Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkania. Pokaż wszystkie posty

8 listopada 2015

Veronica Roth w Polsce!


Myślę, że niewiele osób zdaje sobie sprawę, że Niezgodną napisała 22letnia dziewczyna, 

Jeszcze mniej osób wie, że autorka, Veronica Roth zagrała epizodyczną rolę w ekranizacji Niezgodnej. 

Jednak najważniejszą informację z tej notki podam wam teraz. 

Dokładnie 12.12.2015 o godzinie 12:00 Veronica Roth pojawi się w Polsce, specjalnie po to, by spotkać się ze swoimi czytelnikami. Czy to nie wspaniale? Ja niestety być tam nie mogę, ale może ktoś z was się wybierze? Wydawnictwo Amber gorąco zaprasza :)

Miejsce spotkania: Empik Junior w Warszawie.

26 października 2014

SdiM poTargowo

W zasadzie to już tradycja, że w jedną z ostatnich sobót października pojawiam się z najbliższymi mi ludźmi w Krakowie. Nie inaczej stało się i w tym roku. Co prawda ten weekend odrobinę różnił się od tych z poprzednich lat. Zwykle tłumnie mój dom był nawiedzany przez pewne szalone wrocławianki (i nie tylko). W tym roku plany zmieniały się jak w kalejdoskopie i ostatecznie z przyjaciółkami spotkałam się w samym Krakowie, przed, w trakcie i po Targach Książki. Pozbawiona zostałam przyjemności gotowania dla tłumów, ale jakoś to przeżyłam. Gorzej było z moim małżonkiem, który wymyślił sobie, że zabierze do Krakowa naszego "pieska". Pisząc pieska mam oczywiście na myśli ogromnego psa z krótkimi nóżkami, czyli basseta hound. O Furiacie szerzej możecie przeczytać na sFuriatowanych, czyli blogu przez niego prowadzonym (tak, tak - mój pies potrafi napisać o sobie notkę:P). Dobra, odrobinę odbiegłam od tematu. Artur chciał zabrać psa i olać TK, na co oczywiście się nie zgodziłam. Pewnie przez całe życie mąż mi to będzie wypominał, ale ja na targi nie jeżdżę tylko dla książek i przyjaciół bliżej lub dalej z tymi książkami związanych. Wyszukuję tam przeróżne rzeczy i nabywam drogą kupna. Analizuję i dyskutuję zakupy właśnie z moim małżonkiem. Nie chciałam tego stracić, a do tego to prowadziło. Ostatecznie odwieźliśmy psa dzień wcześniej do rodziców, biorąc w zamian moją młodszą siostrę :) No dobra, chcieliśmy ją zabrać :)

W sobotę, czyli w trzeci dzień TK, bladym świtem, wyruszyliśmy do Krakowa. Tak raniutko spotkałam się z moją ekipą na śniadaniu, a następnie przeteleportowałyśmy się do Nowej Huty, gdzie w nowo wybudowanym budynku Expo Kraków odbywały się Targi Książki 2014.


W tym roku ubyło się w zasadzie bez kolejki i w zasadzie bez upraszania wydawców o wejściówki. Organizatorzy Targów w końcu zrozumieli, że "branżowi goście" to nie tylko przedstawiciele gazet, telewizji oraz autorzy, ale także bloggerzy książkowi. Gorzej, że według nich bloga może prowadzić maksymalnie jedna osoba. Ja akurat publikuję recenzje jeszcze dwóch osób, a znam blogi, na których autorów jest kilkunastu. Co wówczas? Niestety, wtedy trzeba radzić sobie samemu.

przed TK z Wiki i Kasią

Po rejestraci i doczekaniu się reszty ekipy, która na TK wybrała się ExpoPorażkoBusem (tak przynajmniej w myślach go nazwałam po wysłuchaniu relacji osób nim się przemieszczających), ruszyliśmy an podbój stoisk. Oczywiście jak zawsz eplan był jeden - trafić na najlepsze okazje, znaleźć się na interesujących nas spotkaniach, spotkać osobym na których nam zależy. Plan udało się zrealizować w niektórych aspektach lepiej, w innych gorzej. Ogólny bilans jednak zawsze wychodzi na plus. 

[5pr[eeeeeee0
bg
?] - dodatek od Fuksji (moja kotka)

[qq]

Dobra, bo troszkę się to rozciągnęło, a miało być, przynajmniej w założeniu, szybciutkie zrelacjonowanie dnia wczorajszego (w zasadzie niemal na żywo, bo pisać zaczęłam wczoraj, tylko zmożył mnie sen). A więc, na TK byliśmy blisko:

Jacka Cygana

Marii Czubaszek

Zygmunta Miłoszewskiego

Agnieszki Lingas-Łoniewskiej

Wojciecha Cejrowskiego

prof. Jerzego Bralczyka

prof. Jana Miodka

Oczywiście nie mogłam nie stanąć w ogonku do mojej ukochanej autorki, Agnieszki Lingas-
Łoniewskiej :)

Wygram? Nie wygrałam :(

za czym kolejka ta? 

Może nowe Bez przebaczenia?

A może... ONE WSZYSTKIE!!!

Dostanę podpis? Nie dostanę? 

Chwila dla fotoreporterów :) 

Potem szybko pobiegłam na spotkanie bloggerów. Oczywiście nie wiedziałam gdzie ono jest. Jak już to wiedziałem, to nie wiedziałam, jak na nie wejść. Skończyło się na tym, że trafiłam do sali 13:45, a potkanie trwało jeszcze z 5 minut. I nic nie mogłam zrozumieć... Jakieś szaleństwo. Chyba spotkanie się za bardzo nie udało. Ale, może za rok będzie lepiej :) 

Sławomir Krępa z wortalu Granice przemawia - podobno na TK Katowicach będzie lepiej :)

Szybko odszukaliśmy stoisko Dużego Ka, miałam tam nadzieję spotkać Janka z Tramwaju nr 4, niestety - nie udało się :( 

Trafiłyśmy z Wiki na stoisko wortalu Granice. Oczywiście zapomniałam, że chciałam wziąć udział w ich manewrach :(

Potem to już się zaczęło szaleńswto

Może kupimy coś Jaguarowego? 

O, jakie super notesy (WAM)!!!

Tak, to troszkę krępujące. Ale fioletowe, wieokrotnego użytku znaczniki wprawiły mnie w zachwyt:)

Coś czego kupić się nie dało - na wystawie rękodzieło. Biało-fioletowa - must have

I kolejna rzecz, której kupić nie można. Kwiaty z rajstop. Piękne :) 

A po Targach... Tradycji musiała starć się zadość. Ruszuliśmy na miasto i na najwspanialsze zapiekanki, które można dostać tylko u Endziora, na Kazimierzu :)

Z Wiki :)

Z moją WM :) 

No i na koniec, moje dziewczyny :) 

No i bez tego nie mogłoby być teh relacji, czyli targowe zdobycze. Tak, tak. U mnie po Targach Książki zwykle najmniej jest... książek :)

A co u was? Byliście na Targach? Co udało się wam upolować? 

27 października 2013

Targi Książki w Krakowie 2013 and Bookowo 10/2013

Się działo powiem Wam :)
Szczerze.

Po pierwsze - była cudowna pogoda. W ubiegłym roku było deszczowo, a później mroźnie. Jak wracaliśmy sypał śnieg.... Dwa lata temu było nawet ciepło, ale wieczorem zdecydowanie jesiennie... W tym roku TK przywitały nas prawdziwie letnią pogodą.

Szkoda tylko, że w budynkach Targów również panował upał. Już po kilkunastu minutach przebywania wewnątrz czuło się, że nie ma się szans długo wytrzymać wewnątrz. Na całe szczęście organizatorzy otworzyli wszystkie możliwe wejścia, więc co kilka-kilkanaście metrów można było dopaść drzwi i odetchnąć świeżym powietrze. To była druga kwestia...

Po trzecie - ludzie. A w zasadzie tłum. Dziki. Targi Książki w Krakowie jak zawsze zasypane zostały ludźmi. Masa wystawców. Masa autorów. Masa gwiazd. Masa mas, po prostu. Oczywiście ma to swoje plusy i minusy. Jedni przechadzają się wolniutko, rozmawiają ze sobą, stoją na środku przejścia... Inni pędzą ile sił w nogach, tu chcą zdążyć, tam chcą być pierwsi, przepychają się co sił w ramionach... Moim zdaniem i tak źle i tak niedobrze. Nie wiem szczerze jak to zrównoważyć, ale chyba przydałoby się zrobić szersze przejścia.

I tu dochodzimy do hali. No niestety, TK Kraków to wielka impreza i, delikatnie mówiąc, nie mieszczą się pod obecnym zadaszeniem. Na szczęście doszły mnie słuchy, że w przyszłym roku będziemy "bawić się" kilka numerów dalej, w klimatyzowanej i oby większej, hali. Już się nie mogę doczekać :) Może wówczas przestanę wpadać w panikę zaraz po przekroczeniu drzwi wejściowych? Może odwiedzę wszystkie miejsca, które miałam w planach? Może w końcu będę świadoma, że autorzy których czytuję, będą na TK i warto wziąć ich powieści - tak by je podpisali? Bo ja, wbrew pozorom, ciemna masa jestem. I, jasne, zabieram ze sobą książki do podpisu, ale to kropla w morzu tego, co powinnam zabrać i co mogłabym podpisać :P

No i na koniec - książki. Ludzie - w końcu udało mi się wyjść z TK bez siatek wypełnionych książkami! Nie wpadłam w szał zakupów i nie wydawałam jak w transie (w zeszłym roku nawet udało mi się kupić książkę, którą jakiś czas wcześniej już nabyłam....). Zakupiłam jedną książkę za 5 zł (oczywiście w G+J), książkę mojej Agnieszki (w końcu sygnalny, to nie wersja ostateczna...) i najnowszą powieść Tomasza Sekielskiego. No i wybrałam się po kilka autografów. Jak zawsze najbardziej ucieszyły mnie gadżety :) U Anglików nabyłam drogą kupna super notes, oczywiście fioletowy :) Poniżej Stosik Targowy i focie zdobytych autografów :). Fotorelację możecie znaleźć na moim FB





Agnieszki Lingas-Łoniewskiej
Magdaleny Witkiewicz 

















Tomasza Sekielskiego

A Wy, byliście na Targach? Jak się bawiliście? Jak wspominacie?

18 września 2013

Do Mysłowic jeden krok - spotkanie autorskie Agnieszki Lingas-Łoniewskiej

Dziś, w Bibliotece Miejskiej (Filia 11) w Mysłowicach, równo o 17:30 rozpoczęło się spotkanie autorskie Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Oczywiście nie mogło tam zabraknąć mnie i mojego ukochanego małża. Oczywiście, jak się można było spodziewać, spotkanie było bardzo udane. Czytelnicy dopisali, Agnieszce nie wysiadł głos podczas opowiadania o ścieżce swojej kariery i książkach, a atmosfera była świetna. Panie z Klubu Dyskusyjnego były bardzo dobrze przygotowane i zadawały wnikliwe i przemyślane pytania. Z przyjemnością słuchało się ich oraz wytrwale odpowiadającej Agnieszki. Oby więcej takich spotkań :) Poniżej kilka fotek z dzisiejszego dzionka :)

Jeszcze przed spotkaniem - zdjęcie z serii "Booorowski, weeeeź"

Agnieszka Lingas-Łoniewska w swoim żywiole - akurat na chwilę zamknęła usta :)


A tu po małym konkursie - Agnieszka pędzi wręczyć nagrodę pani, która wygrała :)

Podpisik proszę :)

Foto with celebrity :)

I jeszcze troszkę oficjalnie :)

To by było na tyle. W sobotę będę miała okazję ponownie spotkać się z Agnieszką Lingas-Łoniewską na Targach Książki w Katowicach :) Może i Wy tam będziecie? 

13 lutego 2013

Jakiś konkurs, jakieś zapowiedzi :)

Wiecie jak to u mnie ostatnio bywa... więc żeby się Wam nie nudziło podsyłam kilka informacji ze świata :)

Po pierwsze, konkurs Polskich Księgarni...

KONKURS NA WALENTYNKI CZ.2: KONKURS PIERWSZE ŚWIATŁA PORANKA

W środę druga część konkursu Walentynkowego.

Do wygrania mamy 3 egz. książki „Pierwsze światła poranka” Fabio Volo ufundowane przez Wydawnictwo Muza.

