30 maja 2016

Zacząć od nowa ("Alive. Żywi" Scott Sigler)

PREMIERA 2.06.2016

"Alive. Żywi" Scott Sigler
Seria: Generacje
Tom: 1
wyd. Feeria Young
rok: 2016
str. 384
Ocena: 5,5/6


I'm waking up to ash and dust
I wipe my brow and I sweat my rust
I'm breathing in the chemicals

I'm breaking in, shaping up, then checking out on the prison bus
This is it, the apocalypse1)

Budzi cię… nagły, przeszywający ból. Coś jest nie tak. Nie tak powinnaś się budzić w dniu swoich dwunastych urodzin. Otwierasz oczy. Jest ciemno. Tak zupełnie, absolutnie ciemno. I jakoś zupełnie głucho. Każdy kolejny ruch powoduje kolejną dawkę bólu. Coś cię gryzie w szyje, wbija w nią swoje…zęby? To coś cię zabija. Nie możesz na to pozwolić. Ale… twoje ręce są unieruchomione. I nogi też. Robisz więc wszystko co w twojej mocy, by uwolnić choć jedną dłoń. Kosztuje cię to wiele. Może nawet zbyt wiele. Krew się leje, ale w końcu to się udaje. Tym czasem stwór podobnie wbija się w twoją szyję, chwytach go i… rozgryzasz. Zaciskasz szczęki i gryziesz tak długo, aż przestaje się wić. Wypluwasz więc czym prędzej to, co z niego wypłynęło. Kolejne minuty to dla ciebie istna agonia, ale w końcu uwalniasz drugą rękę i nogi. Musisz jeszcze tylko uratować siebie. Bo już wiesz, że leżysz w trumnie. Ktoś cię w niej zamknął, wołasz rodziców, ale oni nie reagują. Nie przychodzą. Może wcale ich z tobą nie ma? Wiesz tylko, że musisz się czym prędzej wydostać z tej skrzyni. Tylko, czy poza tą trumną będzie lepiej, czy gorzej?

Powyższa sytuacja – jak z najstraszniejszego horroru, przytrafiła się Em. Em nie wie jak naprawdę ma na imię, wie tylko to, co wyczytała na swojej skrzyni: M. Savage. To ostatnie słowo oznacza jednak dzikusa. Em nie chce byś postrzegana w ten sposób. Za wszelką cenę stara się więc, by nikt nie wołał ją po nazwisku. W pomieszczeniu, w którym znajduje się jej trumna, przechowywanych jest jeszcze 11 takich samych. I zdecydowanie nie są one puste. Z jednej dobiega krzyk. Pewnie podobnie brzmiała ona sama, gdy nawoływała rodziców. Robi więc wszystko co w jej mocy, by wydostać tę dziewczynę z zamknięcia. Tak oto Em poznaje T. Spingate. W kolejnych pojemnikach znajdują się zarówno żywi nastolatkowie – ale wciąż śpiący, jak i martwe skorupy, które przed zniszczeniem lub wysuszeniem były małymi dziećmi. To jednak nie jest najgorsze, bo strachem napawa dopiero to, co znajdują w kolejnych salach, gdy w końcu udaje im się obudzić tych, którzy przeżyli. Każdy ocalały jest przekonany, że ma w tym dniu urodziny. I że to jego dwunaste urodziny. Ich ciała nie wyglądają jednak na dwunastoletnie, tylko na kilka lat starsze. Ubrania które mają na sobie są zdecydowanie za małe. W koszulach brakuje guzików, rękawy sięgają łokci, spódniczki i spodnie są za krótkie. Wszystko jest nie takie, jak powinno. Jest przerażające. Nowo powstała grupa wie jednak, że muszą znaleźć kogoś, kto im pomoże, kto ich uratuje. Muszą więc wyruszyć na poszukiwania. Co znajdą w niekończącym się jasnym korytarzu? By się tego dowiedzieć koniecznie musicie sięgnąć po najnowszą powieść Scotta Siglera zatytułowaną Alive.

Nie będę ukrywać, że połknęłam tę książkę w iście ekspresowym tempie. Czyta się ją znakomicie. Zwroty akcji są… zdumiewające, zachwycające i przerażające. Im więcej się dowiadujemy, im głębiej brniemy w opowieść, tym bardziej nas ona fascynuje. I tym mniej prawdopodobna się wydaje. Jednak mimo tej nierealności chcemy więcej i więcej. Bo zaczynamy żyć tym, co czują i przeżywają bohaterowie. Chcemy rozwiązać ich zagadkę. Chcemy się dowiedzieć, kto zamknął ich w trumnach i dlaczego nigdzie nie spotykają starszych od siebie osób. Chcemy wiedzieć wszystko. A gdy w końcu się tego dowiadujemy, nie potrafimy ogarnąć tego umysłem. Książka jest znakomita, zdecydowanie zachęcam do jej przeczytania.

Sil

1) Imagine Dragons - Radioactive



3 komentarze: