Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty

6 stycznia 2013

Podsumowanie miesiąca grudnia 2012

Grudzień skończył się już kilka dni temu, a ja w zasadzie nawet tego za bardzo nie zauważyłam. By tradycji mogło stać się zadość powinnam umieścić na blogu podsumowanie, choćby mini, miesiąca który właśnie pożegnaliśmy. A że był to ostatni miesiąc roku powinna się również pojawić informacja podsumowująca rok. Postanowiłam zacząć od tej pierwszej, bo by przeanalizować mijający rok... potrzeba nieco więcej samozaparcia niż mam w tej chwili :)

W grudniu przeczytałam:
"Wyliczanka" John Verdon (recenzja grudzień, 504, Otwarte)
"Podróż Bezślubna" Julia Llewellyn (recenzja grudzień, 382, Prószyński i S-ka, Granice)
"Bitwa o Atlantyk" Marc Milner (recenzja grudzień, 296, Muza)
"Klub Mefista" Tess Gerritsen (recenzja grudzień, 366, Albatros, Audeo)
"Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna" Marzena Wasilewska (recenzja grudzień, 130, Świat Książki)
"Nalewki staropolskie. Tradycja na współczesnym stole" Piotr Adamczyk (recenzja grudzień, 130, Świat Książki)
"Nevermore. Cienie" Kelly Creagh (recenzja grudzień, 392, Jaguar)
"Śladem zbrodni" Tess Gerritsen (recenzja grudzień, 304, Mira)
"Autopsja" Tess Gerritsen (recenzja grudzień, 294, Albatros, Audeo)


Nie myślałam, że ponownie wysąpi u mnie problem z nieprawidłowym doborem lektur - a jednak. Podróż Bezślubna zawiodła mnie na całej linii i przykro mi to mówić, ale nie zachęcam do przeczytania tej książki. Co innego pozostałe książki na liście. Nevermore. Cienie - choć kończące się w tak niespodziewany sposób - nie zawiodło. Wyliczanka - mile zaskoczyła. Boże Narodzenie - zachwyciło, zresztą nie tylko mnie, ale całą moją rodzinę. No i wszystkie książki Gerritsen - zdecydowanie warte polecenia.

Liczba wejść:
10206 - co daje około 329 wejść dziennie  :) Zdecydowany wzrost, który zresztą obserwuję do dziś. Większość wejść pochodzi ze strony Book z nami, co oczywiście bardzo mnie cieszy :) Cieszy mnie, że tak dużo osób mnie dziennie odwiedza, mam nadzieję, że nie przestaniecie tego robić. 

W grudniu przybyło mi kilkunastu obserwujących, dokładnie trudno mi stwierdzić, ale myślę że około dziesięciu :)

Liczba książek do recenzji otrzymanych w grudniu: 3, przy czym pokazałam 2 bo trzecia przyszła w ostatnich dniach grudnia i czeka na jakieś nowe nabytki by ją zaprezentować :)

Liczba prezentów książkowych: 8

Liczba książek zakupionych/książek z wymiany: 0

Wyzwanie "Z półki" - ZERO

Liczba nawiązanych współprac: jedna, z wydawnictwem Egmont

Zasadniczo więc w grudniu nie było źle. A przynajmniej nie bardzo źle. Były święta, miałam wiele przygotowań więc mniej czytałam (ale wykorzystałam ten czas i nieco "posłuchałam" :)). Niestety okres ten był również ciężkim czasem w pracy. Musiałam spędzić w niej zacznie więcej czasu niż powinnam. Wracałam do domu wyczerpana i nie miałam siły nawet włączyć komputera, podnieść ręki, a co dopiero czytać. W związku z tym jestem bardzo zadowolona, że i tak udało mi się przeczytać aż tyle :)

Liczę, że Wasz grudzień był lepszy niż mój. Wkrótce (wieczorem lub jutro) pojawi się podsumowanie całego roku... a w nim... to się dopiero działo :P

ps. W grudniu skończyła się moja przygoda z Syndykatem Zbrodni w Bibliotece. No może nie dokładnie cała przygoda, bo wciąż do niego należę, ale już go nie prowadzę. Teraz zajmie się nim specjalista, liczę, że poradzi sobie lepiej niż ja :)

3 grudnia 2012

Podsumowanie miesiąca listopada 2012

Listopad był i się zmył. Jak to bywa z każdym kolejnym miesiącem. Ja mam jeszcze ten problem, że nie znoszę jesieni. Nienawidzę deszczu. U mnie w takim czasie deprecha murowana. Na szczęście spadł śnieg. Od razu zrobiło mi się raźniej. Co mi się wcale nie przełożyło na przykład na poprawę stanu czytelniczo/piśmienniczego. Wciąż jedna wielka kicha. Ale co tam, i kichę trzeba podsumować.

W listopadzie przeczytałam:
"Finale" Becca Fitzpatrick (recenzja listopad, 422, Otwarte, DK)
"Mroczna kolekcja" Ted Dekker (recenzja listopad, 454, Hachette, Granice)
"Dieta sokowa" Jason Vale (recenzja listopad, 224, Studio Astropsychologii)
"Polska kuchnia domowa" Małgorzata Caprari (recenzje listopad, 274, Świat Książki)
"Farciara" Dorota Wachnicka (recenzja listopad, 256, G+J)
"W tył zwrot i w nogi" Joseph Cummins (recenzja listopad, 247, Świat Książki)
"Żona_22" Melanie Gideon (recenzja listopad, 454, Otwarte)
"Domena" Gaspar López Torres (recenzja listopad, 376, Albatros)
"Historia Lukasa" Agnieszka Lingas-Łoniewska (recenzja listopad, 320, Novar Res)

Miesiąc ten obfitował w zloty i upadki pod względem jakości tego, co przeczytałam. Zdecydowanie na przód wyszła Historia Lukasa, Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Znakomitą książką jest również Żona_22. Ciekawa była również Domena, a Polska kuchnia domowa bije rekordy popularności w mojej kuchni. Gorzej niestety z Farciarą i Finale, które delikatnie mówią, mnie zawiodły. 

Liczba wejść:
7172 - co daje około 239 wejść dziennie.  :)

W listopadzie przybyło mi 2 obserwujących. Miło mi Was powitać, nowi czytelnicy :)
W listopadzie udało mi się rozstrzygnąć konkurs. Mam nadzieję, że nikt nie czuje się pokrzywdzony.

Liczba książek do recenzji otrzymanych we listopadzie: 15

Liczba prezentów książkowych: 16

Liczba książek zakupionych/książek z wymiany: 0

Wyzwanie "Z półki" - niestety wielkie ZERO

Liczba nawiązanych współprac: jedna, z wydawnictwem 12 Posterunek

Jaki będzie grudzień?

1 listopada 2012

Podsumowanie miesiąca października 2012

Czy wy tez tak macie? Że z każdym miesiącem zamiast lepiej - jest gorzej? Już sama nie wiem co myśleć o tym moim czytaniu - nieczytaniu. Choć w sumie... może nie jest tak źle? Czytam, tylko na innym "poziomie" pojmowania niż wcześniej... teraz zaś jestem chora, z jednej strony mam więc więcej czasu na czytanie, z drugiej... zamiast czytać i pisać recenzję siedzę przed telewizorem, oglądam zaległe seriale i uprawiam "drzemkę". Przede wszystkim to ostatnie :P A jutro.. eh, nawet nie chcę myśleć o dniu jutrzejszym :( Dobra, dość tego roztkliwiania się. Kilkanaście godzin temu skończył się październik, czas więc napisać kilka słów o tym, zakończonym właśnie, miesiącu.