Tym razem prosimy tylko o wysłanie e-maila. W tytule wpiszcie: Pierwsze światła poranka

Odpowiedź prosimy przesłać na adres: konkurs@polskieksiegarnie.pl
Start: 13.02.13. godz. 8:00
Zakończenie: 13.02.13 godz. 20:00
Wygrywa: 6, 178 i 607 zgłoszenie
Wyniki: 14.02.2013

Organizatorzy: Polskie Księgarnie i Wydawnictwo Muza

http://www.polskieksiegarnie.pl/superksiegarnie/index.php?option=com_content&view=article&id=280:konkurs-pierwsze-swiatla-poranka&catid=28:konkursy


Po drugie, Spotkanie autorskie (WFW)....

Centrum Kultury i Spotkań Europejskich, Warszawska Firma Wydawnicza oraz Burmistrz Białogardu zapraszają na wieczór autorski Alicji Flis, autorki tomiku „Nie będę przepraszać za miłość”. Spotkanie odbędzie w piątek 15 lutego 2013 roku o godz. 18.00 w Sali Balowej CKiSE w Białogardzie przy ul. 1-go Maja 15.


W programie :

* Jola Tubielewicz w piosenkach z tekstami do wierszy Alicji Flis
* Marlena Ciesielska – prezentacja tomiku
* Łukasz Maciuk i Agnieszka Romanowska – taniec współczesny

Wstęp wolny.

Książka na stronie Wydawcy: http://wfw.com.pl/ksiegarnia/ksiazka/790%20-%20Nie%20b%C4%99d%C4%99%20przeprasza%C4%87%20za%20mi%C5%82o%C5%9B%C4%87

O tomiku:

Tomik poetycki „Nie będę przepraszać za miłość…” jest zbiorem utworów dotykających najczulszych strun ludzkiej egzystencji: miłości, oczekiwania, spełnienia, ale też rozstań, powrotów, dalekich podróży w głąb kobiecej duszy − wrażliwej i czułej, ale czasami przekornej i zbuntowanej; stanowczej i zdecydowanej w życiu, ale bezradnej wobec uczucia.

Poszczególne utwory stanowią zintegrowaną całość, która układa się w liryczną opowieść o uczuciach kobiety, do której niespodziewanie zawitała miłość. Skoro już zagościła w jej życiu, nie miała zamiaru za nią przepraszać. Kochała więc całym sercem, bez powodu, poznała ból oczekiwania, udrękę tęsknoty, leczyła zranioną duszę, przeżywała męki piekielne, radość powrotów i znowu samotne poranki. Chciała zrozumieć sens melodii życia, poczuć ciepłą dłoń na sercu, poznać tajemnicę czasu…

Ale czy ta miłość wydarzyła się naprawdę?

Renata Król

O Autorce:

Alicja Flis – absolwentka filologii polskiej, życie zawodowe związała z oświatą, serce z literaturą, z zamiłowania pisze. Jest współautorem kilku publikacji związanych z dydaktyką, wychowaniem i białogardzką oświatą. Pisuje do lokalnego tygodnika „Białogardzianin”. Wydała zbiór wierszy napisanych do obrazów malarskich Macieja Stachowiaka pt. „Ty przemawiasz obrazem – ja maluję słowem…”. Inspiracje czerpie z Biblii, mitologii i dnia powszedniego. Poprzez pryzmat miłości szuka prawdy o człowieku.




Po trzecie, zapowiedź MAG...



Mull, lepiej znany jako autor popularnego cyklu Fablehaven, przedstawia nową przygodę fantasy, w której  ason i Rachel, dwójka amerykańskich dzieciaków, zostaje – osobno – wciągnięta do alternatywnego świata zwanego Lyrian. Chcą wrócić do domu, ale nie wiedzą jak to zrobić. Trzynastoletni Jason podejmuje się misji zdobycia magicznego słowa, potrzebnego do obalenia Maldora, złego cesarza Lyrianu, a pomaga mu w tym Rachel, Ślepy Król i inni sojusznicy. Dwoje nastolatków wyrusza, by odnaleźć pilnie strzeżone sylaby słowa, udaremniając jednocześnie plany przebiegłych i podłych sługusów Maldora. Szaleńcze przygody, z polotem wymyślone stwory i zaskakujące zwroty akcji – wszystko to pojawia się w czasie wędrówki Jasona i Rachel po niebezpiecznym świecie. Zakończenie książki jest nie tyle finałem, ile chwilą wytchnienia przed następną częścią. Czytelnicy, którzy szukają bogatej, wypełnionej przygodami fabuły, powinni spróbować najnowszej powieści Mulla.

Świat bez bohaterów ukazuje się 20 lutego 2013 nakładem Wydawnictwa Mag

Tapeta do pobrania ze strony MAG

Brandon Mull to czarodziej słów. W Pozaświatowcach wyczarował jedną z najbardziej oryginalnych powieści fantasy, jaką przeczytałem w ciągu ostatnich lat – mieszanka przygody, humoru i magii, której nie sposób się oprzeć.

– Rick Riodan, autor serii „Percy Jackson” i „Olympians”

Jason Walker często marzy, żeby życie stało się odrobinę mniej przewidywalne – aż do dnia, kiedy codzienne obowiązki w zoo sprawiają, że chłopiec przenosi się z basenu hipopotama do dziwnego świata, któremu grozi niebezpieczeństwo.

Lyrian to miejsce pełne niebezpieczeństw i wyzwań – nie przypomina niczego, z czym Jason zetknął się do tej pory. Ludzie żyją tu w strachu przed nikczemnym czarnoksiężnikiem i cesarzem w jednej osobie, Maldorem. Dzielni ludzie, którzy kiedyś przeciwstawiali się Maldorowi, zostali przekupieni lub złamani, zostawiając po sobie królestwo, w którym górę wziął strach i podejrzliwość.

W poszukiwaniu drogi do domu Jason spotyka Rachel, która także została w tajemniczy sposób ściągnięta z naszego świata do Lyrianu. Jason i Rachel wplątują się w misję, mającą na celu złożenie w całość słowa mocy, które może zniszczyć cesarza i dowiadują się, że muszą uratować ten świat pozbawiony bohaterów, jeżeli chcą mieć jakąś szansę powrotu do domu.

Patronat: Czwórka, Wirtualna Polska, Lubimyczytać.pl,

28 października 2012

W taki jeden dzień targowy

Tak, tak kochani. Targi były i ja na nich byłam. Wczoraj. Oczywiście nie sama i oczywiście wróciłam do domu bardziej obładowana niż jechałam :) Ale to już norma, prawda? W związku z tym chciałabym Wam pokazać kilka fotek ze spotkania z przyjaciółkami przed targami i w trakcie ich trwania. Zaprezentuję również moje nabytki :)


Po lewej nasza ekipka w nowych, ręcznie robionych koszulkach (malowanych) - made by Zuza Ch.




Na początek Targów Książki w Krakowie - jakaś dobra kawka z autorkami. A co, żyć nie umierać :) W rolach głównych Agnieszka Lingas-Łoniewska, Jolanta Kwiatkowska i Renata Kosin







A to już My...
Najwierniejsze czytelniczki i najlepsze przyjaciółki na świecie. Od lewej: Ja, Szana, Mil, Niusia, Kaś. Najważniejsza persona - Aguś, akurat podpisywała Zakręty losu :P












Kilkadziesiąt minut później.
Stoisko Opolgrafu i spotkanie Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, Marty Obuch i Agnieszki Krawczyk. 







A na koniec ja i Magdalena Witkiewicz, do której zawitałam z Opowieścią niewiernej, celem jej podpisania. Dziękuję za miłą rozmowę :)








To oczywiście nie wszystko, ale tyle chyba Wam wystarczy. 
Na TK jak zawsze się działo. Wejściówki znikały, ludzie na recepcji nie rozumieli o czym się do nich mówi, w środku był mega ścisk, duchota i brak warunków do skupienia się na... czymkolwiek. W zeszłym roku udało mi się przejść niemal całą halę. W tym roku... cóż, odwiedziłam kilka stoisk i wysiadłam. Za dużo, za bardzo, za mocno. Na szczęście super promocje były na stoisku Granic :) Planowałam wydać masę pieniędzy i wydałam, choć kupiłam niewiele książek... Jakoś tak okazje były mniej okazyjne niż w zeszłym roku. Mój mąż po każdym takim wyjeździe powtarza "nigdy więcej". Na szczęście przy kolejnych zapomina co obiecywał. Ale może w przyszłym roku wybierzemy się w czwartek? Ja już teraz wezmę urlop :P

Poniżej kilka fotek moich nabytków:




Ktoś widział? 
Fragment mojej recenzji w Zakrętach losu.
I przysięgam... nie miałam pojęcia, że się tam znajdzie. Taka niespodzianka wydawcy. Ale baaardzo miła :)









A na koniec zakładki i podpórki. 

Genialne, prawda?