14 maja 2011

Chwila wytchnienia i przypomnienie :)

Dziś zrobiłam sobie malutką labę. Wypad na rower i odwiedzenie jednego z miejskich parków. Poniżej efekt starań mojego małżonka, by choć jedna fotka ze mną wyszła dobrze :)


Dla tych, którzy czytają moje wpisy w całości chciałam przypomnieć, że powoli zbliżamy się do magicznej cyfry 10 tysięcy odwiedzin. Czekam aż ktoś uchwyci na print screanie tę chwilę. Zgodnie z moimi obliczeniami powinno odbyć się do jutro... trudno stwierdzić o której...

Osoba której się uda, podsyła fotkę mi na @. W zamian otrzyma nagrodę :) Uczciwy układ? Jeśli nie uda się... cóż... wówczas zrobimy innego rodzaju konkursik. Liczę, że stali bywalcy będą obserwować cyferki na blogu :)

11 komentarzy:

  1. widzę, że Małż świetnie sobie radzi w roli fotografa :D tylko bardziej ostrość na Tobie powinien łapać :P i nie bać się ucinania :D i tak obserwujemy i pilnujemy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. tyyy, bo on mi jeszcze przestanie fotki strzelać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. on płochliwy jest a ty tu wyjeżdżasz o jakiejś ostrości :P
    Mnie również fotki się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie wyjeżdżam a mówię okiem fotografa :P ale ok już nic nie mówię

    OdpowiedzUsuń
  5. na zdjęciu wyszłaś wiosennie :) a ja sierota nie umiem zrobić prt sc choć wyświetliło mi 1000 odsłonę Twojego bloga... ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm co do ostrości to niestety ale nie potrafię tego zrobić tak jak bym chciał. po części ogranicza mi aparat ale przede wszystkim to braki w umiejętnościach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. spoko podszkolimy :D :p yyyy ktoś strzelił prt screen? bo widzę, że 10000 przeszło :D

    OdpowiedzUsuń
  8. sliczne zdjęcia bo i obiekt urodziwy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. taaa, baardzo urodziwy :) dziś mnie nie widziałaś. Jeden kudeł stoi niemal w poziomie, nie da się go położyć.. masakra :P

    OdpowiedzUsuń