W październiku przeczytałam:

"Księga kłamców" Mariusz Zielke (recenzja październik, 460, Principum, egz. autorski)
"Trzy oblicza pożądania" Megan Hart (recenzja październik, 416, Mira, Granice)
"206 kości" Kathy Reichs (recenzja październik, 408, Sonia Draga, Konkurs)
"Dziewczyna na Times Square" Paullina Simons (recenzja październik, 478, Świat Książki)
"Blogostan" Joanna Opiat - Bojarska (recenzja październik,308, Replika)
"Leksykon imion" Mirosław Winczewski (recenzja październik, 224, Studio Astropsychologii)
"Chorwacja" Rudolf Abraham (recenzja październik, 320, G+J Książki)
"Zanim zasnę" S.J.Watson (recenzja październik, 408, Sonia Draga, Granice)


Spośród przeczytanych... najlepsza była chyba Dziewczyna na Times Square i Zanim zasnę. Wyjątkowo fajną powieścią była również książka Kathy Reichs - 206 kości. Teraz czytam dwie książki, ale wejdą już w powieści przeczytane w listopadzie. Wśród nich jest Domena, jak dla mnie, super. I gdybym skończyła ją w październiku uznałabym ją za najlepszą lekturę tego miesiąca :)

Liczba wejść:
9451 - co daje około 305 wejść dziennie.  :)

W październiku przybyło mi 3 obserwujących. Miło mi Was powitać, nowi czytelnicy :) 30 października zaprezentowałam ostatnią nagrodę w Konkursowie 13, i tego samego dnia przedłużyłam konkurs do 4.11.2012. Wciąż czekam na Wasze prace :)

Liczba książek do recenzji otrzymanych we październiku: 12

Liczba prezentów książkowych: 10

Liczba książek zakupionych/książek z wymiany: 4

Wyzwanie "Z półki" - JEDNA - 206 kości :)

To by było na tyle... tragedii nie ma, ale mogłoby być znacznie lepiej. Może uda się w listopadzie? Oby :) a jak Wam poszło w ubiegłym miesiącu?


UPDADE: nawiązałam współpracę z portalem Audeo :)

2 października 2012

Podsumowanie miesiąca września 2012

W tym miesiącu podsumowanie będzie wyglądało zupełnie inaczej niż zwykle.

Wrzesień był... tragiczny, to mało powiedziane. Żenujący, wołający o pomstę do niebios... porażka. Epitety mogłabym mnożyć.

Nie potrafiłam odnaleźć się w nowym domu, znaleźć miejsca w którym mogłabym czytać, znaleźć czasu na czytanie. Do tej pory czytałam w autobusie. Teraz chodzę do pracy na piechotę i zajmuje mi to zaledwie kilka minut.

Ostatnie dni września były już lepsze, ale wciąż jeszcze nadrabiam zaległości. Może w końcu się z nich wyplącze... może. W związku z tym postanowiłam zmienić odrobinę formułę podsumowania miesiąca. Już dawno stwierdziłam, że zliczanie stron nie ma sensu. Książki są małe i duże, z małą i większą czcionka. Liczba stron jest więc nie miarodajna. Obecnie w ogóle nie ma miarodajnej miary, więc nie będzie żadnej i tyle.

We wrześniu przeczytałam:

"A między nami ocean..." Susan Wiggs (recenzja wrzesień, 416, Mira)

"Pandemonium" Lauren Oliver (recenzja wrzesień, 374, Otwarte)
"Zakręty losu. Braterstwo krwi" Agnieszka Lingas-Łoniewska (recenzja wrzesień, 328, Novae Res)
"Zabójcze marzenia" - Sophie Hannah (recenzja wrzesień, 416, G+J Książki)
"Encyklopedia leczniczych aromatów" - Scott Cunningham (recenzja wrzesień, 306, Studio Astropsychologii)
"Przewodnik po powstańczej Warszawie - Jerzy S. Majewski, Tomasz Urzykowski (recenzja wrzesień, 400, Świat Książki)
"Gra o pałac" Monika B. Janowska (recenzja wrzesień, 512, Zysk, Matras, Woblink)

Zakręty losu. Braterstwo krwi - to zdecydowanie najlepsza książka września (choć to październikowa premiera). Wszystkich raz jeszcze zachęcam do lektury. Zaraz za BK plasuje się Pandemonium, również bardzo ciekawa, październikowa pozycja, którą przeczytałam we wrześniu :)
Nie byłam zachwycona Grą o pałac, ale nie zawiodłam się tą książką, więc nie jest źle :)

Liczba wejść:
7070 - co daje około 236 wejść dziennie. Czyli całkiem ładnie :)

We wrześniu przybyło mi około 8 obserwujących, nie nawiązałam żadnych współprac (i w sumie bardzo dobrze, bo nie wiem kiedy czytałabym te wszystkie książki). Rozpoczęłam Konkursowo 13 z okazji 100 tyś odwiedzin, które będzie trwało do końca października.

Liczba książek do recenzji otrzymanych we wrześniu: 15

Liczba prezentów książkowych: 11

Liczba książek zakupionych/książek z wymiany: 3

Wyzwanie "Z półki" - niestety wielkie ZERO

2 września 2012

Podsumowanie miesiąca sierpnia 2012

Przyznam szczerze, że nawet nie wiedziałam, kiedy ten miesiąc się skończył. Po prostu nagle zaczął się wrzesień a ja... jakbym się ocknęła. Sierpień nigdy nie jest u mnie dobrym miesiącem. Z jednej strony w pierwszej jego połowie jestem na urlopie - więc super, bo mogę wypocząć i teoretycznie czytać, ale... no właśnie. Wtedy wyłącza się mój umysł i wzmożonej dawki lektur nie przyjmuje do wiadomości. Zwykle więc wracam z urlopu zniechęcona bo przeczytałam mniej nie tylko od tego, co zaplanowałam, ale i mniej niżbym przeczytała w normalnych okolicznościach. I tym razem nie było inaczej. Niestety. Ale przynajmniej ponadrabiałam wówczas z recenzjami, które czekały aż je łaskawie napiszę.
Z drugiej strony druga połowa sierpnia jest dla mnie zawsze bardzo trudnym okresem. Zwykle już dzień po urlopie zapominam, że na jakichkolwiek wakacjach byłam. Zastępuję wówczas koleżankę, więc mam dwa razy tyle pracy w pracy co zwykle, a to strasznie wyczerpuje. Okazuje się więc, że w tym okresie czytam jeszcze mniej niż podczas urlopu. Nie inaczej stało się w tym roku. Tyle, że zwykle coś wówczas jednak podczytuje, a teraz było wyjątkowo trudno, bo do tego w ostatnim tygodniu sierpnia zaczęłam się przeprowadzać. Dziś już mogę powiedzieć, że mieszkam na nowych śmieciach. Ale te śmiecie wyglądają naprawdę jak śmiecie... jeszcze kilka dni będziemy dochodzić do tego, by dom przypominał przytulne gniazdko, a nie jakiś opuszczony garaż, w którym ktoś zostawił masę rzeczy i zwiał gdzie pieprz rośnie... Cóż, taka natura przeprowadzek...

Ale nie przedłużając, post miał być podsumowaniem czytelniczych osiągnięć miesiąc sierpnia, więc wypadałoby bym coś podsumowała, prawda? Więc do dzieła :)


Wejść w ciągu miesiąca: 5123 (to mniej o 3238 wejść niż w lipcu. Ale i postów było mniej i... wszystkiego :P to około 165 wejść dziennie, przy czym wiecie jak to jest z tą statystyką bloga. Kilka dni temu wysyłałam statystykę do Weltbildu i wychodziło ponad 6 tysięcy wejść w miesiącu i ok 200 dziennie. W związku z tą przeprowadzką ja dopiero dziś siadłam do tego posta i statystyk więc wyniki nie oddają samego sierpnia, ale sierpień z kawałkiem września... takie życie...

Liczba przeczytanych książek: 11 
4 mniej niż w lipcu... 

Liczba przeczytanych stron: 3501 (816 mniej). Do daje około 113 stron dziennie.  

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 10 (piknie, prawda? :)=

Liczba zakupionych książek:  

Liczba książek z wymiany: 0

Liczba książek wygranych: 0

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): (jak zwykle sprawcą jest Zbrodnia w Bibliotece :)

Liczba rozpoczętych współprac: - rozpoczęłam współpracę z Woblinkiem, dla którego będę recenzowała ebooki. Bo mówiłam Wam, że na koniec lipca zakupiłam Kindla?? :)

Liczba książek przeczytanych w ramach wyzwania "Z półki": 

Książki które mnie urzekły:

"W cieniu mistrza" red. Michael Connelly

Książki które mnie zawiodły:


„Co zrobisz, gdy umrę?” Nicci French 

ps. W związku z podsumowaniem Must Have na 1 tydzień września pojawi się dopiero jutro, ub we wtorek...

2 sierpnia 2012

Podsumowanie miesiąca lipca 2012

Tym razem podsumowanie miesiąca ukazuje się dzień później niż zwykle. Możecie zastanawiać się, dlaczego tak się stało. Odpowiedź nie jest przesadnie skomplikowana. Ostatnio postanowiłam, że recenzje będą pojawiały się co drugi dzień, wyłączając weekendy (wówczas, jak zauważyłam, blogerzy są dużo mniej chętni do czytania recenzji, chętniej zapoznają się z luźniejszymi postami). No i recenzje ukazują się w poniedziałki, środy i piątki. We wtorki i czwartki wstawiam posty organizacyjne lub jakieś takie lajtowe. w te dni przekazuje również informację od wydawców :) No i tak wyszło, że podsumowanie powinno pojawić w środę, a nie mogło bo była recenzja. Jest więc dziś, w czwartek :) Do rzeczy :)

Wejść w ciągu miesiąca: 8361 (ponad 5000 wejść więcej, niż w czerwcu :) to około 270 wejść dziennie, czyli około 10 wejść dziennie więcej niż w poprzednim miesiącu :) )

Liczba przeczytanych książek: 15 
4  więcej niż miesiąc temu. Jestem z siebie mega dumna. Oczywiście niektóre z recenzji jeszcze się nie ukazały, z racji tego o czym pisałam wcześniej, czyli ustalenia ścisłego harmonogramu ukazywania się recenzji :)

Liczba przeczytanych stron: 4317 (więcej książek, ale kilka stron mniej. Bywa i tak :) różnica wynosi  54 strony. Do daje około 139 stron dziennie).  

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 25 (zaginione paczki dotarły i mam za swoje. W zeszłym miesiącu 3 a teraz taka lawina. Na szczęście sporo z tego już zrecenzowałam albo jestem w trakcie... ale masakra i tak jest... Przyszło też kilka książek do recenzji, których nie zamawiałam... bywa i tak, prawda? :)

Liczba zakupionych książek:  0

Liczba książek z wymiany: 0

Liczba książek wygranych: 0

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 24 (teraz to nabytki od Zbrodni i kilka pozycji od Świata Książki :))

Liczba rozpoczętych współprac: - rozpoczęłam współpracę z Studiem Astropsychologii, które niezwłocznie zasypało mnie książkami :) wkrótce biorę się za tarota, zobaczymy co wywróżę :D Rozpoczęłam również współpracę z wortalem Granice i właśnie zaczytuje się w pierwszej pozycji od nich :)

Liczba książek przeczytanych w ramach wyzwania "Z półki": W tym miesiącu jest to Delirium, które nabyłam sama, kilka tygodni temu. Super książka, wkrótce recenzja :)

Książki które mnie urzekły:

"Delirium" Lauren Oliver
"Dotyk Julii" Mafi Tahereh
"Ocaleni. Życie, które znaliśmy" Susan Beth Pfeffer
"Opowieść niewiernej" Magdalena Witkiewicz
"Szczęście pachnie bzem" Aleksandra Tyl

kolejność zupełnie przypadkowa :)

Książki które mnie zawiodły:

Brak :D

No i to by było na tyle. A jak Wam minął miesiąc lipiec?

1 lipca 2012

Podsumowanie miesiąca czerwca 2012


Czerwiec zaczął się i ... skończył. Nawet nie wiem kiedy. Nastał lipiec, więc zaczynam odliczać czas, do wyjazdu na upragnione wakacje. Za 25 dni wyjeżdżam, za 26 dni będę wylegiwać się na słonecznej plaży Chorwacji. Tylko to ostatnio podnosi mnie na duchu.. dobra, dość tego marudzenia, teraz krótkie podsumowanie minionego dopiero co miesiąca :)

Wejść w ciągu miesiąca: 7833 (prawie 1000 wejść więcej, niż w maju :) to około 261 wejścia dziennie, to około 40 wejść dziennie więcej niż w maju :) )

Liczba przeczytanych książek: 11 
3 mniej, niż w maju.. ale i dni było mniej, a ja czytałam troszkę grubsze książki.. chyba :)

Liczba przeczytanych stron: 4371 (Mniej książek, ale stron więcej :) Dokładnie o 403 strony :). Do daje około 146 stron dziennie).  

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 3 (Ha :) Przy czym jednej jeszcze nie zaprezentowałam :D... No ale za to kilka paczek gdzieś zaginęło...)

Liczba zakupionych książek:  2 (w tym jedna za punkty :))


Liczba książek z wymiany: 1

Liczba książek wygranych: 0

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 11 (:) Oczywiście zbrodniczo i od Otwartego za zapisanie się do newslettera :))

Liczba rozpoczętych współprac: 1 - rozpoczęłam współpracę z Gandalfem, zobaczymy jak będzie :)

Liczba książek przeczytanych w ramach wyzwania "Z półki": 1 Postanowiłam przestać traktować tę zabawę mega poważnie. Przeczytałam książkę z "półki", ale nie zeszłorocznej. Nierecenzencka była Nadzieja i doliczam ją do tego wyzwania :) 

Książki które mnie urzekły:

"Śmiertelne napięcie" Alex Kava
"Potem" Rosamund Lupton
"Niepokój" Maggie Stiefvater

Książki które mnie zawiodły:


W zasadzie brak, choć są książki, po których spodziewałam się dużo więcej...

Tragedii nie ma, prawda? A jak Wam poszło? Jakie plany czytelnicze na wakacje? Gdzie się wybieracie? Co ze sobą zabieracie?

1 czerwca 2012

Podsumowanie miesiąca maja 2012


Tak samo jak nad stosikami dumałam nad sensem wstawiania podsumowania. Koniec końców stwierdziłam jednak, że skoro kiedyś postanowiłam, że będę takie podsumy robić, to nie mogę tak po prostu z tego zrezygnować... Prawda? Choć coraz częściej... sami wiecie, jak irytuje mnie irytuje mnie zliczanie stron. Jak wielokrotnie pisywałam w recenzjach, zmniejszanie czcionki w celu uzyskania mniejszej ilości stron bardzo mnie denerwuje...

Wejść w ciągu miesiąca: 6884 (to około 222 wejścia dziennie, czyli o prawie 100 wejść dziennie mniej niż w ubiegłym miesiącu, ale wyjechałam sobie na trochę i w blogowaniu się opuściłam)

Liczba przeczytanych książek: 14 
Czyli 2 więcej niż w kwietniu. Uf. powracam do formy :) 

Liczba przeczytanych stron: 3968 (Mniej o 128 strony. No i właśnie o tym pisałam na początku. Przeczytałam więcej książek, co więcej, duuużo więcej czasu na nie poświęciłam. Ale większość to drobny maczek. Brak jest jednak możliwości przedstawienia tego, ile faktycznie się przeczytało, jeśli wydawnictwa stosują takie, a nie inne sztuczki. Może zaczną podawać liczbę znaków zamieszczonych w książce? To byłoby wymierne...).  

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 13 (wzrost o 1, nie ma masakry. Z czego 3 sztuki zaprezentuję już w czerwcowym stosiku :) I ponownie zrecenzowałam jedną książkę, której nie otrzymałam do recenzji.

Liczba zakupionych książek:  0


Liczba książek z wymiany: 

Liczba książek wygranych: 0

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 11 (Większość od ZwB i jeden prezent od Wydawnictwa Prozami )

Liczba rozpoczętych współprac: 

Liczba książek przeczytanych w ramach wyzwania "Z półki": No comments. Ale przeczytałam jedną książkę z poza puli powieści recenzenckich

Książki które mnie urzekły:

„Czerwień rubinu” Kerstin Gier
„Głębia” Tricia Rayburn
„Czarownica” Anna Klejzerowicz
"Błękit szafiru" Kerstin Gier
"Ciąża i poród bez obaw" Iga Czarnawska-Iliev

Książki które mnie zawiodły:


brak :)

Nie jest źle. W miesiącu maju przekroczyłam 80 tysięcy odwiedzających i aktualnie trwa u mnie Konkursowo 12, ponownie z Wydawnictwem Świat Książki :)

1 maja 2012

Podsumowanie miesiąca kwietnia 2012


Żeby tradycji stała się zadość :)

Wejść w ciągu miesiąca: 9034 (to około 301 wejścia dziennie, czyli o prawie 100 wejść dziennie więcej niż w ubiegłym miesiącu :) )

Liczba przeczytanych książek: 12 
I to dokładnie tyle. Wczoraj skończyłam książkę, której recenzje wstawię jutro. Zasadniczo zrecenzowałam 10 z tych 12 książek, ale te dwie czytałam (a w zasadzie słuchałam) dla własnej przyjemności. Delikatnie wzrosła liczba przeczytanych książek, ale jeszcze nie jest tak dobrze jakbym chciała. Oby maj był już normalny. Jedna książka zajęła mi 2,5 dnia. Gromadzą mi się jednak wykładniczo pozycje recenzenckie i przez to co się ze mną dzieje... przez to, że mnie czytam, więc mniej wypełniam moich obowiązków... strasznie się czuję. 

Liczba przeczytanych stron: 4102 (to więcej o 869 niż w marcu - na szczęście :)) Dziennie czytałam 136,7 strony, czyli kolejny wzrost :).  

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 12 (SPADEK :) Generalnie, genialnie :)) Prócz tego zrecenzowałam 2 książki otrzymane lub zakupione w marcu, które do recenzji nie były przeznaczone :)

Liczba zakupionych książek:  3 (tak zwane must have i wymiana za punkty na wortalu Granice :):))


Liczba książek z wymiany: 

Liczba książek wygranych: 0

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 8 (Większość od ZwB i jeden prezent urodzinowy :) )

Liczba rozpoczętych współprac: 

Liczba książek przeczytanych w ramach wyzwania "Z półki": Ponownie jestem zrozpaczona. Niestety nie udało mi się spełnić mojej obietnicy, że zacznę od pozycji "Z półki". Przeczytałam, a w zasadzie wysłuchałam dwóch książek, których wcześniej nie było w mojej biblioteczce, pozyskałam je w tym roku ale nie jako pozycje recenzenckie. Nie jest więc tragicznie :)

Książki które mnie urzekły:

„W zapomnieniu” Agnieszka Lingas-Łoniewska!!!!
„Dziedzictwo” Pam Jenoff
„Grzech Ojca” Daniel Radziejewski
"Co się przydarzyło tej małej dziewczynce" Asa Lantz

Książki które mnie zawiodły:


„Zmysłowa gra” Stephanie Chong - no niestety :(

Ogólnie tragedii nie ma. W kwietniu, z okazji 70 tysięcy odwiedzających zorganizowałam Konkursowo 11. Już za tydzień się kończy :) Zachęcam do udziału. 

1 kwietnia 2012

Podsumowanie miesiąca marca 2012


Jak poprzednio tak i tym razem postaram się podsumowanie przedstawić ekspresowo. Tym bardziej, że marzec nie jest miesiącem, w którym mam czym się pochwalić.

Wejść w ciągu miesiąca: 6283 (to około 203 wejścia dziennie :) ) Jest więc odrobinę gorzej niż w lutym, ale nie jest źle. Dodam, że luty był konkursowy więc miałam delikatny wzrost oglądalności :)

Liczba przeczytanych książek: 
I to dokładnie tyle. Wczoraj skończyłam książkę a dzień dzisiejszy (już kwietniowy) poświęcam prasowaniu i wysłuchiwaniu audiobooków. Jest wyraźny spadek w ilości przeczytanych książek, wiem. Strasznie się z tym czuję. Jedna książka zajęła mi 3,44 dnia.  

Liczba przeczytanych stron: 3233 (to mniej o 1042 niż w lutym - w zasadzie... no comments. Wiedziałam, że statystyka wyjdzie tragiczna) Dziennie czytałam 104,3 strony.  

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 18 (ponownie wzrost, na szczęście niewielki. Jest jednak kilka książek które przyszły całkiem poza moją wiedzą.) Prócz tego zrecenzowałam 2 książki otrzymane lub zakupione w marcu, które do recenzji nie były przeznaczone :)

Liczba zakupionych książek:  1 (musiałam :) )


Liczba książek z wymiany: 

Liczba książek wygranych: 0

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 14 (Wszystko od ZwB :) )

Liczba rozpoczętych współprac: 

Liczba książek przeczytanych w ramach wyzwania "Z półki": 0 Ponownie jestem zrozpaczona. Niestety nie udało mi się spełnić mojej obietnicy, że zacznę od pozycji "Z półki". Przeczytałam za to książkę zakupiona z własnych środków i jedną książkę, która nie była recenzencka ale otrzymana w prezencie :)

Książki które mnie urzekły:


„Nie do wykrycia” Laura Griffin
"Bezwzględna" Gail Carriger
„Poza strachem” Jaye Ford
„Szósty” Agnieszka Lingas-Łoniewska

Książki które mnie zawiodły:


brak - uff :)

Jest to kolejny miesiąc z serii tych, w którym zastanawiałam się, czy jest sens podsumowania. Ale prawda jest taka, że jak się już raz zacznie to nie powinno się tego odkładać na półkę. To, że mam gorszy czas nie znaczy, że powinnam zaniedbywać czytelników. Zresztą, powinniście znać prawdę. W marcu trochę pochorowałam, kilka dni spędziłam w szpitalu a w pracy był jeden wielki misz masz. Jaki miesiąc, taki wynik. Nie obiecuje sobie nic na kwiecień. Mam bardzo dużo książek recenzenckich i tworzą mi się zaległości. Informowałam Wydawców o moich zdrowotnych problemach, rozumieją, nie mogę jednak się poddawać. Tak więc w marcu raczej ponownie nie sięgnę po pozycje "Z półki". Szkoda wielka, ale cóż innego mogę zrobić? Zawsze stawiam obowiązek na pierwszym miejscu.

