Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pułapka uczuć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pułapka uczuć. Pokaż wszystkie posty

22 lutego 2016

Dla ciebie wszystko ("Ta dziewczyna" Colleen Hoover)Ta dziewczyna" Colleen Hoover

"Ta dziewczyna" Colleen Hoover
seria: Pułapka uczuć
tom: III
wyd. GW Foksal
rok: 2016
str. 344
Ocena: 5/6


When I first saw you, from across the room,
I could tell that you were curious, oh yeah,
Girl, I hope you’re sure, what you’re looking for,
Cause I’m not good at making promises, 1)

Każda historia zasługuje na zakończenie. Nie zawsze jest ono piękne. Nie zawsze jest idealne. Zdarza się, że znając zakończenie jakiejś historii chcielibyśmy o niej zapomnieć. Wymazać ją. Wykreślić. To jednak nie jest możliwe. A po czasie zaczynamy rozumieć, że takie działanie byłoby bezsensu. To, co w naszym życiu ma miejsce – kształtuje naszą osobowości. Każde doświadczenie sprawia, że jesteśmy bardziej sobą niż wcześniej. Tak więc każda historia powinna mieć swój finał. Bo dzięki niemu wiemy, że jesteśmy.

Layken Cohen i Will Cooper przeszli w swoim życiu bardzo, bardzo dużo. Oboje stracili rodziców. Oboje zostali na świecie jedynie, albo niemal jedynie, z młodszym rodzeństwem. Każde z nich stanęło w obliczu wyboru – albo dalsza spokojna egzystencja, albo ekspresowe dorastanie. I oboje wybrali bramkę numer dwa. Droga do ich wspólnej przyszłości nie była więc usłana różami i, szczerze powiedziawszy, nie zanosiło się na to, by kiedykolwiek ich ścieżki mogły trwale się połączyć. A jednak. Teraz Lake i Will wylegują się w hotelowym pokoju i spędzają najdłuższy miesiąc miodowy, na jaki mogli sobie pozwolić. Całe dwa dni tylko dla nich. W sumie, nie jest im nawet potrzebne wychodzenie z pokoju. Kiedy jednak robią się głodni, nie mają wyboru i zamawiają posiłek. I tak, zamiast zajmować się poznawaniem swoich ciał, młoda para zaczęła rozmawiać o przeszłości. O tym, jak to wszystko się zaczęło. I co czuł on, Will.

Z jednej więc strony Ta dziewczyna to opowieść o dalszych losach państwa Cooper. O tym, jak wkraczają na drogę, z której nie ma już odwrotu. Stali się małżeństwem, założyli rodzinę. Z drugiej zaś strony cofamy się o dwa lata i raz jeszcze przeżywamy wzloty i upadki tej pary. Dowiadujemy się, co czuł Will gdy po raz pierwszy zobaczył Layken. Poznajemy jego najskrytsze pragnienia i przemyślenia. Zgłębiamy jego samego i… zakochujemy się nie tylko w nim, jako bohaterze i narratorze, ale i w jego wybrance. Lake widziana oczami małżonka, to wciąż wspaniała dziewczyna, ale dzięki jego opowieści staje się nam jeszcze bliższa.

Nie spodziewałam się, że Ta dziewczyna poruszy we mnie tak wiele emocji. W końcu znałam już tę historię, prawda? A może wcale nie? Bo ta opowieść, którą prezentuje nam młody nauczyciel, znacznie odbiega od tej, którą dawniej przedstawiła nam Lake. Te historie są tak podobne, a tak różne. Zdecydowanie nie będziecie się nudzić podczas lektury najnowszej powieści Colleen Hoover, Zdecydowanie wam ją polecam, naprawdę warto po nią sięgnąć.

Sil

1) One Direction - Perfect



4 marca 2015

Gdy przyjdzie czas („Nieprzekraczalna granica” Colleen Hoover)

„Nieprzekraczalna granica” Colleen Hoover
tom: II
cykl: Pułapka uczuć
wyd. GW Foksal
rok: 2015
str. 304
Ocena: 5,5/6

Za dwadzieścia cztery godziny zacznie się nasza wojna.
Wojna naszych rąk i nóg
naszych rąk i nóg
naszych dłoni
i ust...
Przestanie nas oddzielać
Nieprzekraczalna granica 1)
                        
Przyszła całkiem niespodziewanie. Na tyle niespodziewanie, że nie potrafiłam się opanować. Po jakichś 5 minutach wlepiania wzroku w pozycję, którą czytałam od kilku dni, dałam za wygraną. Sięgnęłam po Nieprzekraczalną granicę i utonęłam. Z transu obudziło mnie ćwierkanie ptaków. Gdyby to był środek tygodnia, zaraz musiałabym wychodzić do pracy. Na szczęście ten świt oznaczał sobotę. Oznaczał równocześnie, że za kilka godzin, gdy wstanę, spokojnie będę mogła zakończyć lekturę. Co też, z największą przyjemnością, uczyniłam.

