13 stycznia 2017

Wybrańcy losu "Naznaczeni śmiercią" Veronica Roth)

PREMIERA 17.01.2017

"Naznaczeni śmiercią" Veronica Roth
Seria: ?
Tom: I
wyd. Jaguar
rok: 2017
str. 536
Ocena: 5/6


Veronica Roth to już niemal legenda wśród autorów dystopii. A przecież ma na swoim koncie tylko jedną serię. Dziwne? A może wcale nie? W końcu Niezgodna to naprawdę coś wielkiego. Świetna książka, świetna seria filmowa. To nieuchronnie prowadzi nas do jednego – czy kolejne powieści autorki osiągną taki sam sukces, jak te już osławione? Chyba czas się o tym przekonać.

Akos Kereseth i Cyra Noavek żyją w jednej galaktyce. Ba, na jednej planecie. Ich rodziny przewodzą dwóm walczącym ze sobą narodom, z których jednej nie jest uznawany przez Zgromadzenie. Różni ich niemal wszystko. Język. Styl życia. Wychowanie. A jednak coś ich łączy, oboje są wybrankami Losu, jako jedni z nielicznych nie są w stanie wpłynąć na swoje życie. Ile wersji przyszłości by nie analizować, ich losy zawsze układają się tak samo. W rodzinie Keresethów losów dzieciom się nie wyjawia. Noavekowie ujawniają je w pewnym wieku. Cyra poznała więc swój los już jakiś czas temu, zresztą tez stosunkowo wcześniej uzyskała dostęp do swojego daru, który w jej przypadku okazał się przekleństwem. Akos nie poznał jeszcze ani swego daru, ani tym bardziej losu. To jednak zmienia się w dniu, w którym Zgromadzenie postanawia w trakcie emisji ujawnić losy wszystkich wybrańców. Tak oto, w jednej chwili, szczegóły z ich życia poznają wszyscy mieszkańcy galaktyki. Niektórych ujawnienie tych informacji będzie kosztować życie. Wśród Thuvhe wybucha panika. Dzieci w panice zabierane są ze szkoły, nikt nie wie, co tak naprawdę się dzieje. Keresethowie przewożeni są do domu. Okazuje się jednak, że nie jest on już bezpieczną przystanią. Czekają tam na nich Shoteccy żołnierze, którzy mają misję do wykonania – zabrać dzieci z najważniejszymi losami – średnie i najmłodsze. Reszta się nie liczy. No, może poza ich matką – Wyrocznią. Ona się jednak nie pojawia, a odkrycie kto jest kim okazuje się nie być niczym skomplikowanym. Niestety, w wyniku napaści ginie ojciec Akosa, wszystko również wskazuje na to, że matka mogła odebrać sobie życie sama. Chłopcy zabrani zostają za Przepiórzycę, za Dział, do okrutnego Ryzeka Noavek, władcy Shotetów. A tam, tam dopełnią się losy chłopców. Wszystko przynajmniej na to wskazuje.

Nie będę ukrywała, nie od razu spodobali mi się Naznaczeni śmiercią. Początki były dla mnie dość trudne i nie zawsze zrozumiałe. Autorka stworzyła w powieści zupełnie nowy świat, ba – całą galaktykę. Przypisała narodom języki (na szczęście ich nie używała!), nazwy, zwroty. Trudno było mi się połapać co jest czym i kto jest kim. Co gdzie jest, jak to wszystko wygląda. Cóż, trochę więc trwało nim powieść mi wciągnęła. Ale jak już to zrobiła, to nie potrafiłam się powstrzymać i czytałam. Czytałam, aż skończyłam. A teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na pojawienie się drugiego tomu, który, mam nadzieję, odpowie na liczne pytania, które postawiono przed czytelnikami w Naznaczonych śmiercią.

Po zakończeniu lektury na pewno mogę powiedzieć jedno – autorka wiedziała co robi, pisząc tę powieść. Całość, po początkowych trudach, czyta się zdumiewająco dobrze. Bohaterowie są niezwykle przyciągający i przekonujący w swych kreacjach. Niezwykle łatwo zawierzyć ich słowom, a potem… potem pozostaje nam tylko zastanawiać się, czy zaufaliśmy właściwej osobie. Czy na pewno czarny charakter jest tym złym? A może ten dobry okaże się najgorszym z możliwych? By się tego dowiedzieć, koniecznie musicie sięgnąć po Naznaczonych śmiercią autorstwa Veroniki Roth. Z całego serca polecam.


Sil

3 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki. Ciekawi mnie czy taka powieść przypadłaby mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach! Z ciekawości, choć jej seria Zbuntowana była całkiem przyjemna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej książki, mimo że seria Niezgodna tak średnio mi się podobała ;)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń