenie filmy, byście i wy mogli porównać obie odsłony Zostań, jeśli kochasz.


Sil

28 lutego 2015

Bookowo 2/2015 (24)

To już u mnie mała tradycja (nawet pewna nie jestem, czy czasem zawsze nie zaczynam tego postu w ten sam sposób). Nadchodzi ostatnia sobota miesiąca i jeśli mam czym, to się tym z Wami dzielę. Niech moja radość będzie choć odrobinę Waszą radością. Bo mnie na przykład wszystkie wstawiane przez Was stosiki bardzo cieszą. Lubię zerkać na to co inni otrzymali, kupili, pożyczyli i czym w najbliższych miesiącach będą zajęte ich myśli. W styczniu stosik pojawił się tydzień za wcześnie, przez co niektóre pozycje otrzymane w ostatnim tygodniu tamtego miesiąca, pojawiają się dopiero w stosie lutowym. Do tego wydawcy nie szczędzili mi szczęści i naprawdę obdarowali mnie wieloma książkami (i nie tylko). Oczywiście są również pozycje, na które wciąż czekam. Na przykład upragniona Misja 100 z Bukowego Lasu, którą podobno już dawno do mnie wysłano. Jeśli w poniedziałek nie znajdę jej na poczcie, chyba zacznę płakać :( No i Losing Hope, które czytałam w formie elektronicznej w ubiegłym roku i którego wypatruję usilnie w wersji papierowej. Ale pewnie się w końcu doczekam :) A teraz już to, co najważniejsze, czyli lutowy stos :)

Sporo z zaprezentowanych pozycji zostało już przeze mnie przeczytanych. Brakuje też jednej książki, mianowicie "Wróć, jeśli pamiętasz" Gayle Forman od wydawnictwa NK i portalu DużeKa. Recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

Na pierwszy ogień idzie gra z wydawnictwa Egmont - Pan tu nie stał! Demoludy. Już nie mogę się doczekać, kiedy w to zagram :)

Ksiazki Alex Kavy uwielbiam i nigdy nie mogę się im oprzeć. Tak samo było z Mrocznym tropem, który już za mną. Za książkę dziękuje wydawnictwu Mira (recenzja).

Pierwszą część Chłopaka NIKT przeczytałam kilka miesięcy temu, i choć początkowo byłam sceptyczna, ostatecznie bardzo mi się ta powieść spodobała. Dlatego nie wahałam się i po drugą część sięgnęłam zaraz po jej otrzymaniu. I choć książka mogłaby być lepsza, to i tak uważam, że autor spisał się bardzo dobrze. Chłopaka NIKT. Jestem misją - Allen'a Zadoff'a otrzymałam od wydawnictwa Feeria (recenzja)

Jeśli chodzi o powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, to jestem ich wielką zwolenniczką. Seria Szukaj mnie wśród lawendy również mnie nie zawiodła. Zofia jest wspaniała i sercecznie polecam lekturę. Pozycja otrzymana od Novae Rec (recenzja).

Świat Książki obdarował mnie powieściamu Paulliny Simons - jedną starszą (upragnioną - Czerwine liście) i najnowszą (niespodziankową -Tully). Bardzo dziękuję. Liczę, że Tully uda mi się przeczytać wkrótce po premierze :).

Kolejna pozycja, to już prawdziwa królowa. I to zarówno dosłownie, jak i w przeności. Odrobinę się na nią naczekałam, ale w końcu dotarła od wydawnictwa Otwartego. Choć czytam coś teraz, to dziś planuję rozpocząć lekturę Czerwonej królowej -Victorii Aveyard.

Książkę kucharską. Dieta przyspieszająca metabolizm -  Haylie Pomroy, to pozycja od portalu Duże Ka i wydawnictwa Burda Książki. Bardzo dziękuję. Recenzja powinna ukazać się wkrótce.

Dziennik perfekcyjnej pani domu 2015. Ponad 1000 porad na każdą okazję - Weroniki Łęckiej otrzymałam od portalu Czytajmy Polskich Autorów. Recenzja wkrótce :)

Od powieści Mercedes Lackey zaczęła się moja przygoda z gatunkiem fantasy, którym do dziś jestem zafascynowana. Po Locie sowy wydanym przez Zysk i s-ka, a otrzymanym od portalu Duże Ka bardzo dużo sobie obiecuję, choć jeszcze nie miałam okazji przeczytać nic Larry'ego Dixona, drugiego autora tej powieści. Na recenzję pewnie przyjdzie wam chwilę poczekać, ale liczę na to, że to nie będzie bardzo długie oczekiwanie.

Królewna mroku - Sabine Thiesler to powieść z mojej ulubionej półki Sonii Dragi, czyli Thriller. Pozycję otrzymałam od księgarni internetowej Matras i liczę, że wkrótce ją przeczytam :)

Od Grupy Wydawniczej Foksal otrzymałam w tym miesiącu aż kilka pozycji i z wszystkich jestem wprost nieprawdopodobnie zadowolona. Tajemnice makijażu - Agaty Wyszomirskiej mam jeszcze przed sobą, ale mam nadzieję, ze wkrótce uda mi się ją zrecenzować. Mare Dyer. Tajemnice przeczytałam niedawno i się zakochałam. Przemiany - Michelle Hodkin, wyczekiwałam niczym spragniony szklanki wody. W końcu przyszła. Niestety listonosz dość poważnie ją zniszczył, podczas nieudanej próby wepchnięcia paczki do skrzynki. No nic, jakoś to przeżyję, choć bardzo nad tym zniszczeniem ubolewam :(. Kolejne pozycje od GW Foksal to już totalna bomba. Pułapkę uczuć  - Colleen Hoover przeczytałam w ubiegłym tygodniu. Zakochałam się (recenzja). Już wcześniej miałam zamówioną drugą część tej serii, czyli Nieprzekraczalną granicę. Powieśc dotarła do mnie w piątek. Nie mogłam się jej oprzeć i spędziłyśmy razem wspaniałą noc. Recenzja właśnie się pisze. Powieść polecam z całego serca.

Przysięgę - Michael'a Palmer'a otrzymałam od wydawnictwa Albatros. Wkrótce planuję jej lekturę, bo tematycznie książka bardzo mnie interesuje.

O wydawnictwa Jaguar otrzymałam w tym miesiącu aż dwie pozycje. Najpierw przyszła książka Coś do ocalenia (trzeci tom serii) autorstwa Cory Carmack, a później Próba ognia - Josephine Angeliny. Na lektury obu powieści czekam z drżeniem serca. Wkrótce powinnam się nimi zająć.

Tak czy inaczej, czy coś was ze stosiku zainteresowało? Zaintrygowało? Coś polecacie, a co odradzacie? Czekam na wasze opinie :) 

9 lutego 2015

Nawet, jeśli noc się zmienia, nigdy nie zmieni mnie i ciebie* (Wróć, jeśli pamiętasz - Gayle Forman)

"Wróć, jeśli pamiętasz" Gayle Forman
wyd. Nasza Księgarnia
rok: 2015
str. 287
Ocena: 5/6

The stars fade, the earth shakes
The poison's on your tongue
The lost plans, the last dance
oh God what have you done?
I can see the fever spreading,
I can feel the faith is gone
Even though it's all you've wanted**

Słowa ranią bardziej niż najostrzejszy na świecie nóż. A brak słów? Czy nie rani równie mocno? Bo, przyznajcie sami, jak bardzo boli brak kontaktu z kimś bardzo dla nas ważnym? Co, jeśli ta osoba nagle dojdzie do wniosku, że to jednak nie jest to? Rzuci Wam prosto w twarz: „już nic dla mnie nie znaczysz”, albo, jeszcze gorzej - nie powie nic? Po prostu… zniknie. Cholernie ciężko pozbierać się po takiej sytuacji…

Adam Wilde – wschodząca gwiazda rocka, zbuntowany chłopak, który pogubił się we własnym życiu, wita każdy kolejny dzień wiązanką przekleństw i antydepresantami. Dlaczego? Ponieważ zostawił go ktoś, kto jeszcze trzy lata temu zapewniał go, że nie odejdzie. Obiecał, że będzie z nim na dobre i na złe. Kojarzycie Mię Hall, prawda? Właśnie o niej mowa. Dziewczyna, która leżała trzy tygodnie w śpiączce, która w wypadku straciła mamę, tatę i ukochanego braciszka, po długiej rehabilitacji, na której lały się krew, pot i łzy (dosłownie), postanawia wyjechać do Nowego Jorku – na Julliard, gdzie jednak ją przyjęto. Na początku zakochani kontaktują się w każdy możliwy sposób – pisząc smsy, maile, dzwoniąc do siebie co wieczór, jednak po kilku tygodniach coś zaczyna się psuć. Mia, co prawda, odpisuje na wiadomości, ale są to tylko półsłówka. Natomiast telefon przestała odbierać całkowicie. Po pewnym czasie nawet na maile przestała odpisywać. Adam zaczyna zachodzić w głowę o co jej chodzi. I w ten sposób mijają trzy lata. On – po wielu sesjach z terapeutami wciąż nie może poradzić sobie ze stratą ukochanej. Nie pomaga nawet znalezienie nowej dziewczyny. Ona – ukończyła Julliard z wyróżnieniem, a teraz zaczyna swoją karierę, jako wiolonczelistka. Jednak pewnego wieczoru, kiedy Adam spaceruje po NY natrafia na plakat z podobizną swojej pierwszej miłości. Chcąc przekonać się czy to na pewno ona, kupuje bilet na recital i w ten sposób wie, że się nie mylił – to była ona. Czy para znów się spotka? Jak dalej potoczy się ich życie? Czy Adam wyjdzie ze swoich nałogów? Jak Mia wytłumaczy swoje nagłe zniknięcie? Nie pozostaje mi nic innego, jak napisać, że na tych kilka pytań znajdziecie odpowiedzi tylko w powieści pod tytułem Wróć, jeśli pamiętasz, autorstwa Gayle Forman.

Wróć, jeśli pamiętasz pozytywnie mnie zaskoczyła. Tyle o ile pierwsza część była, w niektórych momentach, po prostu nudna i przyznam się bez bicia, że film podobał mi się bardziej niż książka, tak tu widać duży postęp. Akcja jest opisana tak, że ciężko jest się od niej oderwać. Coś co bardzo mi się podobało to to, że większość rozdziałów poprzedzona była tekstami piosenek. I to nie byle jakich piosenek. Nie ukrywam, że większość z nich została zapisana w moim zeszycie po tytułem dają kopa. Wbrew pozorom wydarzenia nie są przewidywalne. Wielkim zaskoczeniem był dla mnie fakt, że akcja rozgrywa się trzy lata po tragedii, jaka dotknęła nie tylko Mię, ale też Adama. Powieść jeszcze bardziej zachęciła mnie do odwiedzenia Nowego Jorku poprzez opis miejsc, w których znajdowali się główni bohaterowie. Wróć, jeśli pamiętasz jest zdecydowanie warta przeczytania.

I never meant to break your heart
Now I won’t let this plane go down
I never meant to make you cry
I'll do what it takes to make this fly
Oh, you gotta hold on
Hold on to what you are feeling
That feeling is the best thing
The best thing, alright
I’m gonna place my bet on us
I know this love is heading in the same direction
That’s up***

[…] koncert nie oznacza tego, że stoisz naprzeciw tysięcy obcych ludzi niczym tarcza obronna. Oznacza spotkanie. Oznacza harmonię [str. 257]

Koi cię ta samotność?
Cieszy to cierpienie?
Ostatnia rzecz, co nas łączy.
Jedyne moje pocieszenie [str. 221]

[…] Wołasz mnie; biegnę, by pojąć za późno,
Że to co mam pod nogami, jest próżnią [str.197]

Ubrania spakowane, do biednych wysłane.
Dom cały opustoszał, meble już sprzedane.
To tutaj pożegnałem ciebie i nadzieję.
Twój zapach się w zaduchu pokojów rozwieje.
I nie wiem, czemu dzwonię, słuchawka jest głucha.
I nie wiem, czemu śpiewam, skoro nikt nie słucha [str. 103]


*One Direction – Night Changes
**We The Kings – Stone Walls
***Olly Murs ft. Demi Lovato – Up

Vic :D

 

30 września 2014

Jeśli zostaniesz („Zostań, jeśli kochasz” Gayle Forman)

„Zostań, jeśli kochasz” Gayle Forman
seria: Jeśli zostanę
tom: 1
wyd. Nasza Księgarnia
rok: 2014
str. 247
Ocena: 4/6


„-A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę – co wtedy?
-Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek – posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na ciebie”*

No właśnie, czy ktoś, kto od nas odszedł, gdzieś na nas czeka? Patrzy na nas i śmieje się razem z nami, gdy jesteśmy radośni, płacze, gdy jesteśmy smutni? Patrzy na nasze cierpienie, a mimo to jest szczęśliwy, bo wie, że to tylko okres przejściowy, że znów będziemy radośni, beztroscy?
A czy możliwym jest, że ktoś, kto leży w ciężkim stanie na OIOMie, jest w stanie wyjść z siebie, w dosłownym znaczeniu tego słowa? Jest w stanie patrzeć na swoich bliskich, słuchać czego mówią, ale nie jest w stanie niczego poczuć?

Dla Mii, dzień zaczął się jak każdy inny. Wstała rano, zjadła śniadanie ze swoimi rodzicami i młodszym bratem i przy okazji dowiedziała się, że lekcje są odwołane, z powodu śniegu zalegającego na ulicach. Dlatego też wraz z rodzicami i Teddy’m postanowili odwiedzić  Henry’ego i Willow – starych przyjaciół taty – a później wpaść do dziadków na kolację. Jednak ich plany pozostają tylko planami, ponieważ kiedy są już drodze, w ich samochód niespodziewanie wjeżdża rozpędzona ciężarówka.
Mia budzi się w przydrożnym rowie. Gdy otrząsa się z szoku, idzie sprawdzić co z resztą jej rodziny. Kiedy przechadza się wzdłuż ulicy widzi na asfalcie dziwne, szare grudki, podobne do kalafiora, a tuż za nimi dostrzega swojego tatę, leżącego nieruchomo. Nagle dociera do niej, że to nie jest kalafior, lecz mózg jej taty. Potem znajduje swoją mamę, która wygląda prawie tak jak zawsze. No właśnie - prawie. Dziewczyna nie dostrzega nigdzie śladów krwi, ale widzi, iż wargi jej rodzicielki zdążyły zsinieć. Dopiero wtedy nastolatka zaczyna się bać. Obraca się na pięcie z myślą: „muszę znaleźć Teddy’ego”, i biegnie w stronę samochodu. Już z daleka widzi wystającą dłoń spod kupy złomu, jaka została z ich auta. Biegnie dalej mając nadzieję, że jej ukochany braciszek jeszcze żyje. Wtedy właśnie dostrzega połyskującą w słońcu bransoletkę z miniaturką wiolonczeli i gitary. Staje jak wryta i zdaje sobie sprawę z tego, że to ONA tam leży. Nie jej brat, lecz ona, a na jej nadgarstku znajduje się błyskotka, którą dostała od Adama – swojego chłopaka – na siedemnaste urodziny. Rzeczywistość uderza w nią z potężną prędkością. „Co się stało?” myśli, a w oddali rozlega się dźwięk syren pogotowia. Czy Mia z tego wyjdzie? Czy jej brat przeżyje? Jak wiadomość o wypadku przyjmie jej chłopak? Co się z nią stanie?

Szczerze mówiąc, spodziewałam się więcej po tej książce. Po tym jak zobaczyłam zwiastun filmu w telewizji, pomyślałam: „muszę ją mieć” A teraz, sama nie wiem, może film wypadnie lepiej?
W każdym razie, nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Niektóre opisy były naprawdę wstrząsające, jednak większość  była nudnawa. Główna bohaterka miejscami mnie irytowała. Ja rozumiem, straciła rodziców, brata, ale ma jeszcze dziadków, wujków, ciotki, najlepszą przyjaciółkę, no i kochającego chłopaka, więc sądzę, że jej przemyślenia na temat „zostać czy nie zostać”, były całkowicie błędne, bo pomimo przeciwności losu, powinna walczyć o to, co jej pozostało, a nie poddawać się na starcie.

Czy polecam?
Polecam, mimo wszystko i sama z niecierpliwością czekam na kolejną część, a nóż okaże się lepsza?

„Cholernie trudno zachować godność, gdy wschodzące słońce jest zbyt jaskrawe dla twych gasnących oczu”**

I’m feeling something deep inside me
Hotter than a jet stream burning up
I gotta feeling deep inside
It’s takin’, it’s takin’ all I’ve got ***

*Kubuś Puchatek
**"Gwiazd Naszych Wina" - John Green
***One Direction – Fireproof


Vic :D



28 września 2014

Bookowo 8/2014 (20)

Wrzesień jest jednym z moich najulubieńszych miesięcy. Chyba, że pada. Chyba, że jest zimno. Chyba, że... no dobra. Zwykle bardzo lubię ten miesiąc. Wrzesień w tym roku stanął u mnie pod znakiem książki, Dobrej książki. Jak wiadomo, to właśnie na jesieni na rynku pojawia się najwięcej nowości. Tak więc i do mnie sporo ich napłynęło. Niestety, nie ma wśród nich wszystkich pozycji, które pragnęłam zdobyć. Liczę jednak, że jeszcze mi się uda o niektóre z nich wystarać. Trzymajcie za mnie kciuki, bo marzy my się najnowsza powieść Yrsa Sigurdardottir, kontynuacja serii Cassandry Clare oraz takie Jedno małe kłamstwo

Ale, ale... wracając do tematu. Oto mój stos :)




Tak jak widać, na załączonym obrazku, troszkę się tego uzbierało. Sama nie wiem od czego by tu zacząć, więc może... od początku?

Na samej górze stosiku znajdują się dwie powieści Tomasza Sekielskiego, czyli Sejf oraz Obraz kontrolowany. Obie książki otrzymane dzięki uprzejmości portalu Czytajmy Polskich Autorów oraz wydawnictwa Rebis. 

Poniżej są aż cztery powieści otrzymane w prezencie od Wydawnictwa Otwarte, W zasadzie tych pozycji powinno być aż sześć, bo brakuje tu wydania nierecenzenckiego Hopeless oraz Niezbędnika nocnej szkoły, które gdzieś się rozeszły. Ale wracając do sedna - mamy tu Kłamstwo doskonałe - Sary Shepard (teraz czas zdobyć trzy pozostałe części serii), W stosiku górnym oczywiście nie mogło zabraknąć dwóch części serii autorstwa Blake'a Crouch'a - Wayward Pines, czyli Szum i Bunt. Może wkrótce uda mi się sięgnąć po nie i zgłębić tę historię. Na koniec tej części, choć zdecydowanie nie będącą ostatnią, jest powieść Klasa autorstwa Dominika W. Rettingera.  

Tak troszkę na uboczu, ale wciąż u góry, znajdują się dwie pozycje. Jedną właśnie czytam, drugą niedawno przeczytałam. Mowa oczywiście o Diecie 50 na 50 autorstwa Dr Kristy Varady oraz Bill'a Gottlieb'a. Pozycję otrzymałam od wydawnictwa Illuminatio. Muszę przyznać, że pozycja jest interesująca, tak jak i sposób odżywiania w niej przedstawiony. Jak tylko ją ukończę podzielę się z Wami opinią i... najprawdopodobniej wcielę ją we własne życie. Tą przeczytaną powieścią jest oczywiście Jedyna - Kiery Cass (od wydawnictwa Jaguar). Recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

Poniżej to się w ogóle już dzieje... masakra :)

Wprost od wydawnictwa Mira przyfrunęła do mnie jedna z ich nowości, czyli Dzień, w którym umarłam, autorstwa Beleny Martinez Sanchez. Już nie mogę się doczekać lektury :)

Kolejne są trzy pozycje od wydawnictwa Jaguar. Mowa oczywiście o Nie pozwól mi odejść oraz Dzień, który zmienił wszystko - obie napisane przez Catherine Ryan Hyde, a także Coś do ukrycia pióra Cory Carmack. Aż drżę na myśl o wszystkich tych książkach :)

Dalej mamy taką mega czarną książkę. Nie myślcie, że rzeczywiście tak wygląda okładka, choć niewiele odbiega od tego widoku. To jest dowód na to, jak nieodpowiednie oświetlenie książki sprawia, że nic nie widać :). Ta tajemnicza książka to Tajemnica - Mary Dyer, która przywędrowała do mnie od Grupy wydawniczej Foksal. Również od nich jest kolejna pozycja w stosiku, czyli Zła krew autorstwa Sally Green. Po tej ostatniej książce wcale nie wiem czego się spodziewać, więc... może być ciekawie :)

Następna jest powieść, którą już dawno, baaaardzo dawno temu zamówił od Dużego Ka mój małżonek. Jest to Warszawa 1944 - Aleksandy Richie. Myślę, że wkrótce Artur zgłębi tę lekturę, a później podzieli się swoimi przemyśleniami.

Sekret czarownicy - Anny Klejzerowicz otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i portalu Czytajmy Polskich Autorów. To już trzecia część serii, mam nadzieję, że będzie równie dobra, jak jej poprzedniczki.

Powieść O krok za daleko - Tiny Seskis dotarła do mnie w ramach współpracy z księgarnią Matras. Dzięki wielkie :)

Powód by oddychać (Rebecca Donovan) zamówiłam jakiś czas temu, ale miałam nie otrzymać. Zostałam jednak miło zaskoczona przez wydawnictwo Feeria, które w okolicach premiery mi ją przesłało. W zasadzie książka była dla Wiktorii, dlatego recenzję już możecie znaleźć na blogu. O, TU.

Od jakiegoś czasu jest mi dane śledzić losy Pana Przypadka. Właśnie otrzymałam cześć trzecią, czyli Pana Przypadka i Korpoludki. Za książkę dziękuję autorowi, Jackowi Getnerowi. 

W ramach odnowionej współpracy z wydawnictwem Świat Książki otrzymałam do recenzji powieść Jedenaście godzin - Paulliny Simons. Wkrótce się za nią wezmę :)

Jeśli chodzi o stosik, to już wszystko. Ale już po zrobieniu fotki, a jeszcze przed wstawieniem postu otrzymałam (a w zasadzie otrzymała Wiktoria) powieść Zostań, jeśli kochasz - Gayle Forman. Książka przywędrowała do nas w ramach współpracy z Dużym Ka. Recenzja wkrótce.


I co, spodobało się Wam coś? Coś szczególnie polecacie? Coś odradzacie? 

9 lipca 2014

Przede wszystkim naturalnie („Ziołowy zakątek. Kosmetyki, które zrobisz w domu” Klaudyna Hebda)

„Ziołowy zakątek. Kosmetyki, które zrobisz w domu” Klaudyna Hebda
wyd. Nasza Księgarnia
rok: 2014
str. 322
Ocena: 5/6


Pewnie się tego nie spodziewacie, ale pierwszą myślą, jaką miałam zanim otworzyłam Ziołowy zakątek, było: czy w środku będzie więcej fioletowych kwiatów? Bo na okładce kilka znalazłam. Tak wiem, ta myśl nie jest to ani zbyt wzniosła, ani warta uwagi. Ale tak już mam, czemu więc się tym nie podzielić? I tak, wewnątrz tego niezwykłego poradnika jest więcej fioletu! Więc zdecydowanie, jeszcze przed dokładną lekturą, mogę polecić go osobą ześwirowanym na punkcie tego koloru. Nie wiem, czy poza mną ktoś taki istnieje, ale jeśli tak - jak najbardziej powinien on sięgnąć po tę pozycję. Zdecydowanie wzbogaci ona jego domową, fioletową biblioteczkę.

Bardzo lubię oglądać programy, w których pokazują jak zrobić coś samodzielnie w domu. Domowy majonez? Domowy wybielacz? Płyn do mycia podłogi czy szyb? Oglądam, zapamiętuję i staram się wykorzystać w życiu prywatnym. Dlatego, gdy tylko trafiła się okazja przygarnięcia Ziołowego zakątka nie wahałam się ani sekundy. W końcu to skarbnica informacji, jak nie na teraz, to na przyszłość. Dobre porady są zawsze w cenie, nie dewaluują się, warto mieć je spisane na papierze, tak by w każdej chwili móc po nie sięgnąć.

Pierwsze co rzuca się w oczy, to znakomita oprawa graficzna. Fotografie samej autorki oraz Katarzyny Chudy są naprawdę znakomite i warte uwagi. Doskonale pasują do zawartości poradnika. Po drugie - informacje. Ziołowy zakątek jest nimi po prostu przepełniony. Autorka podaje nam nie tylko  przepisy na domowe specyfiki, ale wprowadza nas za kulisy sztuki, jaką niewątpliwie jest domowe zielarstwo i kosmetologia.

Klaudyna Hebda mówi nam na przykład, dlaczego warto samodzielnie przygotowywać kosmetyki. Cena - czasami wręcz niewiarygodnie niska. Brak konserwantów. Świadomość. Uniwersalizm. To tylko kilka powodów, które przytacza autorka. Do tego, przed przystąpieniem do przekazywania "tajemnej wiedzy" uchyla przed czytelnikiem encyklopedię, dzięki której może się on dowiedzieć jaką faktycznie ma skórę i jak walczyć z jej problemami. To oczywiście nie wszystko. W książce znajdziemy również informację o podstawowych przyrządach, które będą nam potrzebne podczas przygotowywania kosmetyków, oraz jakie zasady bezpieczeństwa powinniśmy zachować podczas zabawy w domowe laboratorium. Dowiadujemy się także, co będzie nam w tych naszych czarodziejskich praktykach potrzebne (olejki, masła, zioła) i już, możemy przystąpić do "pichcenia". Delikatny peeling rumiankowy z mąki owsianej? Tonik malwowy? Odżywczy majonez do włosów? Leśna woda po goleniu? Olej do masażu ułatwiający przepływ limfy? Żadna z tych rzeczy nie będzie dla was tajemnicą, po lekturze Ziołowego zakątka.


Oczywiście przygotowanie niektórych z tych mikstur jest pracochłonne, a znalezienie składników może przyprawić o zawrót głowy, ale wszystko jest do zrobienia. Autorka przy każdym przepisie podaje, dla kogo będzie on dobry, jak długo trwa przygotowanie i ile czasu później można gotowy produkt przechowywać. Krok po kroku opisuje co z czym połączyć, by otrzymać założony efekt. Do tego na końcu poradnika wskazuje, gdzie najszybciej można kupić niektóre ze składników. Myślę, że jest to ciekawa pozycja dla osób zainteresowanych samodzielnym przygotowywaniem kosmetyków, oraz dla tych, które pasjonują się tematem "eko". Polecam.

