Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieża Sokoła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieża Sokoła. Pokaż wszystkie posty

5 września 2011

Nic co ludzkie… („Wieża Sokoła” Katarzyna Rogińska)


„Wieża Sokoła” Katarzyna Rogińska
wyd. Oficynka
rok: 2011
str. 312
Ocena: 4,5/6



Wiele recenzji przeczytałam i sporo ustnych opinii wysłuchałam, nim udało mi się znaleźć chwilę czasu i sięgnąć po powieść Katarzyny Rogińskiej, zatytułowaną „Wieża sokoła”. Przyznać muszę, iż poważnie obawiałam się jej lektury. Informacje, jakie pozyskałam na temat tej powieści, sprawiały że na moim ciele pojawiała się gęsia skórka. Sama myśl o tym wszystkim wprawiała mnie w jeszcze większe przerażenie. Dziś mogę spokojnie złożyć „Wieżę sokoła” w mojej biblioteczce. I jedno jest pewne, już tam zostanie. A jeśli będę zbyt często bujała w obłokach… to wrócę do tej lektury, by zobaczyć, jak nisko można upaść od takiego „bujania”.

Ile potrzeba, by zakochać się bez pamięci? By zaufać drugiej osobie i powierzyć jej całe swoje życie? Jak bardzo trzeba kochać (albo jak naiwnym trzeba być), by uwierzyć, że nasze życie z dnia na dzień może zmienić się w bajkę? Co musi się wydarzyć, by człowiek podjął decyzję o wyjeździe na drugi koniec świata? Chcielibyście wiedzieć? Nie znajdziecie lepszego sposobu od lektury omawianej właśnie powieści Katarzyny Rogińskiej.

Dymitra Papadopulos, młoda greczynka, uczennica klasy maturalnej, córka przeżywających kryzys wieku średniego rodziców, zakochuje się. Pewnego dnia, podczas wizyty w dzielnicy Exarchia, wysłuchuje mowy młodego, zbuntowanego chłopaka. Jednak to nie jego ogniste przemówienie powoduje jej zainteresowanie. To postać chłopaka, jak się później okazuje Andreasa, zaczyna ją intrygować. Z dnia na dzień Dymitra zmienia swoje życie. Przystępuje do grupy chłopaka, przestaje chodzić do szkoły, rezygnuje z korepetycji i przekazuje posiadane środki finansowe organizacji Andreasa. Wszystko po to, by zwrócił on na nią uwagę. Gdy w mieście zaczynają wybuchać bomby do Dymitry zaczyna docierać szara rzeczywistość. W efekcie dziewczyna trafia na Santorini, gdzie rozpoczyna pracę jako sprzątaczka. Na wyspie poznaje przystojnego i bardzo nieszczęśliwego Polaka, Edwarda, w którym zakochuje się bez pamięci. Koniec końców trafia do Polski, gdzie ma się zająć  niepełnosprawną żoną doktora. Nie wszystko okazuje się być jednak takie, jakie być powinno. Niestety, Dymitra nie orientuje się w sytuacji, czym przypieczętowuje swój los. Co stanie się z dziewczyną? Czy poniesie konsekwencje błędnych decyzji? Jakie będzie jej przeznaczenie? Gdzie rzuci ją życie i czy los może być naprawdę aż tak okrutny w stosunku do jednej osoby? Jak to się dzieje, że ludzie wciąż popełniają te same błędy? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć, musicie przeczytać „Wieżę sokoła”.