8 maja 2011

Włóczykijka i majowy wypad

Był wielki plan i wspaniały pomysł na super przyjecie nowej Włóczykijki i nagrody za The best fotorelację kwietnia 2011. Niestety wyszło jak zawsze, znaczy się... powiedzmy że impreza na której fotorelacja miała powstać za szybko się zaczęła... i za szybko się skończyła :(
Oto więc malutkie przyjęcie:
A poniżej nieco wspomnień z mijającego weekendu:
Taaak, wiem. Teraz już w pełni rozumiem dlaczego nie trafiłam. Totalny brak profesjonalizmu w trzymaniu broni.... Właśnie przejrzałam setkę pozostałych zdjęć. Wszystko niestety zostało ocenzurowane...Przynajmniej moje... tu kilka od Kasi
Z małżem i Łoniewską :) (kochana tu jeszcze wyglądamy przyzwoicie)
Z ekipą wspierająca.... później... się działo. Miała być kompromitacja wszystkich ale.... wole nie ryzykować :)

10 komentarzy:

  1. oj istnieje, istnieje...

    OdpowiedzUsuń
  2. To dopiero udana majówka:)). Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj lepiej nie pisz....może być gorąco....

    OdpowiedzUsuń
  4. daj spokój, cały czas wyglądałyśmy przyzwoicie, tylko... trochę inaczej;)

    OdpowiedzUsuń
  5. później wyglądałyście troszkę niewyraźnie, ale to logiczne jeśli nie bierzesz Rutinoscorbinu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ok, ok.. pogadamy przy kolejnej imprezie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. ino ja miałam na myśli wproszenie się do Ciebie bo mam bliżej :) a poza tym czy Ty jesteś pewna, że impreza była w ten weekend? bo wg daty na zdjęciach to impreza jest sprzed dwóch lat i to w dodatku ze stycznia... nie wiedziałam, że w styczniu takie piękne słońce :P

    OdpowiedzUsuń
  9. we wro masz śnieg w maju to i słońce i trawę w styczniu;)

    OdpowiedzUsuń