Sil


10 lipca 2013

Leśne gotowanie (Dzika kuchnia” Łukasz Łuczaj)

Żeby nie było... małż również czasem coś poczytuje :) Czasem pod drzewkiem, a czasem w jakiejś głuszy :)

wyd. Nasza Księgarnia
rok: 2013
str. 322

Ocena: 5/6


Książka z lekka wygląda na 500 stron, ale po szybkiej kontroli okazuje się, że jest ich jedynie 319, za to w bardzo grubej i reprezentatywnej oprawie, a wewnątrz na sztywnych i śliskich kartkach pełno ilustracji oraz zdjęć – jednym słowem na bogato. Dzika Kuchnia, której autorem jest dr hab. Łukasz Łuczaj, będzie się dobrze prezentować nie tylko na półce w domowej biblioteczce, ale także w plecaku. Zabranie tej książki na wycieczkę pozwoli nam spojrzeć na otaczające nas łąki i lasy w zupełnie inny sposób – jak na supermarket. Autor jest biologiem i od wielu lat dzieli się swoją wiedzą na warsztatach z przetrwania o dzikich roślinach i ich jedzeniu – tak więc skoro jeszcze żyje, to chyba można mu zaufać. Publikacja zawiera nie tylko opis wielu jadalnych roślin występujących na terenie Polski, ale także, a raczej przede wszystkim, przepisy kulinarne ze wspomnianymi zielskami w roli głównej. Liczne ilustracje i zdjęcia pozwolą nam się dobrze się przyjrzeć jak to dzikie jedzenie wygląda. Przy każdym opisywanym okazie są ramki „Uwaga! Nie pomyl z…” i o okresach zbioru, które na pewno ograniczą ilość ewentualnych zejść i rozstrojów żołądka. Liście, kwiaty, pąki, owoce i korzenie każdej opisanej rośliny są scharakteryzowane pod względem ich smaku, wyglądu oraz pory roku, w której są najsmaczniejsze. Prezentowane przepisy są raczej proste, zazwyczaj jednogarnkowe lub jednobutelkowe i zawsze bardzo jasno i przejrzyście opisane. Przede wszystkim jednak są one bardzo zaskakujące. Bo kto się nie uśmiechnie i nie zdziwi czytając: Spaghetti Sosnowo- Orzechowe, Frytki z Czyśćca, Nalewka Piołunowa, Focaccia z Jarzębiną czy też Wino Brzozowe – 
a takich kwiatków jest bardzo dużo. Warto wspomnieć, że autor nie tylko skupia się na jadalności, kolorze i kształtach roślin, ale także wspomina o historii ich spożywania wśród naszych przodków. Mało tego, dowiemy się jakie substancje aktywne mają opisywane rośliny – co już zakrawa o czarną magię. Między przepisami, z których wylewają się zapachy, i bogatymi opisami roślin, znajdują się krótkie przemyślenia, czy też felietony autora na tematy, między innymi, wędkarstwa, ognia, czy też sklepów ze zdrową żywnością.

Wiedza, jaką posiada Łukasz Łuczaj, jest olbrzymia i za to należy mu się szacunek, choć osobiście uważam Go za lekko zbzikowanego ekologa. Muszę jednak przyznać, że jest on oddany sprawie i pełen pasji, co się czuje wertując kolejne karty książki. Polecam poczuć zapach nowo kupionej „Dzikiej Kuchni”, wyciągniętej z plecaka w środku lasu, wymieszany z aromatem jagód. Warto zapoznać się z tą pozycja nie tylko by zaspokoić swoją dziką ciekawość kulinarną, ale także by zaimponować znajomym własnoręcznie przygotowując np. Babeczki z Topinamburu. Oczywiście swoją przygodę z dziką zieleniną w kuchni polecam zaczynać od małych prostych kroczków. Nie wiem jak u Was, ale „Dzika kuchnia” na pewno wyląduje w moim plecaku zaraz obok siekierki w przypadku apokalipsy Zombi, czy też innych naturalnych katastrof.

Artur Borowski


Książka przeczytana dzięki uprzejmości portalu Duże Ka i wydawnictwa Nasza Księgarnia

29 czerwca 2013

Bookowo 6/2013 i rozwiązanie Konkursowa 16

Czerwiec już niemal za nami, czas więc chyba zaprezentować nabytki z tego miesiąca. Od razu wspomnę, że jedna pozycja znajduje się również w stosiku majowym, właśnie skończyłam ją czytać i jakoś tak wylądowała na nie tej półce co trzeba... ale co tam :)

Oto i on, stosik czerwcowy :)

I tak na pierwszy rzut wysuwa się książka Łukasza Łuczaja - Dzika kuchnia, która jest obecnie okupowana przez Artura. Pozycja znalazła się w naszym domu dzięki uprzejmości WNK i portalu Duże Ka. Recenzja pewnie ukaże się wkrótce :)
Daje, patrząc od lewej, natrafić można na kilka pozycji, które pochodzą od wydawnictwa Albatros Kuryłowicz (dzięki wielkie dla pani Marii). Tak więc w stosiku czerwcowym znalazły się powieści: Michaela Connelly'ego - Oskarżyciel (książka pochodzi z serii o prawniku z Lincolna - Mickey'u Hallerze, którą bardzo lubię), Phillipa M. Margolin'a - Sędzia (która bardzo mnie interesuje, choć jest jeszcze dla mnie tajemnicą), oraz Tess Gerritsen - Ostatni, który umrze (powieść z serii o Jane Rizzoli, którą uwielbiam).
W następnej kolejności zobaczyć można pozycje przesłane przez wydawnictwo Czarna Owca, z którym udało się mi (i mojemu małżowi ofkorz) nawiązać ostatnio współpracę. O Chuligance - Izabeli Jung pewnie wiele osób już słyszało. Nie mogę się już doczekać lektury. Sekretne wojny Mossadu - Yvonnick Denoel do poczytania dla Artura, a między tymi dwiema pozycjami znajduje się audiobook [Geim] - Andersa de la Motte, który wkrótce wysłucham :).
Wydawnictwo Mira obdarowało mnie w tym miesiącu ich pierwszą polską powieścią, czyli Całą prawdą o... - napisaną wspólnie przez Ilonę Felicjańską i Anetę Pondo, oraz dwoma romansami z mowej serii KISS: Kto się śmieje ostatni - Trish Wylie oraz Kronika ślubnych wypadków - Jessici Hart.
Jakiś czas temu brałam udział w konkursie zorganizowanym przez Irenkę (Bujaczka), w którym miałam zaszczyt wygrać. Burza - Julie Cross to nagroda przesłana mi przez Irenkę :) Dzięki kochana :)
Piękne istoty - Kami Garcii i Margaret Stohl trafiły do mnie dzięki udanej wymiance na Lubimy Czytać.
Powieść On - Łukasza Henela trafiła do mnie dzięki uprzejmości wydawnictwa Videograf II. Dzięki :)
Requiem dla Bostonu autorstwa Williama Landay'a nadesłał wortal Granice :*
Na końcu, choć nie mniej ważna, znajduje się powieść Zdemaskowana - Abby Lee, która niecierpliwie czeka na swoją kolej. Oczywiście od wydawnictwa Otwarte.

Szczęściarę otrzymałam od wydawnictwa Filia - to ta książka, którą już raz zaprezentowałam i właśnie przeczytałam. Recenzja wkrótce.

