Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oficynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oficynka. Pokaż wszystkie posty

1 lutego 2016

Bookowo 12/2015 (33) i 1/2016 (34)

Zdarza się Wam o czymś dramatycznie i masakrycznie zapomnieć? Mnie się zwykle nie zdarzało, ale zaczęło. W grudniu, dokładnie w jednym z ostatnich jego dni, zrobiłam fotkę książek, które przyszły w tamtym miesiącu. Zrobiłam i... na tym skończyłam. Bo zapomniałam napisać post i wstawić go w Sylwestra. Potem przez cały styczeń myślałam o tym, że muszę pochwalić się grudniowymi nabytkami, ale... ale styczeń był dla mnie i dla mojej psychiki bardzo męczący. Czasem brakowało mi nie tyle czasu co sił na... cokolwiek. A potem przyszło małe (no, może nie małe) załamanie. Po załamaniach zwykle się człowiek podnosi. Ja też w końcu się podniosłam. Obiecałam sobie, że w ostatnią sobotę miesiąca wstawię podwójny stosik. Ale nie wyrobiłam się w czasie. Obiecałam więc sobie, że wstawię go sobie w niedzielę - 31.01.2016. I ponownie się nie wyrobiłam. Wstawiam więc ten post 1 lutego. Naprawdę - w końcu właśnie go piszę, więc już nie ma odwrotu :) 

Poniżej prezentuję więc wam dwa stosiki - jeden nieco większy, drugi znacznie mniejszy. Pierwszy grudniowy, drugi styczniowy :) 

Na początek stosik grudniowy.


Początek mnie i ciebie - Emery Lord (Od wydawnictwa Amber) czytałam w wersji eletronicznej. Bardzo dziękuję wydawnicwtu za egzemplarz papierowy :) 
Zostań jeśli kochasz - Gayle Dorman (Nasza Księgarnia) otrzymałam od księgarni Matras. Recenzja TUTAJ :) 
Posłaniec strachu - Michael Grant (Jaguar). Cóż mogę pwoiedzieć? Mam nadzieję, że wkrótce przeczytam :)
YOLO for Fun - Margart Okeey (Jaguar). Tę pozycję do recenzji otrzymała Wiktoria. Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się recenzja :) 
Myśli moje swobodne - Agnieszka Lingas-Łoniewska (Novae Res). To oczywiście zakup włansy :) 
Jedyne wyjście - Ryszard Ćwierlej (Filia). To prezent, jaki otrzymałam w trakcie zwiedzania Wrocławskich Targów Książki. 
Ślad - Lena Sundstrom (Czarna Owca). To Targowy zakup Artura :)
Pożegnaj się - Lisa Gardner, Koszmarna cisza - Wulf Dorn, Obietnia mroku - Maxime Chattam (Sonia Draga), to moje zakupy Targowe :) 
Czarna samica kruka - Dariusz Pawłowski (Oficynka) to egzemplarz do recenzji od autora. 
Królowa i Faworytka - Kiera Cass (Jaguar) to nowela serii Rywalki. Już nie mogę się doczekać lektury :) 

A dalej już edukacyjnie i rozrywkowo :)
Owoce Świata - Beata Pawlikowska (Edipresse Polska) gra edukacyjna memowy. 
101 myśli pozytywnych do kolorowania - Lisa Magano (Amber) - kolorowanka. Zakupiłam już nowe kredki, niedługo zacznę kolorować :D 
Arcydzieła do kolorowania - Marty Noble (Wydawnictwo Naukowe PWN) - kolejna kolorowanka :) 

No i stosik styczniowy:

Tu jak widzicie, skromnie :) 
Kołysanka - Sarah Dessen (Harper Collins). Recenzja wkrótce :)
Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego - Wojciech Sumliński (Wojciech Sumliński Reporter). Do recenzji dla Artura od ksiegarni Matras. 
Major Hubal. Historia prawdziwa - Łukasz Ksyta (Iskry). Do recenzji dla Artura od Dużego Ka. 

To jak, coś przypadło wam do gustu? Coś polecacie? Coś odradzacie? 

1 sierpnia 2013

Konkursowo 15 - ostateczne wyniki

Spieszę z zestawieniem ostatecznych wyników.
Nie wróciłam dziś po nocy do domu, ale dzionek w pracy zaliczam raczej do tych kiepskich... musiałam więc odreagować. Wybrałam się więc z małżem na trawkę, odganialiśmy komary, leniuchowaliśmy, czytaliśmy. Taki nasz leżing i kocing :) No i z tego powodu wyniki tak późno.

Ostateczna punktacja (o ile się gdzieś nie machnęłam) przedstawia się następująco:
Dizzy - 13 punktów
Moje książki  oraz ejotek - 10 punktów
poduszkowietz - 9 punktów
Klementynka - 8 punktów
magdalenardo - 7 punktów
Paulina KwiatkowskaPaulina ChmielewskaAlina, - 2 punkty
Recenzje KitiSophie CarmenPaulaChepcher Jones - 1 punkt

Nadszedł więc czas na zastanowienie się, komu co przydzielić. Przypominam nagrody:
W szpilkach od Manolo - Agnieszka Lingas-Łoniewska (niejedna)
Źle wydrukowane życie - Florentyna Grądkowska (niejedna)
Postrzelony - Alfred Siatecki
Hotel Zaświat - Przemysław Borkowski
Literat - Agnieszka Pruska
Zapomnij patrząc na słońce - Katarzyna Mlek
Krew, pot i łzy - Carla Mori
Obłędnie proste - Ken Segall
Diament. Suchowa strona człowieka
Rozmówki. Włoski - Beata Pawlikowska
Dziewięć żyć Chloe King - Liz Braswell
Częściowcy - Dan Wells
Klątwa opali - Tamora Pirce
Londyn we krwi - James Creig 

Wiecie, że nie mogę nagrodzić wszystkich... a szkoda, bo bardzo się staraliście. W punktacji powyżej muszę uwzględnić to, że część z wymienionych osób wzięła udział w Konkursowie 14 i to tych osób zadania realizowane były w Konkursowie 15. Ostatecznie więc rozstrzygnięcie wygląda następująco:

Miejsce I - 4 książki
Dizzy

Miejsce II - po 3 książki
Moje książki
ejotek

Miejsce III - 2 książki
poduszkowietz

Dodatkowo nagrody w postaci jednej książki otrzymują:
Klementynka
magdalenardo
Paulina Kwiatkowska
Chepcher Jones

Nagrody przydzielać będę sama i według własnego uznania, ale... maile do wydawców roześlę w poniedziałek. Do soboty wieczorem/niedzieli rano możecie wypowiadać się w komentarzach pod tym postem, co chcielibyście dostać. Może to będzie mi pomocne :)

7 czerwca 2013

Konkursowo 15 - odsłona druga

Chciałam wstawić ten konkurs wczoraj, ale oczywiście mój niedoczas dał o sobie znać i z moich wielkich chęci zostało wielkie nic, potem szybki sen i work. Na szczęście mamy piątek, przed nami weekend i może choć odrobina czasu wolnego :) Nie przedłużając, zapraszam do drugiej odsłony Konkursowa 15.


Dziś chciałabym, żebyście wypowiedzieli się na poniższy temat, który wymyśliła magdalenardo:

Najdziwniejsza książka, którą kiedykolwiek czytałeś to... Uzasadnij w kilku zdaniach. 


Na Wasze odpowiedzi, zawarte w komentarzach pod tym postem, czekam do 14.06.2013 do północy.

Oczywiście będzie mi niezmiernie miło, jeśli zechcecie poinformować o konkursie u siebie na blogu (napisać o nim, wstawić logo... ).

Przypominam, że Konkursów jest w sumie dziewięć, to jest druga odsłona. O pierwszej, trwającej do 7.07.2013 poczytać możecie TUTAJ. Dziękuję za pierwsze logotypy, które mi przesłaliście, liczę że z dnia na dzień będzie ich więcej :)

Nagrody wciąż te same, choć najprawdopodobniej będzie mi dane dodać coś do puli. Póki co do rozdania mam:



4 czerwca 2013

Konkursowo 15 - odsłona pierwsza

Tak jak wczoraj obiecywałam, tak dziś czynię :) Oto pierwsze zadanie konkursowe, wymyślone przeze mnie, a właściwie przez mojego małża:

Przygotuj banner dla bloga Słowa duże i MAŁE

Liczę na Waszą kreatywność. Może być to baner konkursowa (nawet fajnie by było, gdyby to taki właśnie był), baner bloga, baner bocznych layoutów. Mogą to być gify czy zwykłe jpegi. Do wyboru do koloru. Moje preferencje kolorystyczne chyba są oczywiste. Możecie oczywiście zadawać pytania dodatkowe w komentarzach. Wasze graficzne propozycje proszę przesyłać na maila sylwia.szymkiewicz@gmail.com 
Na stworzenie grafik macie czas do 14 lipca, do północy. Czas ten może zostać wydłużony, w zależności od przebiegu Konkursowa 15 :) Do startu, gotowi... go!


A, zapomniałabym o najważniejszym :) Nagrody :)

Nagrody książkowe w konkursie zdecydowały się zasponsorować następujące wydawnictwa:

Do wygrania w Konkursowie 15 są następujące książki:















































































Niektóre z powyższych pozycji przewidziane są w więcej, niż jednym egzemplarzu :D A może jeszcze jacyś wydawcy postanowią współorganizować konkurs i pula się powiększy :) Zobaczymy :) Póki co, zapraszam do zabawy :)

30 października 2012

Morderstwo w Miłowie - Alicja Minicka (nagroda w Konkursowie 13)

To już ostatnia pozycja, którą chciałam Wam zaprezentować w Konkursowie 13. Na Wasze prace czekam do północy 31.10.2012. Wyniki (mam nadzieję) ogłoszę maksymalnie w połowie listopada :)




Mamy rok 1928. Do Miłowa koło Poznania przyjeżdża młoda malarka Samanta Greenwood. Jest oczarowana domem państwa Górskich i ich gościnnością. Szybko okazuje się jednak, że za pozorami spokoju i harmonii nowo poznanej rodziny kłębią się mroczne namiętności. Kiedy zostaje zamordowany pan domu, Samanta musi pogodzić się z faktem, że ktoś w jej otoczeniu może być mordercą. Decyduje się więc pomóc komisarzowi Łukaszowi Darskiemu w jego śledztwie.





Opis pochodzi ze strony wydawcy

Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Oficynka

To już ostatnie tchnienia Konkursowa, o którym przeczytacie więcej TUTAJ :)

26 października 2012

Morderstwo na mokradłach - Sasza Hady (nagroda w Konkursowie 13)

Morderstwo na mokradłach - Sasza Hady
Alfred Bendelin, prywatny detektyw (dyskrecja gwarantowana)

Alfred Bendelin, najsłynniejszy prywatny detektyw Londynu, nie może narzekać na swój los: jest rozchwytywany zarówno przez majętnych klientów, jak i rozkochane w nim wielbicielki. Brawurowo rozwiązuje sprawę za sprawą, przyprawiając funkcjonariuszy Scotland Yardu o ból zębów i koszmary nocne. Słynie z niezawodnego lewego sierpowego, piekielnej inteligencji i zniewalającego uśmiechu. Jest tylko jeden problem: Alfred Bendelin nie istnieje.

W postać znanego z powieści kryminalnych detektywa wciela się niejaki Nicholas Jones – wbrew wszystkim swoim zasadom i zdrowemu rozsądkowi. Z dnia na dzień porzuca wygodne życie w wielkim mieście i wyrusza na prowincję, aby rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa. Tak – oczywiście wszystko to dla pewnych pięknych niebieskich oczu.

W otoczonej mokradłami osadzie Little Fenn zostaje znaleziona głowa znanego w okolicy domokrążcy. Wydaje się, że nikt z mieszkańców wioski nie miał motywu, by go zamordować, ale ich dziwne zachowanie zwraca uwagę samozwańczego detektywa. Wśród jesiennych mgieł spowijających torfowiska czai się zło...
Sasza Hady – mieszka i pracuje w Krakowie, ale całe dzieciństwo spędziła w leśniczówce jako szczęśliwy dzikus. Korzeniami sięga do Rzeszowszczyzny; rodzinne legendy Hadych wspominają o elektryzującej domieszce krwi tatarskiej, ale trudno powiedzieć na ten temat coś pewnego. Serce jakiś czas temu zostawiła w Tbilisi.

Opis pochodzi ze strony wydawcy

Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Oficynka

Jeśli wciąż nie wiecie, o co chodzi w Konkursowie 13, zapraszam do POCZYTANIA

19 października 2012

Criminal minds. Zabójcze umysły - Ostre cięcie - Max Allan Collins (nagroda w Konkursowie 13)

Tak jakoś melancholijnie na to patrząc... powoli kończy się to całe Konkursowo... już zaraz listopad... a wiecie, że w styczniu blog będzie miał drugie urodziny? Boziu jak ten czas pędzi... No ale ni o tym ma być. Poniżej kolejna nagroda w Konkursowie 13. Czekam w komentarzach na Wasze zgłoszenia :)


Criminal minds. Zabójcze umysły - Ostre cięcie - Max Allan Collins

Oto członkowie Jednostki Analizy Behawioralnej. Elita zespołu profilerów FBI, której zadaniem jest rozpracowywanie najbardziej nieobliczalnych zabójczych umysłów w kraju i przewidywanie ich następnych posunięć – zanim jeszcze uda im się powtórnie uderzyć.


Zespół JAB zostaje wezwany do Lawrence w stanie Kansas, by przeprowadzić śledztwo w sprawie serii zabójstw wśród bezdomnych. Ofiary, które zginęły w wyniku pchnięcia nożem, miały na sobie czyste ubrania, były zadbane i świeżo wykąpane. Według profilera Jasona Gideona są to starannie zaplanowane morderstwa, dokonywane w odosobnionych miejscach i będące realizacją chorych fantazji jednego bądź większej liczby nieznanych sprawców.

Uprowadzenie młodej dziewczyny to druga, pozornie niepowiązana z pierwszą, sprawa, którą ma rozwiązać JAB. Gideon, wbrew opiniom patologów, domyśla się, że jest między nimi ponury związek. Trzeba znaleźć porwaną, zanim i ona zginie. Psychologiczna rozgrywka między sprawcą a profilerami staje się coraz bardziej dramatyczna.


Opisy pochodzi ze strony wydawcy

Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Oficynka

Więcej o Konkursowie 13 poczytacie TUTAJ

10 października 2012

Teraz - Aleksander Wierny (nagroda w Konkursowie 13)

Teraz - Aleksander Wierny

Intrygujący, poruszający, inny – kryminał metafizyczny

Kilka osób w podejrzanych okolicznościach otrzymuje intratne propozycje. Nie do końca wiedzą, co mają robić, nikt nie wie też, o co może naprawdę chodzić. Ale stany ich kont znacząco się zwiększają, a to jest przecież najważniejsze. Do czasu…

Żądze, pragnienia, manipulacja, wewnętrzne konflikty i dramaty – oto materia, z której utkany jest kryminał Aleksandra Wiernego. Powieść częstochowskiego prozaika to oryginalne połączenie tematyki kryminalnej z metafizyczną, każące zastanowić się nad tym, co tak naprawdę kieruje nami w życiu.

Aleksander Wierny – urodził się (w 1973 r.) i mieszka w Częstochowie. Absolwent filozofii na Uniwersytecie Wrocławskim. Kiedyś – dziennikarz prasowy i telewizyjny, reżyser i scenarzysta filmów promocyjnych, dziś – urzędnik. Wydał Światło i Matkę mojego dziecka.


Opis pochodzi ze strony wydawcy

Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Oficynka

Więcej o Konkursowie 13 TUTAJ

30 września 2012

Detektyw Murdoch. Spuśćmy psy - Maureen Jennings (nagroda w Konkursowie 13)

Detektyw Murdoch. Spuśćmy psy - Maureen Jennings

Najtrudniejsze śledztwo detektywa Murdocha

Harry Murdoch, ojciec detektywa Murdocha, czeka na wykonanie wyroku śmierci za zamordowanie Johna Delaneya, ale utrzymuje, że został we wszystko wrobiony. Podejmując ostatnią, rozpaczliwą próbę uratowania własnej skóry, Harry odnajduje syna i prosi go o pomoc w udowodnieniu swojej niewinności. Choć Delaney i Harry Murdoch często bywali w stodole, gdzie odbywały się walki psów ze szczurami, Harry nie potrafi wyjaśnić, dlaczego znaleziono go, zamroczonego alkoholem, w pobliżu zakrwawionych zwłok Delaneya. Przed detektywem Murdochem najtrudniejsze śledztwo w jego życiu.

Spuśćmy psy to kolejna książka o kanadyjskim detektywie, ukazująca wiernie realia Toronto z końca XIX wieku. Obdarzony dużą wiedzą i intuicją detektyw Murdoch jest niezwykle oddany swej pracy i wykorzystuje w niej najnowsze zdobycze kryminalistyki. Ten nieśmiały, samotny i doświadczony przez los miłośnik jazdy na rowerze musi się wykazywać stanowczością i odwagą, kiedy śledztwa prowadzą go w najmroczniejsze zakamarki ludzkich dusz, skrytych pod pozorem konwenansów.
Maureen Jennings – pisarka, psycholożka i terapeutka. Urodziła się w Birmingham, ale od dłuższego czasu mieszka i pracuje w Kanadzie. Od 1997 roku publikuje powieści o detektywie Murdochu, które zyskały międzynarodową sławę, są tłumaczone na wiele języków i ekranizowane. W Polsce triumfy święci oparty na jej powieściach serialDetektyw Murdoch, emitowany przez Ale Kino! Opublikowała również serię o Christine Morris oraz wiele innych książek, w tym również niebeletrystyczne. Jej pasją jest oprowadzanie miłośników Murdocha po Toronto w strojach z epoki.

Opis pochodzi ze strony wydawcy

Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Oficynka

Więcej o Konkursowie 13 TUTAJ

20 września 2012

Halloween. Cukierek albo psikus (nagroda w Konkursowie 13)

Jak wiecie, ja nigdy nie jestem gołosłowna. Nadchodzi więc kolejny dzień i kolejna książka, którą można wygrać w Konkursowie 13. 
Opis pochodzi ze strony Wydawcy. 
Jacyś chętni? Czekam na komentarze. 


W Halloween nikt i nic nie umknie mrocznej wyobraźni mistrzów polskiego horroru!

Czy jesteście gotowi zmierzyć się z prawdziwą grozą? W czas Halloween, kiedy umarli przedostają się do świata żywych, a żywi muszą się zmierzyć z niewyobrażalnym, może się wydarzyć wszystko. Wiedzą o tym tacy pisarze, jak Izabela Szolc, Magdalena Kałużyńska, Katarzyna Rogińska, Łukasz Orbitowski, Krzysztof Maciejewski, Kazimierz Kyrcz, Bartosz Czartoryski, Robert Cichowlas, Łukasz Śmigiel, Piotr Rowicki i Dawid Kain.


Niebawem dowiecie się i wy…


Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Oficynka

Zasady Konkursowa 13 dostępne TUTAJ

16 września 2012

Konkursowo 13 - Niech zatrzęsie się blogosfera... po raz drugi :)


UWAGA, UWAGA... PROSZĘ O DOKŁADNE PRZESTUDIOWANIE PONIŻSZEGO TEKSTU!!!

Podobnie jak pół roku temu ogłaszam Konkursowo z okazji bardzo okrągłej ilości odwiedzin mojego bloga. Tym razem świętujemy 100000 odwiedzających. Tym razem jest to Konkursowo 13.

Tym razem do konkursu szykowałam się ... miesiąc. I powiem Wam... że i tak jeszcze wielu szczegółów nie dograłam. Wciąż czekam na kilka odpowiedzi więc całkiem możliwe, że konkurs będzie miał więcej nagród niż ma w chwili obecnej, możliwe, że będzie więcej sponsorów.. ale to wyjdzie w praniu. Póki co... prezentuję co następuje:



Konkursowo 13 trwa od dziś tj. 16.09.2012 do ... no właśnie - termin zakończenia Konkursowa nie został ustalony. Wszystko będzie zależało od ilości nagród, sponsorów i Was samych - to znaczy tempa nadsyłania przez Was prac konkursowych. Wyniki zostaną podane w kilka dni dni po zakończeniu konkursu. W Konkursowie 13, jak zwykle zresztą, należy wykazać się kreatywnością. I, nauczeni Konkursowem 10, powinniście wiedzieć, jakie będzie zadanie :)

Zadanie konkursowe:

Z tytułów książek, które można wygrać w Konkursowie 13 i nazw wydawnictw, które sponsorują nagrody, należy ... 

No właśnie i tu należy wykazać się tą wspomnianą wcześniej kreatywnością. Tworzycie to, co przyjdzie Wam do głowy. Tekst, obraz, dźwięk. Cokolwiek. Użyjcie wyobraźni, zaszalejcie. Tym razem brak jednak ograniczeń - możecie wykorzystać jeden tytuł książki, albo jedną nazwę wydawnictwa - tworząc na przykład odę do Wydawcy... Albo stworzyć mega dzieło z wszystkich tytułów i nazw. Możecie również modyfikować (zmieniać formę lub szyk) nazw i tytułów. Proszę jednak o zaznaczanie w tekście wszystkich użytych wyrazów, lub pisanie w przedsłowiu o tym, jaki mieliście plan na rozwiązanie konkursu. 

To oczywiście nie koniec zadań. Codziennie, na blogu Słowa duże i MAŁE, prezentowane będą nagrody, które można wygrać w Konkursowie 13. A, kochani, trochę ich będzie :) Pod tymi postami prosić Was będę o wypowiedzi. Liczę, że uda nam się wywiązać pewnego rodzaju dyskusję. Chciałabym, byście uzasadniali, dlaczego akurat WY powinniście dostać daną pozycję. Kiedy Konkursowo 13 zostanie już zakończone, te wpisy umożliwią mi dopasowanie do poszczególnych osób nagród. Nie obiecuję jednak, że każdy dostanie to co chce. Nagrody ilościowo są ograniczone a zwycięzców będzie wielu. Liczę więc, w ostatecznym rozrachunku, o wyrozumiałość. 

W Konkursowie mogą wziąć udział wszyscy, zarówno osoby posiadające bloga jak i czytelnicy blogów. 
Oczywiście mam prośbę, by blogerzy zamieścili na swoich blogach informację o Konkursowie 13 (podlinkowany baner).

Nie jest to obowiązkowe, ale zamieszczenie baneru podnosi szanse na otrzymanie nagrody, bo... Numerowanych miejsc będzie (tak myślę) pięć.. oraz sporo wyróżnień.

Czytelnicy (przede wszystkim ci, którzy blogów nie prowadzą) mogą poinformować o konkursie swoich znajomych (np. na portalach społecznościowych, mailowo itp.). To również podnosi wasze szanse (osoby, które dzięki wam zdecydują się na udział w Konkursowie 13, powinny poinformować, kto im tę zabawę polecił). 

Wiem, że na pierwszy rzut oka to wszystko wydaje się dość skomplikowane, ale w rzeczywistości nie jest tak źle.

Zasady w skrócie:
1. Zrealizuj zadanie konkursowe (tekst, obraz, dźwięk) wykorzystując przynajmniej jedną nazwę wydawnictwa lub jeden tytuł książki, którą można wygrać w konkursie.
2. Prześlij wynik zadania na adres mailowy: sylwia.szymkiewicz@gmail.com do dnia zakończenia konkursu - trzy dni po opublikowaniu przeze mnie ostatniego posta z opisaną nagrodą (jeśli plik jest duży, zamieść go na jakimś serwerze i prześlij link)
3. Pod postem opisującym nagrodę, którą chciałbyś otrzymać, pozostaw po sobie ślad w formie uzasadnienia, dlaczego akurat ty powinieneś tę nagrodę otrzymać. 
4. Zamieść podlinkowany baner na blogu i/lub poinformuj znajomych o Konkursowie 13 w inny sposób (zadanie dla blogerów/czytelników)
5. Czekaj na wyniki i ... baw się ze mną z okazji 100 tysięcy odwiedzających :)

Niestety jest tylko jedno "ale"... w konkursie mogą wziąć udział osoby z Polski, lub posiadający polski adres. Wiele nagród trafiło prosto do mnie i nie będę w stanie wysłać ich poza granicę kraju... chyba, że potencjalny zwycięzca dołoży się do kosztów wysyłki swojej "potencjalnej" przesyłki :)

Lista nagród:
1. Abraham Lincoln. Łowca wampirów - Seth Grahame-Smith
2. Blondynka na językach. Portugalski - Beata Pawlikowska
3. Polowanie na motyle - Krystyna Mirek
4. Poznaj miasta w 48 godzin - Martyna Wojciechowska
5. Zaginiona kartoteka. Numer dziewięć - Pittacus Lore
6. Zasada nieoznaczoności - Andrzej Andysiak
7. Aleja bzów - Aleksandra Tyl
8. Szczęście pachnie bzem - Aleksandra Tyl
9. Tajemnica sosnowego dworku - Małgorzata J. Kursa
10. Teraz - Aleksander Wierny
11. Halloween. Cukierek albo psikus - zbiór
12. Morderstwo na mokradłach - Sasza Hady
13. Morderstwo w Miłowie - Alicja Minicka
14. Criminal minds. Zabójcze umysły - Ostre cięcie - Max Allan Collins
15. Detektyw Murdoch. Spuśćmy psy - Maureen Jennings
16. Tajemnica Nostradamusa - Judith Markle Riley
17. Karaluchy - Jo Nesbo
18. Kuchnia indyjska. Najlepsze przepisy
19. Medicus - Noah Gordon
20. Prawo krwi - Nora Roberts
21. Translacja - Joanna Holson
22. Withney Houston. Zawsze będziemy cię kochać - Patrick Shannon
23. Córki mordercy - Randy S. Meyer
24. Język sekretów - Dianne Dixon
25. Co się stało z Lilą? - Michelle Richmond
26. Dlaczego z psem u boku bigos smakuje inaczej? - Jolanta Brudzyńska
27. Ja to widziałem - Lino Bortolini
28. Cmentarz szczurów - Tomasz Hejnowicz
29. Ocaleni. Życie, które znaliśmy - Susan Beth Pfeffer
30. Wśród ukrytych. Wśród oszustów - Margaret Peterson Haddix
31. Wśród zdradzonych. Wśród notabli - Margaret Peterson Haddix
32. Pomiędzy - Tara Hudson
33. Dzień miodu - Annia Ciezadlo
34. Fanaberie - Jolanta Wrońska
35. Kobieta z Piątej Dzielnicy - Douglas Kennedy
36. Krwawe nadzienie - Bartosz Kaiser
37. Odontologia w ekspertyzie kryminalistycznej - Paulina Polak
38. Rozwój duchowy a samoświadomość - Marcin Kotasiński
39. Tyrael. Niedowierzanie - Marek Olbrich
40. Flaszką i mieczem - Marcin Pełka
41. Łzy w deszczu - Rosa Montero
42. Powroty - Ryszard Marek Groński
43. Złe towarzystwo - John Verdon - sztuk kilka :)

Lista sponsorujących Konkursowo 13 Wydawnictw:
1. G+J Książki
2. Prozami
3. Oficynka
4. Grupa Publicat
5. Videograf II
6. Warszawska Firma Wydawnicza
7. Jaguar
8. Świat Książki
9. Novae Res
10. Muza
11. Otwarte

Sami więc widzicie, troszkę tego jest.

W związku z rozpoczęciem Konkursowa, nieco pozmienia się na blogu. Pierwszy post z nagrodą opublikuję we wtorek, 18.09.2012. Jutro rano pojawi się recenzja i jutro lub pojutrze pojawią się opóźnione zapowiedzi wydawnicze. W środę powinna zwisnąć kolejna recenzja :)

8 lipca 2012

MUST HAVE #5/2012

A co zakupić możemy w tym tygodniu?
Zapowiedzi na tydzień 09.07.2012 - 15.07.2012 znajdziecie poniżej... oczywiście są to pozycje, które ja chętnie bym przeczytała, a nie wszystkie zapowiedzi z tego tygodnia :)



Prawdziwe morderstwa – Charlaine Harris
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 11.07.2012


Poznajcie Aurorę Teagarden - kolejną z bohaterek wykreowanych przez bestsellerową pisarkę,
Charlaine Harris. Niezwykłą bibliotekarkę, której inteligencja, intuicja i przenikliwość pozwalają rozwikłać najbardziej niezwykłe tajemnice oraz pełne mroku zagadki.
Lawrenceton w stanie Georgia, przedmieścia nieustannie rozwijającej się Atlanty, to de facto nadal małe miasteczko. Bibliotekarka Aurora ?Roe? Teagarden wychowała się tutaj i wie więcej, niż trzeba, o mieszkańcach miasta, także o tych, którzy podobnie jak ona interesują się ciemniejszą stroną ludzkiej natury.
Wraz z tymi ludźmi Aurora należy do klubu nazywanego Prawdziwe Morderstwa, którego członkowie spotykają się raz w miesiącu, by analizować słynne sprawy kryminalne. To nieszkodliwe hobby przyjmuje całkiem inny obraz, gdy pewnego wieczoru Roe znajduje ciało członkini klubu, zamordowanej w sposób, przypominający zbrodnię, którą tego dnia klub miał omawiać. Po kolejnych przypadkach ?kopiowanych? zabójstw, Roe będzie musiała się dowiedzieć, kto ukrywa się za tą przerażającą zabawą, w której wszyscy członkowie Prawdziwych Morderstw, z nią włącznie, są głównymi podejrzanymi? i potencjalnymi ofiarami.


Miłość, szkielet i spaghetti - Marta Obuch
Wydawnictwo: Sol
Data wydania: 11.07.2012


,,Miłość, szkielet i spaghetti'' to komedia kryminalna opowiadająca o rządach mafii włoskiej w Częstochowie, którą przepędziły z miasta… baby. Jedna z bohaterek zatrudnia się w domu włoskiego biznesmena jako pielęgniarka, ale okazuje się, że będzie musiała dla chorego także gotować. I nie tylko dla niego – w domu mieszka sześciu współpracowników szefa z żołądkami jak spadochrony. Problem w tym, że Dorota potrafi przyrządzić jedynie herbatę. Ale od czego pomysłowość! Wystarczy zamknąć się w kuchni, podgłosić radio i wpuścić przez okno swoje siostry, mamę i ciocię – znakomite kucharki. Szkoda tylko, że mają tak podłe charaktery... Jednocześnie z jasnogórskiej wieży spada trup, a pod murami klasztoru grupa naukowców odkopuje wiekowy szkielet człowieka. Te odległe w czasie zdarzenia wydaje się coś łączyć, a trop prowadzi do… Włochów. Dorota – jako tajna agentka – dostarcza organom ścigania potrzebnych informacji, co powoduje wiele zabawnych zdarzeń. Wreszcie policja, naukowcy i zaangażowana kulinarnie rodzina bohaterki doprowadzają do wyjaśnienia tajemnicy podziemnego przejścia pomiędzy Jasną Górą a zamkiem pod Częstochową i demaskują włoskich przestępców.


Łzy w deszczu - Rosa Montero
Wydawnictwo: MUZA
Data wydania: 11.07.2012


Stany Zjednoczone Ziemi, Madryt, rok 2109. W dziwnych okolicznościach tracą życie kolejni replikanci, wcześniej popadając w obłęd. Detektyw Bruna Husky ma za zadanie zbadać, co kryje się za falą zbiorowego szaleństwa w społeczeństwie na skraju kryzysu. Jednocześnie anonimowa ręka dokonuje zmian w dokumentach centralnego Archiwum Ziemi fałszując historię ludzkości. Odważna, samotna, zdystansowana detektyw Bruna Husky, wciągnięta w światowy spisek, zmaga się z podejrzeniami o zdradę bliskich jej osób, podających się za jej sojuszników. Towarzyszy jej paru dziwaków, bo tylko oni zachowują zdrowy rozsądek i prawdziwie ludzkie uczucia pośród rozpętanych prześladowań.
To historia o przetrwaniu, moralności w polityce i indywidualnych zasadach etycznych, o miłości i potrzebie bliskości, o pamięci i tożsamości. Rosa Montero opowiada o śledztwie bohaterki w wyobrażonym świecie złowrogiej przyszłości, opowiada z pasją, snując karkołomną intrygę nie pozbawioną humoru, niezbędnego w zrozumieniu tego świata.


Wieczór panieński - Izabela Pietrzyk
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 11.07.2012


Facetów, którzy chętnie „wpadną na kawę”, nie brakuje. Ale potrzebny jest ktoś na stałe!
Renata, Izabela i Dorota, czyli nie całkiem poważne przyjaciółki, które są w całkiem poważnym wieku, jadą do Krakowa, gdzie ma się odbyć tytułowa impreza – wieczór panieński. Organizuje go mieszkająca tam koleżanka, która właśnie odkryła, że życie zaczyna się po czterdziestce, bo tyle mniej więcej lat potrzebuje kobieta na odnalezienie normalnego i godnego siebie partnera. Pełne beztroskiej radości „dziewczynki” wsiadają do pociągu, nie podejrzewając, że podróż będzie brzemienna w skutki. Już na miejscu okazuje się, że Renia zgubiła w podróży portfel wraz z dokumentami. Szczęśliwie, niedługo potem, znalazł go nieznajomy, który wracał do domu nocnym pociągiem. Dostarczył zgubę znajomej Renaty, która twierdzi, że facet jest przystojny, a ponad to deklaruje chęć bliższego zapoznania się z Renią. Jej ładne zdjęcie w dowodzie ponoć go zauroczyło... Cała sprawa wydaje się podejrzana, ale ciekawość randki w ciemno przeważa szalę. Co z tego wyniknie?


Facet na telefon - Gabryel A.J.
Wydawnictwo: WIELKA LITERA
Data wydania:   11.07.2012


Facet na telefon wie, czego pragnie każda kobieta. Potwierdzają to dwa miliony czytelniczek, które śledzą blog erotyczny Adama. Prowadzony przez Polaka mieszkającego w Australii blog stał się fenomenem – kobiety, które w ciągu dnia pracują, zajmują się dziećmi i domem, w których sypialniana rutyna już dawno zabiła kobiecość, znajdują w Adamie kochanka doskonałego – bez zobowiązań, bez zahamowań, idealnie wsłuchanego w ciało kobiety. Na podstawie bloga powstała powieść o Adamie, męskiej prostytutce, który opowiada o swoich klientkach i odważnie opisuje erotyczne zlecenia, wyrafinowane scenariusze schadzek. Jego klientkami są kobiety, których nikt o to by nie podejrzewał.
Marta - jej mąż, zamożny biznesmen, widzi w niej delikatną i subtelną kobietę. Tak też ją kocha. Nawet się nie domyśla, że Marta potrzebuje mocniejszych wrażeń.
Alicja - jej szczęśliwe małżeństwo zniszczyła choroba męża. To na jego prośbę szuka kochanka, który za niego wypełniałby małżeńskie obowiązki. Dzięki subtelności Adama ich spotkania nie mają gorzkiego posmaku zdrady.
Barbara - dojrzała, atrakcyjna, inteligentna kobieta. W oczach męża tylko żona. W czasie spotkań z Adamem budzi się w niej gorąca bogini seksu.
Edyta – odnosząca sukcesy, atrakcyjna młoda kobieta nie może na imprezach pokazywać się sama. Adam jest idealnym towarzystwem. Tym bardziej, że wszystkie koleżanki patrzą na niego z pożądaniem.
Julita – pierwsza kobieta Adama, przewodniczka w świecie erotycznych doznań, to ona zmieniła młodego niedoświadczonego chłopca w kochanka doskonałego.
Seks jest ważną częścią ich życia. Ich obsesją, fantazją, potrzebą, sensem. Dla Adama jest profesją..


Dziewczyny w podróży - Pressner Amanda, Corbett Holly C., Baggett Jennif
Wydawnictwo: ŚWIAT KSIĄŻKI
Data wydania: 11.07.2012

Zostawiły przyjaciół, chłopaków, pracę, aby odnaleźć to, co w życiu najważniejsze Niezwykły pamiętnik Jen, Holly i Amandy – dwudziestoparolatek, które wybrały się w roczną podróż dookoła świata. Ze starszyzną Yagua w Puszczy Amazońskiej strzelają z dmuchawek, na brazylijskich plażach uczą się capoeiry, pracują jako wolontariuszki w kenijskiej szkole, wraz z tubylcami z plemienia Hmong wędrują po Wietnamie, zwiedzają Australię… Wyprawa przez cztery kontynenty przyniosła im wiele niezapomnianych przygód, ale przede wszystkim stała się źródłem inspiracji i przemyśleń – na temat siebie samych, stosunku do innych i do otaczającego świata.




Opowieść niewiernej - Witkiewicz Magdalena
Wydawnictwo: ŚWIAT KSIĄŻKI
Data wydania: 11.07.2012


Niewierna – jakże to oskarżająco brzmi! Lecz co sprawiło, że Ewa, młoda żona, zdradziła męża? Czyż Maciek nie był pracowity i uczciwy, czyż nie poświęcał każdej wolnej chwili na budowę ich wspólnego domu? Czego brakowało Ewie, że zaczęła spotykać się z Pawłem, a potem z Michałem? Lekka w lekturze, a przecież ważka i pełna życiowej mądrości powieść o potrzebie miłości, zrozumienia i niezależności. Anatomia zdrady, przewrotna wiwisekcja związku małżeńskiego i barwny portret współczesnej polskiej kobiety, chcącej mieć dzieci i zwalnianej z pracy, bo może pójść na macierzyński i „zablokować etat”.








Kamienny żagiel - Edwardson Ake
Wydawnictwo: CZARNA OWCA
Data wydania: 11.07.2012


Podczas drugiej wojny światowej u wybrzeży Szkocji zaginął John Osvald, szwedzki rybak. Sześćdziesiąt lat później jego syn Axel również znika bez śladu w trakcie podróży do Szkocji. Na prośbę jego zaniepokojonej córki Erik Winter podejmuje się zbadać tę sprawę. Kolejny raz spotyka swojego kolegę po fachu, Steve’a MacDonalda, by wraz z nim przeprowadzić śledztwo. Jednak tym razem przyjmuje ono obrót, jakiego żaden z nich nie mógł się spodziewać. W tym samym czasie w Göteborgu inspektor Aneta Djanali bada sprawę mężczyzny podejrzanego o znęcanie się nad żoną. Policjantka mimowolnie zostaje wciągnięta w wydarzenia, które skłaniają ją do refleksji nad własną przeszłością... Kamienny żagiel to szósty tom cieszącego się dużą popularnością cyklu 10 powieści kryminalnych połączonych postacią komisarza Erika Wintera. To pełne napięcia thrillery o mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy. Opowiedziane z ironicznym dystansem, zmuszają do refleksji nad sprawami daleko odbiegającymi od sensacyjnej fabuły. Ake Edwardson (ur. 1953 r.) znany i ceniony autor kryminałów. Jako pisarz zadebiutował w 1995 r., przedtem pracował jako dziennikarz i wykładowca uniwersytecki. W latach 1981–1982 był oficerem prasowym przy ONZ na Bliskim Wschodzie. Obecnie jest jednym z najchętniej czytanych szwedzkich autorów. Edwardson od wielu lat cieszy się międzynarodowym uznaniem, a jego książki zostały przetłumaczone na ponad dwadzieścia języków. Otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia, w tym trzykrotnie nagrodę Szwedzkiej Akademii Pisarzy Kryminalnych. "Książka jest łatwa w lekturze, wystudiowana, czasami liryczna (...)" Jan Arnald, Göteborgs Posten "Kamienny żagiel” jest powieścią nieco inną niż dotychczasowe kryminały Edwardsona, i specyficzny, ostry, choć poetycki styl jego pisarstwa jest tu bardziej dostrzegalny niż zwykle. Gdy czyta się Kamienny żagiel, język wydaje się cudowny (...) Ta książka warta jest przeczytania każdego najdrobniejszego jej słówka." Gunilla Widding, Skĺnska Dagbladet "Niewielu jest szwedzkich autorów, którzy piszą z taką pasją i empatią jak Edwardson (...) na obszarze literatury kryminalnej nie ma obecnie bardziej interesującego bohatera niż Erik Winter." Marie Peterson, Dagens Nyheter "Książka jest oczywiście fascynująca – jak zawsze w przypadku Edwardsona – i od początku do końca obgryzałam sobie paznokcie." Margareta Norlin, Aftonbladet



Tamtego lata - Baldacci David
Wydawnictwo: BUCHMANN
Data wydania: 11.07.2012


Jack Armstrong, szczęśliwy mąż Lizzie i ojciec trójki dzieci, dostaje od losu wyrok śmierci: lekarze diagnozują u niego śmiertelną chorobę i jego dni są policzone. Wkrótce w rodzinę Armstrongów uderza kolejny cios: w dzień Bożego Narodzenia Lizzie ginie w wypadku samochodowym. Dzieci zostają rozdzielone i trafiają do różnych członków rodziny rozsianych po całym kraju. I wtedy właśnie zdarza się coś niezwykłego: stan Jacka niespodziewanie zaczyna się poprawiać, aż w końcu choroba mija bez śladu. Teraz ze wszystkich sił Jack będzie starał się odbudować swoją poranioną rodzinę. Latem zabiera dzieci do starego domu nad oceanem, w którym w dzieciństwie mieszkała jego żona. Tam właśnie spróbują wyleczyć rany, odnowić więzi i rozpocząć nowe życie.





O czym wiedziała Maisie - Henry James
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 12.07.2012


Subtelny, a zarazem druzgocący portret niewinnej dziewczynki zdanej na łaskę zdeprawowanego społeczeństwa. Pierwsze polskie wydanie!
Rodzice sześcioletniej Maisie rozstali się w nienawiści, a dziewczynka jak zabawka przerzucana jest z rąk samolubnej matki w ramiona próżnego ojca. Dla obojga stała się wyłącznie argumentem w zajadłej walce. Kiedy rodzice dziewczynki powtórnie stają przed ołtarzem z nowymi partnerami, Maisie – samotna, wrażliwa i nad wiek dojrzała – zostaje po raz kolejny wrzucona w zagmatwany świat dorosłych – pozbawiony zasad, pełen intryg i zdrady.
Powieść opublikowano po raz pierwszy w 1897 roku, kiedy Henry James eksperymentował z techniką narracyjną i był zafascynowany pomysłem przedstawienia fabuły z perspektywy dziecka.




Bez powrotu - Shireen Jilla
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 12.07.2012


Książka na pograniczu thrillera i dramatu psychologicznego – historia dysfunkcyjnej rodziny rozgrywająca się pośród elit manhattańskiego Upper East Side.
Anna Wietzman wyjeżdża z ukochanym mężem Jessiem, ambitnym brytyjskim dyplomatą, do Nowego Jorku. Życie na placówce okazuje się znacznie ciekawsze niż to, które pozostawili w Londynie. Nieodłącznym elementem nowojorskiej rzeczywistości Anny staje się Nancy, wiecznie snująca intrygi macocha Jessiego, znana bywalczyni salonów i filantropka. Pewnego dnia w domu Wietzmanów dochodzi do pozornie niegroźnego incydentu z udziałem ich syna. Im bardziej zacieśniają się stosunki Nancy i Jessiego, tym gorsze rzeczy przytrafiają się jego żonie…




Morderstwo na mokradłach - Sasza Hady
Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 13.07.2012


Alfred Bendelin, prywatny detektyw (dyskrecja gwarantowana)
Alfred Bendelin, najsłynniejszy prywatny detektyw Londynu, nie może narzekać na swój los: jest rozchwytywany zarówno przez majętnych klientów, jak i rozkochane w nim wielbicielki. Brawurowo rozwiązuje sprawę za sprawą, przyprawiając funkcjonariuszy Scotland Yardu o ból zębów i koszmary nocne. Słynie z niezawodnego lewego sierpowego, piekielnej inteligencji i zniewalającego uśmiechu. Jest tylko jeden problem: Alfred Bendelin nie istnieje.
W postać znanego z powieści kryminalnych detektywa wciela się niejaki Nicholas Jones – wbrew wszystkim swoim zasadom i zdrowemu rozsądkowi. Z dnia na dzień porzuca wygodne życie w wielkim mieście i wyrusza na prowincję, aby rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa. Tak – oczywiście wszystko to dla pewnych pięknych niebieskich oczu.
W otoczonej mokradłami osadzie Little Fenn zostaje znaleziona głowa znanego w okolicy domokrążcy. Wydaje się, że nikt z mieszkańców wioski nie miał motywu, by go zamordować, ale ich dziwne zachowanie zwraca uwagę samozwańczego detektywa. Wśród jesiennych mgieł spowijających torfowiska czai się zło...

29 lutego 2012

Punkt Wyjścia - Dawid Kain (nagroda w Konkursowie 10)


Tradycji musi stać się zadość. Prawda? Dziś mamy ostatni dzień lutego, do końca Konkursowa już tylko kilka dni, kilkadziesiąt godzin. Czas leci nieubłaganie i wkrótce się skończy. Liczę, że ci, którzy chcieli wziąć udział w Konkursowie i jeszcze tego nie zrobili lada chwila nadeślą odpowiedzi :) Dziś prezentuję kolejną pozycję, którą można otrzymać w mojej zabawie. Chcielibyście ją dostać? Jeśli tak, czekam na odpowiednie info w komentarzu. Poniżej nota Wydawcy i specjalny gift of Oficynki, czyli fragment książki :) Zapraszam :)

Punkt Wyjścia - Dawid Kain


Punkt wyjścia to historia trzech mężczyzn, których losy zbiegły się w pewnej białej chacie – tajemniczym miejscu, gdzie nawet najcięższe choroby zmieniane są w literaturę. To mroczna opowieść o neurotycznym pisarzu Damianie, żyjącym na krawędzi Rafale i bezimiennym uzdrowicielu, który jest w stanie wyleczyć każdą dolegliwość z taką samą łatwością, z jaką zaraża ludzi strachem i odbiera im duszę.

Podejrzane kluby nocne, w których główną atrakcję stanowią tortury, ukryte w leśnych gęstwinach pradawne sekrety, szokująca terapia sztuką i słowa potrafiące zainfekować szaleństwem…

Dawid Kain ­ -- powieściopisarz, poeta i eseista. Jest autorem powieści Prawy, lewy, złamany oraz współautorem antologii Piknik w piekle i Horrorarium. Publikuje też na łamach takich pism, jak „Fraza” i „Magazyn Fantastyczny”.


A poniżej nadesłany przez Wydawcę fragment :)

"Dawid Kain
Punkt wyjścia


 „Język jest wirusem”

William S. Burroughs

„Nie pytaj, jaką chorobę ma dany człowiek,
zapytaj raczej, jakiego człowieka ma dana choroba”
William Osler


wdech

            Możliwe, że właśnie wtedy się obudziłem.
Możliwe, że dopiero zasnąłem.
Było już jasno. Czy raczej – jeszcze jasno? Oddychałem z trudem, jakby coś mnie przygniatało: szafa pełna gratów albo czyjeś zwłoki. Choć tak naprawdę niczego tam nie było, to przecież tylko metafora. Pewnie znów zmiażdżył mnie ciężar mojego ciała, udającego obcy przedmiot. Tak rzecz ujmijmy, by trafić słowami bliżej sedna. To nie jest powszechna dolegliwość, o ile mi wiadomo.
Atmosfera była duszna, powietrze dziwnie gęste. W tamtym pokoju panował niepokój. Przepraszam za grę słowną. Z takich spraw nie powinno się żartować.
Pierwszy akt dramatu zazwyczaj pokazuje, że coś nam zagraża – niewidzialny topór niematerialnego kata, strzelba, która potem wypali, bomba z opóźnionym zapłonem, tego typu sprawy. Znacie to zresztą sami: z książek, filmów, teatru. Podobnie było i tym razem. Choć bolało bardziej. Jakbym nie tyle o tym opowiadał, co raczej leżał tam: samotny, zdezorientowany, dławiący się strachem. Kto zresztą może zaświadczyć, że to nie byłem ja? Trzymajmy się więc tego jak zbawiennej poręczy.
Wciąż tkwiłem w miejscu, które powinienem nazwać po prostu mieszkaniem. Jednak częściej myślę o nim jak o losowo wybranym pomieszczeniu, w którym wcale nie żyłem, a jedynie zabijałem czas. I siebie, na raty, zgodnie z założonym wcześniej planem. Umierałem tylko wtedy, gdy mówiłem, że umierałem. Z każdym wypowiadanym słowem znikałem coraz bardziej. Ale czasami zasób słów wydawał się niewyczerpany.
Leżałem. To pewne. Na podłodze. I nic mnie nie przygniatało, jak już wspominałem, choć wrażenie było zgoła odmienne. Mógłbym być tajemniczą ofiarą w jakimś dobrym kryminale, trzymać w napięciu od pierwszego zdania, ale nie byłem, nie trzymałem.
O co poszło tym razem? Ktoś celowo mnie przewrócił? Nie, tam przecież nikogo nie było, nigdy, przynajmniej nie na tyle blisko, by mnie dosięgnąć. Drzwi nie otwierałem bez powodu, a i włamywaczy w okolicy jak na lekarstwo. To co, sam upadłem? Dosyć prawdopodobne. Czułem dotkliwy ból, więc przypuszczalnie wciąż żyłem. Może to być jakieś pocieszenie, skoro jestem żywy u siebie, a nie zimny w ziemi.
            Podniosłem się. A było tak, jakbym wstawał z grobu. Może kiedyś to pojmiecie. Kiedy wszystkie depresje, nerwice i psychozy siądą wam na karku jak piekielnie dożarte demony. Pewnie dopiero w Dniu Sądu Ostatecznego albo innym, podobnym, jeśli założyć, że każda chwila jest sądem.
Wstałem bardzo powoli, próbując opanować zawroty głowy. Po takich przeżyciach  ciężko się pozbierać. Wyobraźcie sobie, że jesteście zestawem pięciu tysięcy puzzli albo skomplikowanym urządzeniem rozbitym w drobny mak... Nogi swoje, głowa swoje – i kto tu ma rację? Każda komórka organizmu nagle zgłasza veto i votum separatum. Mogłem w każdej chwili znów paść na łopatki, jednak szczęśliwie nie doszło do takiego knockoutu.
Wyprostowałem plecy. Wyrównałem oddech. I było już trochę lepiej.
To miejsce wokół było moje. Bez wątpienia. Określiłem więc swoje umiejscowienie w przestrzeni, ale nie wiedziałem, co z czasem. Czyżbym całkiem wypadł poza jego ramy?
Włączyłem rzucony na biurko telefon komórkowy, chcąc sprawdzić godzinę i datę. Zawibrował mi w dłoni. Ekran błysnął niemrawo. Kciuk sam wpisał kod PIN, ja nawet go nie pamiętałem. Ręce swoje, a głowa swoje – jak zawsze. Na ekranie momentalnie pojawiły się cyfry. Ich znaczenie dotarło do mnie dopiero po dłuższej chwili. Zupełnie jakbym poznawał jakiś wymarły, starożytny język, badał znaki odnalezione głęboko pod piachem.
Był drugi sierpnia dwa tysiące siódmego roku. Godzina ósma pięćdziesiąt dziewięć. Pomiędzy parami cyfr uporczywie migał dwukropek. Zrobiło mi się słabo. Nogi zmiękły, dłonie zadrżały.
Ładny bajzel.
Ostatnim dniem, jaki zapamiętałem, był trzydziesty lipca.
            Rozejrzałem się nerwowo. Gdzie byłem? Aha, to już ustaliliśmy. W swoim mieszkaniu. Więc co dalej?
Na podłodze leżał zeszyt z okładką w czarno-białe pasy. Podniosłem, przekartkowałem.
Kilka stron wypełniał kompletny bełkot, reszta była pusta. Niewyraźnie napisane zdania na temat zabójstw i gwałtów plus wiele nawiązań do kreskówek w rodzaju „Dwóch głupich psów” czy „Laboratorium Dextera”, postmodernistycznych żartów, gier i kryptocytatów, a na marginesie dziwaczne uwagi o podsłuchach, inwigilacji, mordowaniu wrogów, opisy miejsc kaźni, pełne mrożących tlen w płucach szczegółów. To było moje. Bez wątpienia, charakterystyczna krwawa maniera i chore ambicje połączenia bajek z antyutopiami. Moje, do samego rdzenia słów, czarnego jak sen bez snów albo czcionka bez kartki. Ale nie było tym, czego oczekiwałem. Nawaliłem po raz kolejny.
Tego nie uda się przecież sprzedać, wtłoczyć w ramy jakiejkolwiek publikacji. Czytelnicy nie lubią się aż tak męczyć, nurkować w obcą świadomość aż do utraty tchu. No dobra, więc może kiedyś… Może kiedyś, gdzieś, coś bardziej fabularnego…
Ostatnio wszystko mi się miesza, bez żadnego prawdopodobieństwa skrystalizowania się w coś wartościowego, w jakiś gotów do dalszego szlifowania prozatorski diament. Ale winny jestem chyba wyjaśnienie. Co to za próby? Co chciałem dzięki nim osiągnąć, udowodnić? Po kolei. Mamy czas, nawet jeśli nic innego już nie pozostało.
            Uwaga, opowiadam.
Szło o coś w rodzaju deprywacji sensorycznej. Orientujecie się? Właśnie. Zależało mi na uzyskaniu zbliżonego efektu, ale bez tego specjalnego pojemnika z równie specjalnym roztworem, w którym człowiek się zanurza, chcąc do minimum ograniczyć bodźce docierające z otoczenia. Bo takiego pojemnika nie mam, za drogi. Więc po prostu zamykam się tutaj. Opuszczam żaluzje, wyłączam telefon, wyszarpuję wtyczki z gniazdek. Ściany grube, mało który dźwięk dociera. Mam więc komplet: półmrok i cisza. Jak przed narodzeniem. Deprywacja może nie tyle sensoryczna, co społeczna. Więcej nie trzeba, by artysta znów poczuł się panem sytuacji.
Co wtedy?
Wtedy siadam w fotelu albo kładę się na łóżku i staram nie myśleć o niczym szczególnym. Pomysły zawisają nad jałowym krajobrazem niczym promienie światła, czyste i doskonałe. I wtedy zanurzam się, owszem, ale w sobie, coraz głębiej. To trwa nieraz całymi godzinami. Najpierw jakby powolne opadanie w głąb siebie, a później, gdy już poczujemy jakiekolwiek dno pod stopami, zaczyna się wędrówka. Droga przez podświadomość jest niewypowiedzianie kręta. Idzie się bez jakichkolwiek wskazówek czy map. Otoczenie nudne, jednobarwne. Naprawdę postapokaliptyczny pejzaż, mówię wam. Niekiedy zasypiam, ale potem nawet o tym nie wiem. Bo między snem a jawą granica jest cieńsza od skóry, zapamiętajcie. Po pewnym czasie odcięta od większości bodźców zewnętrznych wyobraźnia wyostrza się. Z otaczającego mnie „błota” zaczynają formować się nowe kształty, które tylko czekają, aż nadam im nazwy, aż obudzę je do życia światłem mojego spojrzenia. Wtedy to wszystko zaczyna działać, cała ta magia. Słowa dotykają przedmiotów, a ja wreszcie czuję się jak jedyny pan i władca.
Po co odstawiam takie cyrki? Czemu ryzykuję nabawienie się ciężkiej paranoi? Bo powinno to – przynajmniej teoretycznie – zaowocować genialnymi pomysłami na nowe opowiadania i powieści. Ale jak dotąd efekty są opłakane. Dosłownie i w przenośni. Partaczę raz za razem. Wewnątrz niby idzie dobrze, ale na zewnątrz wychodzi tak jakoś nieudolnie, pokracznie. Każdy płód wyobraźni poroniony i zmieniony w krwawą plamę. Ha, ha! Nie, to nie było śmieszne… Ciężko stamtąd wywlec te przeklęte pomysły na światło dnia. Są jak niesforne dzieci, hodowane w cieniu, karmione ciemnością. Nie wszystko można przekazać zdaniami, słowami czy literami. Tego jest zbyt wiele i pozostaje poza kontrolą jakiegokolwiek języka, jakiejkolwiek formy przekazu. Pulsuje, faluje, pasożytuje na mnie, mnoży się. Sami wiecie. Nie zamknie się dżungli w puszce i nie wystawi na aukcji. Nie pomieścicie zbawienia w pigułkach, by je potem rozdawać za niewielką opłatą.
Jasne?
Nie, ciemne raczej…
Powrót do rzeczywistości przypomina pobudkę po zbyt długim śnie. Na ulicach każdy głos wydaje się dwa razy głośniejszy niż zazwyczaj. Każdy kolor rażący, wymuszający zmrużenie powiek. Każdy kształt wyraźny do granicy szaleństwa. Ludzie jak nie z tej planety, ich zachowania zupełnie absurdalne, rodem z koszmarów. Świat niczym cyrk, który rozrósł się od horyzontu po horyzont, z płachtą namiotu w kolorze nieba.
Obserwuję tę nierealną rzeczywistość, często myśląc, że być może jestem w piekle, ale samo pojęcie piekła wydaje się zbyt mało pojemne dla tych mrocznych, oślizgłych głębin, tych miliardów noszących ludzkie skóry zwierząt, nękanych przez urojenia. Trudno to zresztą w jakikolwiek sposób określić. Można próbować zapisać, ale w naszym języku jest za mało drżenia, wrzasku, chwytania za gardło, a zbyt wiele uciekania w zaułki konwencji, przyjemne jak objęcia matki.
Objawy wszystkich moich chorób nasilają się. Jest mi źle nawet we własnym ciele. Ruch kończyn staje się niemal niemożliwy do zsynchronizowania. Wypadam z formy. Mam wahania nastrojów. Trudność koncentracji. Myśli samobójcze. Robię się smutny bez powodu. Wszystko staje się nudne. Planeta Ziemia jak ziemia jałowa. Czasem chcę wyć, ale tracę siły i najgłośniejszy krzyk przestaje się różnić od szeptu. Najrozpaczliwszy płacz wydrenowany jest z łez. Jakbym oniemiały patrzył w przepaść, którą wtedy jestem.
Im głębiej docieram wewnątrz siebie, tym bardziej cierpię po wyjściu na zewnątrz. Oto cena, którą muszę płacić. Jak dotąd – w ciemno i bez efektów. Bo na razie własnej ścieżki szukam po omacku…
Ale skończmy już z gadaniem. Pora na dobre zacząć. Upleść jedną z miliona fabuł, ubrać słowa w odświętne fatałaszki, wyciąć z papieru postaci, nadać im życie i ciężar egzystencjalny. Zaczynając od siebie, nie bardziej autentycznego niż setki widm tańczących we wnętrzu czaszki.
            Patrzę na żaluzje, zza których przebija się szarawe światło, rysując cieniem kraty na parkiecie. Stół zdobi martwa natura: śmieci i robaczywe jabłka, poczerniałe banany, jak uśmiechy bez twarzy.
Siadam na podłodze, oparty o ścianę.
            Komórka pika w dłoni, wibrując...
O, czyżby zawiązanie akcji?!
Zamieram. Aż zapiera mi dech.
Pierwsze wydarzenie naprawdę godne przelania na papier. Powinienem wspomnieć, jaki to model telefonu, jaki kolor, skąd go mam i od kiedy. Szczegóły bywają ważne. Znam takie miejsce, które jest nimi wybrukowane, podobnie jak dobrymi chęciami.
Patrzę, że przyszedł sms.
Czytam powoli, na głos: „Mam cos dla ceibie, Damian. Bedziesz milo zaskoczony”.
            To od Krystiana, dawnego kolegi. Nie widziałem go od całych tygodni. Ciekawa rzecz, że jeszcze nie postawił na mnie kreski, jak cała reszta.
            Powinienem coś o nim powiedzieć, cokolwiek, ale jestem jeszcze zbyt słaby, by każdą postać ubierać w jej własną, osobną historię. Może kiedyś.
Na razie tylko pytania:
            Co też on może dla mnie mieć?
            Co też ktokolwiek może mieć dla kogoś takiego jak ja?"

Książkę ufundowało Wydawnictwo Oficynka

Więcej na temat Konkursowa 10 TUTAJ :)