A na koniec powiem Wam jeszcze, że kwiecień to jeden z moich ulubionych miesięcy. Przede wszystkim dlatego, że z powodu mogę zobaczyć się wówczas z wszystkimi przyjaciółki. Już nie mogę się doczekać :)

1 marca 2012

Podsumowanie miesiąca lutego 2012

To będzie raczej ekspres i taki telegraficzny skrót... chyba :P

Wejść w ciągu miesiąca: 7116 (to około 245 wejść dziennie :) )

Liczba przeczytanych książek: 11 
W sumie to 11,5 bo jestem w trakcie Ostatniego Sprawiedliwego ale zaliczę tę książkę już do marca. Jest to spadek w stosunku do stycznia o 1 pozycję, ale... pamiętajmy, że luty ma jedynie 29 dni (i to tylko raz na 4 lata, więc chyba nie ma tragedii) :D Jedna ksiażka zajęła mi 2,63 dnia.  

Liczba przeczytanych stron: 4275 (to mniej o 165 niż w styczniu - ale w końcu miesiąc krótszy więc wychodzi chyba prawie na jedno (no i mam już blisko 100 stron Ostatniego na koncie więc.. :P) Dziennie czytałam 147,4 strony :).  

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 17 (jak widać - wzrost. Ale dam radę :) )

Liczba zakupionych książek:  3 (siła wyższa... ale co tam :) )


Liczba książek z wymiany: 

Liczba książek wygranych: 1 (wygrana w konkurs na stronie p. Renaty Górskiej)

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 7 (Wszystko od ZwB :) )

Liczba rozpoczętych współprac:

Liczba książek przeczytanych w ramach wyzwania "Z półki": Jestem zrozpaczona. Ale był to kolejny miesiąc z serii "urwanie głowy". Dobrze, że choć statystyki udało mi się jakoś utrzymać. W marcu postaram się zaraz na początku sięgnąć po pozycję z własnej półki

Książki które mnie urzekły:

„Drżenie” Maggie Stiefvater
„Pentagram” Jo Nesbo
„Nigdy i na zawsze” Ann Brashares
„Nie wiem, jak ona to robi” Allison Pearson
„Sprawa Rembrandta” Daniel Silva

Książki które mnie zawiodły:


„Porwanie” Wolf Haas
Ale tylko troszkę się zawiodłam... na co innego się nastawiałam i tyle. 

Powiem szczerze, zastanawiałam się nad sensem podsumowania. W lutym doszłam do wniosku, że podawanie takich statystyk nie jest zbyt miarodajne. Zasadniczo, gdyby wydawcy podawali ile znajduje się znaków na stronie to bylibyśmy w stanie cokolwiek porównywać. A tak? Książki pisane są różną czcionką, wydawane są w różnych formatach... 300 stron nie równa się 300 stronom innej książki. No ale cóż... raczej nie doczekam się takiego podawania informacji o książce, a sama liczyć znaków na stronie nie będę :P hih :)

Aaa, jeszcze nie wspomniałam, że w lutym zorganizowałam Konkursowo 10 z okazji 50 tysięcy odwiedzających. Z tej okazji do akcji przyłączyło się kilka wydawnictw które w sumie ofiarowały kilkadziesiąt książek. Liczę, że pamiętacie o tej zabawie. Na odpowiedzi w konkursie czekam do niedzieli, a codziennie wstawiam posty prezentujące nagrody. Za wypowiedzi pod nimi również będzie można coś wygrać. A może i zrobię losowanie wśród pozostałych uczestników? Zobaczymy. 

1 lutego 2012

Podsumowanie miesiąca stycznia 2012

Słowo się rzekło, mamy pierwszy dzień miesiąca, więc przyszedł czas na dokonanie pewnego rodzaju podsumowania tego, co miało miejsce w miesiącu, który właśnie się skończył. Więc, do rzeczy :)


Liczba przeczytanych książek: 12 
Recenzji ukazało się nieco mniej, ale to z powodu tego, że niektóre wylądowały na Dużym Ka. Recenzja wczoraj zakończonej książki, biografii Steve'a Jobs'a, pojawi się na SdiM w przyszłym tygodniu. 

Liczba przeczytanych stron: 4440 (to więcej o 656 niż w grudniu - jestem więc zachwycona. Nooo, powiedzmy, że zachwycona. Bo jednak mogłoby być lepiej. Bo bywało już znacznie lepiej. Ale styczeń był wyczerpujący firmowo i pełen prac związanych z Syndykatem Zbrodni w Bibliotece.  

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 10 (utrzymałam więc niemal stan z grudnia :) )

Liczba zakupionych książek:  4 (przyznać jednak muszę, że nie jestem "załamana" moimi zakupami. Kupiłam same słowniki, czyli książki które co prawda będą stały na półce, ale będą również używane :D)


Liczba książek z wymiany: 

Liczba książek wygranych: 1 (w końcu dotarła do mnie książka z Złotej Zakładki, wygrałam również konkurs na stronie p. Renaty Górskiej)

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 4 (Wszystko od ZwB :) )

Liczba rozpoczętych współprac: 2 - Dziękuję Wydawnictwu Otwarte i Wydawnictwu Wilga za zaufanie :)

Liczba książek przeczytanych w ramach wyzwania "Z półki": 1 tj. "Oblicze zdrady" :) Jedna mniej do realizacji założenia :D

Książki które mnie urzekły:


"Steve Jobs" Walter Isaacson
„Zabić Jane” Erica Spindler
„W sieci tajemnic” Pam Jenoff

Książki które mnie zawiodły:
brak - na całe szczęście

W styczniu rozpoczęłam i zakończyłam Konkursowo 9, w którym nagrodziłam aż dwie osoby. Konkurs odbył się z okazji roczku mojego bloga. Co przypomina mi, że PRZECZYTAJKA wciąż się nie odezwała. Chyba będę musiała sama przejrzeć komentarze i poszukać jej gdzieś... Nagrody planuje wysłać w nadchodzącą sobotę :) Na dniach, bo już w nadchodzący weekend, planuje rozpocząć kolejny konkurs, czyli Konkursowo 10. Będzie to wielkie wydarzenie. W miniony weekend udało się na SdiM osiągnąć wynik 50 tysięcy odwiedzających. Z tej okazji zaszalejemy :) Będzie się działo. Obserwujcie więc mój blog uważnie :)

1 stycznia 2012

Podsumowanie miesiąca - grudzień 2011

W sumie pierwotnie chciałam wstawić podsumowanie miesiąca połączone z podsumowaniem roki 2011. Niestety nie udało się. Podsumowanie roku na SDiM znajdziecie, oczywiście, ale nie dziś. Jak bozia da ukaże się w dniu jutrzejszym (2 stycznia jakby kto nie wiedział :)). Do rzeczy.


Liczba przeczytanych książek: 8,5 (Dziś skończyłam "Ciszę" Beccki Fitzpatrick, którą w całości zaliczę do stycznia 2012, więc ta połówka jedynie formalnie :)) 
Nawet nie będę wspominała ile to mniej w stosunku do listopada, czy października, bo to wstyd i hańba. Serio. Ale, tak jak pisałam przy okazji poprzedniego podsumowania - w grudniu można się było takiego wyniku spodziewać - i tak jest nieźle, bo w tych 8 książkach są dwie książki do których wysłuchałam również audiobooki. 

Liczba przeczytanych stron: 3784 (to mniej o 1194 niż w listopadzie - no comments. Oczywiście żal jest wielki, że grudzień wyszedł tak blado, ale cóż... gotowanie, prezentowanie, zakupowanie... wszystko to złożyło się na zanik czytelnictwa w moim domu).