Rozwiązanie Konkursowa 16

Teraz druga sprawa, czyli rozwiązanie Konkursowa 16. Pech tak chciał, że do Konkursowa zgłosiła się jedna osoba więcej, niż było nagród. Musiałam więc przeprowadzić losowanie, w którym wylosowana osoba nie otrzymuje nagrody :(
Kody do Audioteki otrzymają:
Klementynka
Irena Bujak
Alina
Immora
Moje książki

Szkoda, że nie miałam więcej kodów. Dziewczyny - piszcie na maila w sprawie kodów :)

23 września 2012

MUST HAVE #15 i 16/2012

Jak obiecywałam tak robię. Must have z poprzedniego tygodnia i na następny tydzień poniżej. Mam nadzieję, że w październiku będzie mi lepiej szło wstawianie zapowiedzi wydawniczych :) Opisy pochodzą ze stron księgarń i wydawców :)



Wydawnictwo: Czarna Owca
Premiera 18.09.2012


Henrik HP Pettersson to 30-letni kombinator i próżniak, którego życiowe ambicje mogą być śmiało podsumowane jednym zdaniem: być numerem jeden. Jest zadufany w sobie, beznadziejnie impulsywny, a przy tym dręczy go poczucie bycia niedocenianym. Pewnego dnia znajduje telefon komórkowy, który zaprasza go do tajemniczej Gry Alternatywna Rzeczywistość - gry testującej granice między złudzeniem a rzeczywistością. Po wykonaniu testu próbnego HP otrzymuje szereg fascynujących i niebezpiecznych zadań, które są filmowane, a następnie publikowane na liście rankingowej, ocenianej przez zamkniętą społeczność w sieci. Napięcie w grze rośnie, nagrody są coraz cenniejsze, a fani wystawiają mu świetne noty. HP powoli staje się gwiazdą, dlatego podejmuje się coraz bardziej ryzykownych zadań, by tylko pozostać w grze. Inspektor Rebecca Normén jest jego przeciwieństwem. Kontroluje swoje życie w każdym szczególe i szybko pnie się po szczeblach kariery. Wszystko układałoby się idealnie, gdyby nie anonimowe, niepokojące liściki, które znajduje w swojej szafce. Ktokolwiek je pisze, wie o jej przeszłości więcej, niż powinien. Dlaczego? Czy ktoś się z nią bawi? Podczas gdy gra stopniowo wkracza w życie HP i Rebecki, ich światy nieuchronnie się łączą. Pochłonięty kolejnymi zadaniami HP zaczyna zdawać sobie sprawę, że gra niesie za sobą śmiertelne niebezpieczeństwo.
Kto stoi za tajemniczą rozgrywką?

Powieści Andersa de la Motte charakteryzuje wyjątkowo szybkie tempo, sam autor zaś celuje w budowaniu napięcia od pierwszej strony. Ma nieokiełznany i swobodny styl, pełen zabawnych nawiązań do kultury popularnej, m.in. do Philipa K. Dicka. Tematyka powieści jest wyjątkowo aktualna, prowokująca do myślenia i fascynująca dla każdego użytkownika wszechobecnych w dzisiejszym świecie technologii cyfrowych i social media.
Dzięki wybuchowej mieszance brawurowego suspensu, humoru i rzeczowej wiedzy z dziedziny IT i social media, proza Andersa de la Motte stanowi nowy, wyrazisty głos w skandynawskiej literaturze sensacyjnej.



Wydawnictwo: Amber
Premiera 18.09.2012


Inspektor Kari Vaara powraca w kontynuacji powieści Anioły śniegu, najlepszego debiutu roku w kategorii kryminał według "Booklist"

James Thompson to Amerykanin, który czuje i pisze jak najlepszy skandynawski mistrz.

Druga powieść Jamesa Thompsona - nawet jeszcze lepsza niż pierwsza - to bez wątpienia jeden z najlepszych skandynawskich kryminałów 2011 roku.
"Kirkus Reviews"

Mój dom, Finlandia. Dziewiąty, najgłębszy krąg piekieł. Jezioro zamarzniętej krwi i win, powstałe z łez Lucyfera, zamienione w lód podmuchem jego skórzastych skrzydeł...
Głowa mi pęka. Migreny zaczęły się niedługo po tym, jak Kate poroniła bliźnięta, nieco ponad rok temu. Teraz ból głowy trwa już trzy tygodnie bez przerwy, zaczynam od niego wariować. Patrzę na śpiącą Kate. Czuję ukłucie poczucia winy za śmierć naszych bliźniąt. Kate błagała, żebym zrezygnował ze śledztwa w sprawie Sufi i Elmi. Odmówiłem. Udało mi się rozwiązać sprawę morderstwa, jednak za wysoką cenę. Zanim skończyło się śledztwo, padło pięć trupów, w tym mój przyjaciel i sierżant Valtteri oraz moja była żona. Dwie kobiety owdowiały, siedmioro dzieci straciło ojców. A ja dostałem postrzał w twarz. Kula zostawiła paskudną bliznę, którą usunęłaby drobna operacja plastyczna, ale tego nie chciałem. Noszę ślad jako symbol mojej winy...

Sprawa morderstwa somalijskiej imigrantki z Aniołów śniegu pozostawiła inspektora Kari Vaarę z blizną na twarzy, chroniczną bezsennością, uporczywą migreną i nieprzemijającymi wyrzutami sumienia.

Rok później Vaara mieszka w Helsinkach, gdzie przeprowadził się na życzenie swojej pięknej amerykańskiej żony.
Kate czuje się tu jak u siebie, lecz dla Vaary z tym miastem wiążą się same złe wspomnienia. A praca na "cmentarnej szychcie" - nocnej zmianie w wydziale zabójstw - pogłębia stres.

Dlaczego właśnie Vaara ma przeprowadzić śledztwo w sprawie Arvida Lahtinena - dziewięćdziesięcioletniego bohatera narodowego oskarżonego o zbrodnie wojenne? Rząd domaga się potwierdzenia jego niewinności, aby ocalić wizerunek Finlandii jako kraju, który odegrał heroiczną rolę podczas wojny. Ale dla Vaary dowody są jednoznaczne... Czy to przypadek, że właśnie teraz dostaje drugie dochodzenie? Rosyjski biznesmen jest podejrzany o zabójstwo swojej młodej niewiernej żony. I jak się okazuje - nietykalny...

Każdy krok Vaary prowadzi w ślepą uliczkę. Każdy ruch może oznaczać koniec jego policyjnej kariery. Dwie pozornie różne sprawy łączą się zaskakująco, przeszłość i teraźniejszość zderzają się ze sobą, a on sam jest o wiele bardziej osobiście zaangażowany w oba śledztwa, niż mógłby przypuszczać. Zanim doprowadzi je do końca, Finlandia będzie musiała spojrzeć w twarz swojej historii, a inspektor Vaara - upiorom swojej przeszłości. W ostatnim kręgu własnego piekła, nie palącym ogniem, lecz paraliżującym lodowatym chłodem...


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Premiera 19.09.2012


Mikael Brenne dostaje sprawę, której nie może wygrać. Wszystko wskazuje na to, że jego klient zgwałcił, okaleczył i brutalnie zamordował czternastoletnią dziewczynę. Rozprawa nie przebiega jednak zgodnie z oczekiwaniami i wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Mikael czuje się oszukany. Wszczyna prywatne śledztwo, choć jest prawie pewien, że gorzko tego pożałuje...
Tom drugi wciągającej serii o Mikaelu Brennem.

Kolejny sukces. Thriller Chrisa Tvedta zapewnia autorowi miejsce w czołówce norweskich twórców kryminałów.
Ann Kristin Odegard, "BA"

Tvedt tworzy przekonujący obraz człowieka balansującego między osobistymi ambicjami a pragnieniem sprawiedliwości, z czym -
miejmy nadzieję - mierzy się wielu adwokatów. To świetna książka, zdecydowanie warta kontynuacji.
Curt Johnson, "Dagens Naeringsliv"

Kryminał na wysokim międzynarodowym poziomie.
Sindre Hovdenakk, "VG"

Chris Tvedt urodził się w 1954 roku w Bergen w Norwegii. Na tamtejszym uniwersytecie studiował prawo oraz kilka innych kierunków, w tym literaturoznawstwo. W 1988 roku rozpoczął praktykę adwokacką, a w 2005 zadebiutował chwalonym przez krytyków thrillerem Uzasadniona wątpliwość. Dzięki pasjonującemu cyklowi o Mikaelu Brennem został nową gwiazdą kryminału rozgrywającego się na sali sądowej.



Wydawnictwo: Świat Książki
Premiera 19.09.2012


Kontynuacja "Kwiatów na poddaszu" i "Płatków na wietrze". Dalsze losy rodzeństwa, które spędziło dzieciństwo zamknięte na strychu przez okrutną matkę. Mijają lata. Cathy po swych małżeńskich perypetiach ma dwóch synów, Jory'ego oraz Barta. To oni opowiadają dalszą historię. Cathy i jej ukochany brat Chris żyją obecnie w związku i adoptują dziewczynkę. Tymczasem do domu obok wprowadza się pewna starsza pani, która interesuje się synami Cathy. Bart często ją odwiedza. Wkrótce dostaje od lokaja tajemniczy dziennik. Lektura zmienia chłopca nie do poznania...



Wydawnictwo: Sonia Draga
Premiera 19.09.2012


Wysyp tanich kredytów, nonszalancka bankowość inwestycyjna, bańka spekulacyjna
na rynku nieruchomości czy nieroztropna polityka finansowa – co tak naprawdę stoi za największymi światowymi bankructwami?

Fascynująca podróż po Europie i Ameryce w poszukiwaniu źródeł kłopotów finansowych państw, które znalazły się na skraju bankructwa.
Liczne wywiady i prywatne rozmowy z różnymi ludźmi, zabawne anegdoty podparte rzetelną wiedzą z zakresu ekonomii oraz bystre obserwacje antropologiczno-socjologiczne w połączeniu z wnikliwą analizą globalnej sytuacji ekonomicznej sprawiają, że książka Lewisa w sposób fascynujący, a jednocześnie klarowny i przystępny przybliża czytelnikowi
mechanizmy kryzysu, jak również przyczyny i potencjalne skutki zapaści na światowych rynkach finansowych.



Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera 20.09.2012


Są grzechy zbyt straszne, aby je wybaczyć... i zbyt zapadające w pamięć, by o nich zapomnieć.

Mia Voss, specjalistka od DNA, traktuje wysyłanie kryminalistów za kratki jako swoją zawodową misję. Niespodziewanie jej praca nabiera wyjątkowo osobistego charakteru. Kiedy kiepski dzień kończy się napadem i kradzieżą samochodu, Mia dochodzi do wniosku, że ma wyjątkowego pecha. Ale kiedy po pozornie przypadkowych nieszczęściach następuje znacznie bardziej niepokojące zdarzenie, dziewczyna zaczyna podejrzewać, że stała się celem szaleńca.
Kiedyś Mia ufała detektywowi Ricowi Santosowi, ale to było zanim Ric pozwolił, by jego trudna przeszłość zniszczyła szansę na ich wspólną przyszłość.
Jednak Ric wie, kiedy Mia kłamie - i kiedy się boi. Klucz do złapania sadystycznego mordercy może tkwić w dawno porzuconej, nierozwiązanej sprawie, która prześladuje Mię od lat. Tylko ona może odkryć prawdę, ale najpierw Ric musi przekonać ją, by powierzyła mu swoje sekrety... i swoje życie.


Serce nie sługa - Rachael Herron
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera 25.09.2012


Ciepła opowieść dla miłośniczek romansów!

W dzień Lucy Harrison sprzedaje książki, a w nocy jest ochotniczką w straży pożarnej w miasteczku Cypress Hollow. Podoba jej się takie życie - jest pełne, uporządkowane i przewidywalne. Wszystko się zmienia, kiedy do miasteczka wraca podejrzany typ - były policjant Owen Bancroft. Lucy nigdy nie znała strachu, nie wahała się ani sekundy, kiedy trzeba było przyjść innym z pomocą, ale gdy ma zaryzykować własnym sercem, jest absolutnie przerażona. W małym miasteczku, takim jak Cypress Hollow, wszyscy wiedzą o sobie wszystko i nie ma się gdzie ukryć przed oczami ciekawskich. Los rzuca Lucy i Owena w wir odkrywania zapomnianych dzieł Elizy
Carpenteri, legendy Cypress Hollow. Teraz Owen, który próbuje odzyskać twarz jako cywil bez policyjnej blachy, będzie musiał się nauczyć, jak żyć inaczej... a Lucy będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, jaką część siebie samej jest w stanie postawić w hazardowej grze o miłość.



Wydawnictwo: Sonia Draga
Premiera 26.09.2012


Co się stanie, gdy przekroczysz pewną granicę?
Gdy odkryjesz w sobie pragnienie, by czynić niewyobrażalne zło?
Czy pozwoliłbyś wplątać się w morderstwo?
W imię przyjaźni?
By uciec od swej ponurej, codziennej egzystencji?

Na przedmieściach Tokio, w fabryce produkującej zestawy obiadowe, cztery kobiety pracują na granicy wycieńczenia. Obciążone mnóstwem obowiązków, pogrążone w długach i samotności, wiodą życie, które przypomina jedynie ponurą wegetację.
Yayoi to młoda matka, która od lat jest upokarzana przez swojego męża, łajdaka i hazardzistę. Pewnego pięknego dnia w akcie desperacji zabija go. Ze swojego czyny zwierza się przyjaciółce z pracy, Masako. Ta postanawia jej pomóc. Wraz z Yoshie i Kuniko, które przyłączyły się do mrocznego duetu zwabione możliwością zarobku, pozbywają się ciała. W niedługim czasie policja odnajduje poćwiartowane zwłoki i rozpoczyna śledztwo.
Jednak nie tylko morderstwo spędza kobietom sen z powiek. Zaczyna je też prześladować członek japońskiej mafii, który w efekcie popełnionej przez nie zbrodni traci swój klub. Teraz pała chęcią zemsty...
"Ostateczne wyjście" to pasjonujący dreszczowiec, hipnotyzujący, pełen psychologicznego napięcia thriller, obnażający najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Stanowi on również niepokojacy obraz zwykłego człowieka gotowego dokonać rzeczy niewyobrażalnych.
Autorka kreuje świat, w którym zacierają się granice między ofiarą a katem, gdzie człowiek staje się narzędziem zła, bezwzględnym oprawcą, uosobieniem najbardziej brutalnych instynktów.


Kobieta z piątej dzielnicy - Douglas Kennedy
Wydawnictwo: Świat Książki
Premiera 26.09.2012


Thriller dla tych, którzy nie lubią thrillerów, romans dla tych, którzy nie lubią romansów, błyskotliwy i zjadliwy
The Times

Wydaje się, że Harry Ricks, wykładowca akademicki na jednej z amerykańskich uczelni, nie ma już nic do stracenia. Romans ze studentką zakończył się tragicznie: dziewczyna popełniła samobójstwo, opuściła go żona, został wyrzucony z pracy. Zgnębiony, bez pieniędzy, Harry ucieka do Paryża. Tam poznaje Margit - tajemniczą, atrakcyjną kobietę. Nawiązuje z nią osobliwy związek, a gdy zaczyna opowiadać o ludziach, którzy się na nim mszczą, oni zaczynają... ginąć.
Co naprawdę przydarzyło mu się w Ameryce? Kim jest Margit? Opowieść o zwodniczym sensie
prawdy, demonach i zemście.
Książka została sfilmowana przez polskiego reżysera Pawła Pawlikowskiego z gwiazdorską obsadą. W rolach głównych: Ethan Hawke, Kristin Scott-Thomas oraz Joanna Kulig.


Medicus - Noah Gordon
Wydawnictwo: Książnica
Premiera 26.09.2012


Słynna opowieść o balwierzu, który został wielkim lekarzem.
Anglia, XI wiek. Rob J. Cole, syn cieśli i hafciarki, po śmierci rodziców zostaje pomocnikiem wędrownego balwierza parającego się również leczeniem. Wykazuje nie tylko zapał do nauki, ale też ową szczególną wrażliwość, która pozwala "czytać" w chorym organizmie, dostrzegać w nim wolę walki lub chęć poddania się. Punktem zwrotnym w jego życiu staje się spotkanie z żydowskim lekarzem, którego kunszt odbiega od szalbierskich sztuczek średniowiecznych medyków. Odtąd każdym krokiem Roba kieruje jedno tylko pragnienie: dotrzeć do Isfahanu i zostać uczniem sławnego perskiego lekarza, Ibn Siny, w świecie zachodnim zwanego Awicenną.



Tajemnica Nostradamusa - Judith Merkle Riley
Wydawnictwo:  Książnica
Premiera 26.09.2012


Mroczne żądze, niebezpieczne przepowiednie, czarna magia...
XVI-wieczny barwny fresk obyczajowy Francji na progu wojny domowej, z galerią niezwykłych postaci otaczających "wizjonera tysiąclecia".
Francja, rok 1556. Na dworze Henryka II niepodzielnie panuje wpływowa metresa władcy, Diana de Poitiers. Odsuwana od męża królowa Katarzyna Medycejska, zrozpaczona ciągłymi upokorzeniami, ucieka się do czarnej magii, by pozbyć się rywalki. Ponieważ jednak kolejne próby zawodzą, wzywa na pomoc nadwornego astrologa, Nostradamusa.

30 sierpnia 2011

Po prostu… MAGICZNA



„Lucian” Isabel Abedi
wyd. Nasza Księgarnia
rok: 2011
str. 528
Ocena: 5/6



Biorąc do ręki ostatnią pozycję otrzymaną od Wydawnictwa Nasza Księgarnia myślałam tylko o jednym – byle ta książka nie była kopią miliona innych, trafiających obecnie na rynek. Czasem dodawałam do tej myśli zdanie: „Oby to nie był kolejny, kalkowy paranormal”. Przypuszczam, że właśnie obawa, że mogę zetknąć się z czymś, co niezupełnie przypadnie mi do gustu sprawiła, iż tak długo odkładałam tę książkę na półkę. Nie powinnam była tego robić, w końcu do tej pory nie zawiodłam się na pozycjach tego Wydawnictwa. Teraz, po zakończonej lekturze wiem już, że powinnam była słuchać mojej intuicji, w końcu zwykle mnie nie zawodzi.

Kolejnym „tyci” problemem, jaki, delikatnie mówiąc, odstraszał mnie od tej pozycji, była liczba stron. Autorka zmieściła swą powieść na całych pięciuset dwudziestu ośmiu kartach. Dla mnie oznaczało to minimum cztery dni, które powinnam poświęcić lekturze. Nic nie mogę poradzić, takie jest moje tempo czytania. I w tym momencie zdradzić Wam muszę, iż Luciana dzierżyłam w mych dłoniach jedynie dwie doby. I były to jedne z najlepiej spędzonych dób w ostatnim czasie. Książka pochłonęła mnie do tego stopnia, iż nie byłam w stanie jej odłożyć, mimo iż wiedziałam, że rano będę niewyspana. Przy każdym kolejnym zdaniu obiecywałam sobie: „Jeszcze tylko jeden akapit”, a gdy łamałam własne postanowienie dodawałam: „Jeszcze tylko jeden rozdział”. Końcem końców morzył mnie sen. Dlatego czytałam tę powieść tak długo J.

Rebeka Wolff jest szesnastoletnią Niemką, mieszkającą nad Łabą, w Hamburgu. Jej życie niezupełnie można podczepić pod stwierdzenie „normalne”. Beka wychowuje się w dość oryginalnej rodzinie. U boku matki – Janne, stoi Wróbelek, jej partnerka życiowa. Ojciec , Amerykanin – Alec Reed, od kilku lat mieszka wraz z żoną i córką w USA. Utrzymuje jednak z Rebeką stały kontakt mailowy, wspierany kilkoma wizytami w ciągu roku. Mimo nieco dziwnie skonstruowanej rodziny, dziewczyna wydaje się być szczęśliwa. Jedyną zadrę w jej sercu stanowi zakończony niedawno związek z kolegą z klasy, Sebastianem. Nieprzyjemne zachowanie chłopaka sprawia jej przykrość, ale u jej boku zawsze stoi wierna przyjaciółka – Suse, zawsze gotowa podać Rebece pomocną dłoń. Życie głównej bohaterki zmienia się radykalnie podczas pewnego środowego wieczoru. W jej domu zwykle w tym dniu odbywa się Ladies Night In, i ta październikowa środa niczym się od poprzednich różnić niemiała. Tematem przewodnim wspomnianego wieczoru staje się porządkowanie staroci. Co znajduje się w czeluściach ogromnej szafy? Czy jest coś, w życiu nastoletniej Rebeki, o czym dziewczyna nie wie? Jak zakończy się ten niezwykły wieczór i co przyniesie kolejny dzień, tydzień, miesiąc? Czemu Rebekę zacznie nawiedzać wciąż ten sam koszmar, a w sercu pojawi się niewytłumaczalna pustka? To tylko kilka pytań, które w tym momencie należy sobie postawić i na które odpowiedź znajdziecie podczas lektury wspomnianej powieści. Jedno jest pewne, odpowiedzi nie będą takie, jakich się spodziewacie.