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 7 (50% spadek -suuuuper :) )

Liczba zakupionych książek:  (w sumie to jedna (słownik) ale do odbioru będzie dopiero jutro więc zaliczona zostaje do stycznia. Prócz tego zakupiłam kilka pozycji w ramach prezentów świątecznych, ale... no cóż, nie kupiłam ich przecież sobie)


Liczba książek z wymiany: 3 (w tym jedna z wymiany na LC, a dwie z wymianki Z książką przy kominku)

Liczba książek wygranych: 0 (nic nie wygrałam, ale 30 grudnia otrzymałam tajemniczą przesyłkę z Wydawnictwa Kojro z którym nie współpracuje. Czyżby Złota Zakładka? Muszę się tego dowiedzieć... książka zostanie zaliczona do którejś z grup styczniowych)

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 10 (słynne Mikołajkowo... wciąż mi się robi ciepło na serduchu jak o tym pomyślę :) )

Liczba rozpoczętych współprac: 1 - otrzymałam propozycję współpracy z Warszawską Firmą Wydawniczą, zobaczymy jak się ta współpraca ułoży :)

Książki które mnie urzekły:

„Tunel” Gary Braver
„Skalpel” Tess Gerritsen
„Kamuflaż” Ewa Ostrowska
„Trzeci klucz” - Jo Nesbo
„Światła września” Carlos Ruiz Zafón

Książki które mnie zawiodły:
brak - na całe szczęście

W miesiącu grudniu rozpędu nabrał Syndykat Zbrodni w Bibliotece. W chwili obecnej uczestniczy w nim ponad 50 osób. Wkrótce postaram się dodać zakładkę prezentującą ten twór i jego członków. Ruszył również pierwszy konkurs dla Syndykalistów, a na dniach ogłoszony zostanie kolejny.

Samej udało mi się zorganizować i rozstrzygnąć jedno Konkursowo, a w miesiącu styczniu spodziewać możecie się kolejnego. Już 13 stycznia Słowa duże i Małe będą się rocznicować. Wówczas zaprezentuję statystykę pierwszego roku działalności (jeśli mi się uda). Chciałabym również w najbliższym czasie, albo w poście podsumowującym rok zamieścić ranking książek według mnie the best - wydanych w 2011 roku. Nie wiem jeszcze czy mi się to uda przy okazji standardowego podsumowywania.

Miesiąc grudzień to czas gdy SdiM przekroczyły próg 40 tysięcy odwiedzin (na koniec grudnia było ich około 43700. Do tego blog ma już ponad setkę obserwujących, co bardzo mnie cieszy :) Grudzień to jeden z moich lepszych miesięcy pod względem odwiedzalności (zajrzeliście do mnie prawie 6500 razy). Bardzo Wam za to dziękuję.

Naten nowy miesiąc a zarazem Nowy Rok życzę Wam wszystkiego co najlepsze. Żeby spełniały się Wasze wszystkie marzenia :) Bo w życiu właśnie one ważne są - marzenia :)

To by chyba było na tyle jeśli chodzi o podsumę grudnia :) Ufff wyrobiłam się i to przed północą :)

3 grudnia 2011

Podsumowanie miesiąca - listopad 2011 i Syndykat :)

Od kilku dni za oknami (no może niezupełnie), w sercach i umysłach mamy grudzień. Rozpoczęcie nowego miesiąca zawsze (przynajmniej w moim wypadku) wiąże się z podsumowaniem tego, co miało miejsce w miesiącu wcześniejszym. I tak, na wstępie muszę się pochwalić i przypomnieć o zorganizowanym przeze mnie i przez Zbrodnie w Bibliotece Syndykacie :) Wielu z Was już do niego przystąpiło, liczę jednak, że nasze grono będzie rosło w członków i siłę z każdym dniem, a co za tym idzie, że będziecie informować swoich znajomych i przekonywać ich, że do Syndykatu warto się dołączyć. Oferujemy współpracę na zasadzie wzajemnej reklamy. Wspólnie budujemy mega bazę recenzji literatury kryminalnej. Będziemy się bawić, szaleć, wybierać i wygrywać książki. Sam SZwB nie oferuje książek do recenzji, ale z tym chyba większość z nas nie ma problemów (w sensie z ilością recenzowanych książek) :) Zresztą nigdy nic nie wiadomo :) Jeśli chcecie poczytać coś więcej na temat Syndykatu zapraszam Was do tego posta. Dodatkowo powiem, że już na dniach powinna pojawić się podstrona na stronie Zbrodni poświęcona SZwB, blogerom którzy do niego przystąpili i ich recenzjom :) Jeśli chcecie się zgłosić, proszę o przesłanie maila z informacją o chęci, nazwą bloga, adresem bloga i swoimi danymi na skrzynkę syndykat@zbrodniawbibliotece.pl :)

A teraz przejdźmy już do samego, dość marnego muszę przyznać, podsumowania :P


Liczba przeczytanych książek: 12,5 (Dziś mam w planach skończyć "Tunel" Gary'ego Bravera którą w całości zaliczę do grudnia, więc ta połówka jedynie formalnie :)) 
Jest więc całe 5 książek mniej niż w październiku, ale listopad był bardziej pracowity dla mnie pod innymi względami (np. praca, Targi czy kilka dni poświęconych na przygotowanie zakładek w akcji Z książką przy kominku.

Liczba przeczytanych stron: 3978 (to mniej o 1364 niż we listopadzie, czyli liczbą książek by się zgadzało. Boli mnie troszkę, że tak mi topornie szło teraz czytanie ale... no cóż, tak bywa...)

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 13 (więc spadek o 1 - ufff :) )

Liczba zakupionych książek:  18 (tak wiem... szok. No ale były Targi w Krakowie, było taaaniooo :P No i zakupiłam najnowszą książkę Agnieszki Lingas-Łoniewskiej "Zakład o miłość". W sumie ją powinnam liczyć jak trzy pozycje tak mi się podobała :) )


Liczba książek z wymiany: 0

Liczba książek wygranych: 0 (zasadniczo za udział w Złotej Zakładce mam otrzymać nagrodę ale... nic jeszcze nie dotarło.. wciąż... :( )

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 6

Liczba rozpoczętych współprac: 1 - choć to raczej przewodzenie, bo mówię o Syndykacie :)

Książki które mnie urzekły:
„Powiedz prawdę” Sophie Hannah
„Dziecko niczyje” Michael Seed
„13 godzina” Richard Doetsch
„Pasja smaku” Gordon Ramsay
„Bezgrzeszna” Gail Carriger

Książki które mnie zawiodły:
„Puszka Pandory” Kornelia Romanowska
Choć... to może trochę na wyrost, że się zawiodłam...

No i to w sumie byłoby na tyle. Wspomnę jeszcze, że w miesiącu listopadzie miałam ponad 4 tysiące wyświetleń mojego bloga. Bardzo mnie to ucieszyło. Może, jak się uda, w grudniu przekroczę 40 tysięcy odwiedzających :) Jeśli uda się to przed końcem roku... w zasadzie przed świętami, to na pewno w tym roku możecie spodziewać się jeszcze jakiegoś konkursu na moim skromnym blogu :)
Poniżej prezentuję twór mojego męża, mój własny logotyp :) 
Oficjalnie więc ogłaszam wymianę obrazka :)

1 listopada 2011

Podsumowanie miesiąca - października 2011

Październik był... pracowitym miesiącem. To muszę sobie zdecydowanie sama przyznać. Próbowałam uwijać się jak mrówka i chyba jako takie efekty tego są. Przeżyliśmy wielki lifting bloga i chyba już wszyscy do nowego wyglądu przywykli.

We wrześniu rozpoczęłam akcję Miesiąc z Mirą, która skutecznie kontynuowana była w miesiącu październiku. Dzięki uprzejmości Pani Moniki i Wydawnictwa Mira udało mi się przeprowadzić dwa konkursy. Jeszcze raz gratuluję zwycięzcom i dziękuje za liczny udział. W związku z tymi konkursami nie miałam okazji przeprowadzić konkursu z okazji 30 tysięcy odwiedzin, które przypadło akurat na październik. Jak to się jednak mówi "co się odwlecze, to nie uciecze" i "w przyrodzie nic nie ginie" więc myślę że w listopadzie przeprowadzimy jakiś konkurs przeprosinowy :) Muszę to przemyśleć i będę informowała na bieżąco.

Jeśli chodzi o nawiązane współprace to... udało mi się nawiązać współpracę z jednym Wydawnictwem i bardzo się z tej współpracy ucieszyłam. Dzięki niej miałam niesamowitą przyjemność przeczytać przedpremierowo "Nevermore". Liczę, że na tym współpraca z Jaguarem się nie skończy.

Prócz "Nevermore" w październiku przeczytałam jeszcze dwie przedpremierowe pozycje, to jest "Zakład o miłość" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej i "Ojciec" Karola Arentowicza. Wszystkie trzy książki były wspaniałe i bardzo, bardzo, bardzo dziękuję i Wydawcom i Autorom za to wyróżnienie. Polecam się na przyszłość :)

Październik to również miesiąc Targów. I tak właśnie zaczęłam moje prawdziwe blogowe życie. Odwiedziłam Targi Książki w Katowicach. Może impreza nie powaliła mnie na kolana, ale było bardzo miło i spotkałam na żywo kilka bardzo cenionych przeze mnie osób :)

No i koncert Within Temptation... to było dopiero coś.... jeszcze teraz jestem pod wrażeniem.

Pod koniec, stricte przed samym podsumowaniem, wspomnę, że październik to miesiąc zmian. Wczoraj poeksperymentowałam z farbą i teraz zamiast blondynką to zostałam... kij wie co. Na szczęście jutro widzę się z moją fryzjerką :) Aaa no i zaczęłam uprawiać nordic walking i jest super :) A teraz do rzeczy.

Liczba przeczytanych książek: 17,5 (Dziś mam w planach skończyć "Powiedz prawdę" Sophie Hannah, którą w całości zaliczę do listopada, więc ta połówka jedynie formalnie :))

Liczba przeczytanych stron: 5342 (to mniej o 334 niż we wrześniu, czyli liczbą książek by się zgadzało :))

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 14 (w tym dwie przedpremierowe)

Liczba zakupionych książek:  3


Liczba książek z wymiany: 2

Liczba książek wygranych: 0 (zasadniczo za udział w Złotej Zakładce mam otrzymać nagrodę ale... nic jeszcze nie dotarło :( )

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 3

Liczba rozpoczętych współprac: 1

Książki które mnie urzekły:
„Nevermore. Kruk” Kelly Creagh
„Zakład o miłość” Agnieszka Lingas-Łoniewska
„Bóg nosi dres” Piotr Sender
„Ojciec” Karol Arentowicz
„Światła pochylenie” Laura Whitcomb
„Grzechotka” Joanna Jodełka
W sumie to nie koniec, ale przecież nie mogę wymienić niemal wszystkich przeczytanych pozycji...

Książki które mnie zawiodły:
„W poszukiwaniu szczęśliwego domu” Ewa Lenarczyk
Aż przykro o tym wspominać, bo miałam nadzieję, że okres złych wyborów lektur mam już za sobą...

Październik skończył się więc całkiem dobrze... choć może nie fenomenalnie. Listopad już się zaczął i już dość pozytywnie. W sobotę wybieram się na Targi Książki do Krakowa. Na koniec listopada Agnieszka Lingas-Łoniewska zawita w Katowickim Empiku... będzie się więc działo, oj będzie... na półce stoi sporo książek do recenzji i jeszcze pewnie sporo przyjdzie. W końcu listopad to dla Wydawców bardzo ożywiony okres.... Do tego szykuję pewną akcję, nie powiem z kim, by nie zapeszać, ale jak całość dogram to dowiecie się pierwsi :) No i planuje rozpocząć przeprowadzanie wywiadów... w taki zakręcony sposób...  może też z tego coś wyjdzie. Chcę się jak najbardziej rozwijać. Kocham Słowa duże i MAŁE. Liczę, że i Wy je kochacie lub pokochacie :)

1 października 2011

Podsumowanie miesiąca września


Oh, oh, troszkę minęło czasu od ostatniego podsumowania. Jakoś tak wyszło że miesiąc sierpień nie został skomentowany. Chyba przede wszystkim dlatego, że to był mój urlopowy czas. Jak wróciłam z wakacji wskoczyłam w zastępstwa, a wrzesień zaczęłam spotkaniem autorskim książki, której jestem współautorką, czyli Książki Moja Miłość. Poza tym chyba nie za bardzo było się czym chwalić.

Wrzesień to co innego. We wrześniu troszkę się naczytałam. Może nie zawsze było to do końca logiczne czytanie, bo się pochorowałam. No i zupełnie nie byłam w stanie pisać. Do teraz nadrabiam zaległości recenzenckie, jutrzejszy dzień w całości stanie pod znakiem pisania.

Ktoś zauważył moje dzisiejsze zmiany, swoisty face lifting? Podoba się? Usłyszałam już od kilku osób, że nie przepadają za wstawianiem tekstu na ruchomy obraz, wolą jednolite tło. Mi się jednak podoba jak jest, liczę, że większość z Was jest w stanie przeczytać to co piszę :)

Przejdźmy do podsumowania :)

Liczba przeczytanych książek: 18,5 (Dziś ukończyłam "Grzechotkę" Joanny Jodełki, którą w całości zaliczę do września, więc ta połówka jedynie formalnie :))

Liczba przeczytanych stron: 5676 

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 

Liczba zakupionych książek:  2

Liczba książek wygranych: 0

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 3 (w tym jedno recenzyjno-prezentowa) 

Liczba rozpoczętych współprac: 2

Książki które mnie urzekły:
„Czerwone gardło” Jo Nesbo
„Zapomniałam, że cię kocham” Gabrielle Zevin
„Dogonić rozwiane marzenia” Elizabeth Flock

Książki które mnie zawiodły:
brak

Jak widać poszło całkiem, całkiem. Prawda? Do tego ta zakończona dziś "Grzechotka" - zdecydowanie dojdzie do pozycji "urzekły" w październiku :). 

W miesiącu wrześniu udało mi się zorganizować dwa konkursy, w tym jeden rozstrzygnąć. Wyniki drugiego pojawią się jutro, a w poniedziałek, jak już wielokrotnie wspominałam, ruszy kolejny konkurs w ramach Miesiąca z Mirą. Otrzymałam jedną książkę z Włóczykijki (recenzja na dniach) i książkę "Ojciec" (przedpremiera) Karola Arentowicza. Do tego dziś odbyłam bardzo miłą rozmowę z redakcją Sztukatera i usłyszałam kilka miłych słów na swój temat. Kilka dni temu pewna autorka powiedziała mi, że mój blog jest jednym z nielicznych które kojarzy (żeby nie było, jeszcze nie miałam okazji wstawić ani jednej recenzji tej Pani, więc chyba nie mówiła tego bo ładnie o niej piszę :P). Do tego biorę udział w kilku konkursach w których wybierany jest blog roku itp. Jestem jeszcze raczkująca, więc pewnie nie mam szans, ale już samo przejście weryfikacji jest dla mnie dużym wyróżnieniem. 

Z dnia na dzień przybywa mi cyferek w oglądalności. Zwykle również przybywa mi obserwujących co bardzo mnie cieszy. Zwykle... bo ostatnio ktoś zrezygnował z oglądania Słów dużych i MAŁYCH :(. Bardzo mnie to zmartwiło i cały czas zastanawiam się co zrobiłam źle. 

W miesiącu wrześniu stuknęło mi 100 przeczytanych książek w roku 2011. Takie fajne, okrąglutkie. Bardzo mnie to ucieszyło, choć mojego męża chyba nieco mniej... dziś zamiast myć okna oczywiście czytałam, recenzowałam, blogowałam... no, udało mi się umyć jedno okno, zrobić pranie (5 prań dokładnie), sprzątnąć kuchnie i nawet ugotować obiad... którego nikt poza mną nie zjadł bo mój małż wybył na cały dzień poza dom :(. Czyli chyba nie jestem aż tak fatalną żoną... prawda?
No ale tak to jest, że zwykle rozwijamy się kosztem czegoś lub kogoś. 

Liczę że miesiąc październik będzie równie dobry jak wrzesień. Znając życie nie uda się tego w 100% dotrzymać bo limit chorób na 2011 rok zdecydowanie wykorzystałam, ale będę się starała trzymać poziom. Was proszę o cierpliwość i dobrą wolę. No i oczywiście komentarze. 

1 lipca 2011

Podsumowanie miesiąca czerwca

Dzionek się już niemal kończy, ale pozostała jeszcze chwila czasu, by podsumować miesiąc, który wczoraj finszował. A więc:

Liczba przeczytanych książek: 14

Liczba przeczytanych stron: 4184

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 23

Liczba zakupionych książek:  

Liczba książek wygranych: 0

Liczba książek otrzymanych (prezenty itp.): 13

Liczba rozpoczętych współprac: 1 

Książki które mnie urzekły:
„Pałac północy” 
Carlos Ruiz Zafón
„Bała Garbo” 
 Bodo Kirchhoff

Książki które mnie zawiodły:
„Largo Winch. Grupa W” – Jean Van Hamme

Jak widać, jest pewna poprawa. Zdecydowanie więcej przeczytałam, ale miałam długi weekend podczas którego nie robiłam nic innego poza czytaniem. No i większość przeczytanych przede mnie książek była wyjątkowo krótka (w sensie w czerwcu przeczytanych). Nie udało mi się zamieścić jednej recenzji ("Smak chwili"). Recenzja pojawi się jutro. Do tego recenzja "Małej Garbo" pojawi się najwcześniej za tydzień. Miesiąc czerwiec to również miesiąc wymiankowy. Za możliwość wzięcia udziału w wymiance dziękuje Sabince, a Kasi dziękuje że mnie wspaniale obdarowała. 

Jaki będzie lipiec? Na pewno ciężki. W pracy masa zastępstw - to na pewno spowolni znacznie moją czytelniczą aktywność. Postaram się jednak jak będę mogła. W ostatnich dniach lipca wyjeżdżam na urlop, ale postaram się i ze słonecznej Chorwacji was nawiedzać :)

1 czerwca 2011

Podsumowanie miesiąca

Chwila po północy... nowy miesiąc, nowe założenia. To chyba najlepszy moment na krótki bilans "osiągnięć" własnie zakończonego okresu i wstęp do zupełnie nowego, prawda? Dlatego szybciutko:
Liczba przeczytanych książek: 11

Liczba przeczytanych stron: 3360

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 23 (przy czym sporo długofalowych, od ZwB. Niektóre serie będę czytała do końca roku chyba :))

Liczba zakupionych książek:  0 (znaczy się żadna nie przyszła w maju, ale zakupy były... wczoraj...)

Liczba książek wygranych: 3


Liczba rozpoczętych współprac: 5 (w tym trzy wydawnictwa i dwa portale)
Książki które mnie urzekły:
„Zamknięte ogrody” Kay Langdale
„Bezduszna” Gail Carriger
„Bajki dla niektórych dorosłych. O Nim. O Niej” Karol Arentowicz 
"Otchłań" Alexander Gordon Smith
Książki które mnie zawiodły:
BRAK (z czego nieziemsko się cieszę :))



Do tego w miesiącu maju udało mi się urządzić trzy konkursy (przy czym jeden dotyczył liczby odwiedzin na blogu). Dzięki nim miałam okazję świetnie się bawić i przeczytać Wasze bardzo interesujące wypowiedzi. 


Maj obfitował również w półki (zyskałam ich aż dwie) i misie (dwa Matrasie na moim koncie). 


Nieco zawiodłam się na samej sobie bo i liczba książek przeczytanych spadła, i liczba stron... próbuje sobie to jakoś wyjaśnić.... hm, może to trochę moje rozleniwienie, może to licznie odbywające się imprezy zabrały mi czas, który normalnie poświęcam lekturze? Oby czerwiec był pod tym względem lepszy :)

1 maja 2011

Podsumowanie miesiąca

Maj, słodki maj.
Kolejny miesiąc za pasem, czas zacząć nowy... może lepszy? Może pod znakiem jeszcze ciekawszych lektur? Może pod znakiem mniejszej liczby pochłanianych kalorii? (To ostatnie ZDECYDOWANIE!!!!). Zdecydowanie pod znakiem blogowania i recenzowania.
A teraz czas na malutkie podsumowanie:

Liczba przeczytanych książek: 12

Liczba przeczytanych stron: 4051

Liczba otrzymanych książek do recenzji: 19

Liczba zakupionych książek:  11

Liczba książek wygranych: 9

Liczba książek otrzymanych w prezencie itp.: 9

Książki które mnie urzekły:
„Krwawy fiolet” Dia Reeves
„Córki hańby”- Jasvinder Sanghera
„Dobrani” – Ally Condie


Książki które mnie zawiodły:
„Błękitna godzina” Alyson Noel


W zasadzie to chyba tyle. Chyba całkiem nieźle wyszedł ten miesiąc... Ja przynajmniej jestem zadowolona. Święta dały mi nieco w kość, zamiast smukleć pojawiły się nowe wałeczki. A teraz przede mną majowe grilowania. Strach się bać. Serio. Ale nieważne gdzie, nie ważne jak i nie ważne z iloma kilogramami.. ważne że z książką :) I z Wami oczywiście :)


Przy okazji wspomnę, że zbliżamy się powoli do magicznych 10 tysięcy odwiedzających mojego bloga. Tak sobie wymyśliłam, że osoba która odwiedzi mnie wówczas dostanie ode mnie nagrodę. Oczywiście należy to udowodnić :) Liczę, że tego nie przegapicie, a właściwa osoba prześle mi na @ print screan z odpowiednim wynikiem. Ja ze swojej strony obserwuję komentarze, za które jak przyjdzie odpowiednia chwila również kogoś nagrodzę :)

1 kwietnia 2011

Marcowe podsumowania


I zaczął nam się kwiecień. Pomijam fakt dzisiejszego dnia, całego tego Prima Aprilis, tego że w tym miesiącu stuknie mi kolejny krzyżyk, a przyznać się wam muszę, że mam straszny problem z liczbami nieparzystymi i te 2011 z 27 zupełnie mi nie grają i czekam już z utęsknieniem na 2012 i 28. Taki mój delikatny...fix. Ale wracając do tematu zakończenia miesiąca marca.


Liczba przeczytanych książek: 12,5 (jedną kończę właśnie dziś)


Liczba przeczytanych stron: 3.239


Książki które mnie urzekły:
"Sekundę za późno" William R. Frostchen'a
"Nianiek czyli facet do dziecka” Holly Peterson
"Jillian Westfield wyszła za mąż" Allison Winn Scotch



Książki na których się zawiodłam:
"Smak marzeń" - Sherryl Woods


Do tego w marcu zdobyłam wiele kontaktów, wiele znajomych. Miałam okazję wygrać w kilku konkursach, w pewnym wybierać wygranych. Zdecydowałam się na udział w akcji Włóczykijka i Z książką na Majówkę u Sabinki. 
Dni upływają mi na pracy, w której tęsknie za czytaniem, na czytaniu, podczas którego tęsknie za blogowaniem i blogowaniu, podczas którego tęsknie za pisaniem i czytaniem. Chyba nikogo nie dziwi, że nie tęsknie za pracą :)
Uwielbiam Was wszystkich i liczę, że razem spędzimy kolejny wspaniały miesiąc :)