Po wielu perypetiach Layken Cohen i Will Cooper w końcu są ze sobą. Co prawda nie wszystko potoczyło się tak, jakby oboje tego pragnęli, ale nie na każdy czynnik ma się wpływ. W rok po przeprowadzce do Ypsilanti umiera Julia, matka Lake i Kela i zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami opieka nad młodszym bratem spada na siostrę. Na szczęście oboje nie muszą martwić się o środki finansowe, bo... wcale nie byli bankrutami. Matka wymyśliła ten argument, by dzieci bez awantur przeprowadziły się z nią do jej rodzinnej miejscowości. Od września zaczyna się więc nowy etap w życiu Layken, bo nie tylko zaczyna studia, ale i staje się matką. Na szczęście mieszkający na przeciw Will bardzo jej pomaga, w końcu od kilku lat boryka się z identycznymi problemami, jakie teraz spadły na jego ukochaną. Razem tworzą coś, czego nie byliby w stanie osiągnąć samodzielnie. Wspólnie analizują każdy kolejny krok, każde przewinienie ich młodszych braci, każdą pojawiającą się przed nimi okazję. Choć tak wiele się w ciągu kilku miesięcy zmieniło, to wciąż trzymają się obietnic, które złożyli Julii. Nie mieszkają ze sobą i nie przekraczają pewnej granicy. W końcu to nie jest najważniejsze. Jednak z biegiem czasu coraz trudniej jest im przerwać, ustalają więc datę i rozpoczynają słodko-gorzkie odliczanie. Tylko... czy przyjdzie im wspólnie wytrwać? Czy coś stanie na ich przeszkodzie? Czy zawsze będą w stanie wytłumaczyć tej drugiej połówce przyczyny swojego postępowania? Czy ostatecznie uda im się wytrwać we wspaniałym i zgodnym związku? By się tego dowiedzieć, koniecznie musicie sięgnąć po drugi tom przygód Layken i Willa, czyli po Nieprzekraczalną granicę.

Tym razem autorka zaskakuje czytelnika męską narracją. Tak, tak - dokładnie. Tym razem poznajemy uczucia i przemyślenia Willa. To on prezentuje swoje rozterki i swój wgląd w związek z Layken. Dowiadujemy się jak bardzo, w zasadzie bezgranicznie kocha on dziewczynę z naprzeciwka. Will jak nikt zdaje sobie sprawę, jak wiele musiał poświęcić dla tego związku. Nie żałuje jednak ani jednej z podjętych przez siebie decyzji. I stara się. Stara się z całych sił, by było coraz lepiej, a nie coraz gorzej. Niestety, jedna, w zasadzie bardzo dokładnie przemyślana decyzja, uświadamia im, że budują swój zamek na bardzo niestabilnym podłożu. Czy uda im się jeszcze wprowadzić odpowiednie zmiany, nim wszystko runie? O tym już musicie przekonać się sami.

Gdy ponownie otworzył się przede mną świat Layken i Willa byłam zachwycona. Nie mogę również powiedzieć, że teraz, już po zakończonej lekturze, ten zachwyt zniknął. Ale muszę się wam przyznać, że odrobinę okrzepł. Bardzo mi się podobały kolejne perypetie dwójki zakochanych w sobie ludzi, ale miejscami były one dość przewidywalne. Aż się chciało zasłonić sobie oczy i powiedzieć na głos: NIE RÓB TEGO, TO TAKIE TYPOWE!!! A oni i tak to robili. Na szczęście oboje byli w stanie przyznać się do swoich błędów, stanąć z nimi twarzą w twarz i spróbować je naprawić.

Nieprzekraczalną granicę czyta się szybko i sprawnie. Strony same przelatują przez nasze dłonie i niewidomo kiedy, a lektura jest już za nami. Po drodze kibicujemy bohaterom, wspieramy ich w trudnych chwilach i podziwiamy wtedy, gdy wykazują się ogromną odwagą. Zdecydowanie w większości przypadków chcemy być tacy jak oni, chcemy wierzyć, że postąpilibyśmy podobnie. Przynajmniej ja wierzyłam. Chyba nie trudno się domyślić, że jestem zachwycona. Lekturę Nieprzekraczalnej granicy polecam każdemu i niecierpliwie wyczekuję części trzeciej.

Jej spojrzenie sprawia, że serce staje mi w gardle. Widziałem już to spojrzenie wcześniej, u innej dziewczyny. Ona zamierza ze mną zerwać.2)
Chciałbym wiedzieć, gdzie wyznaczyć linię między rozpaczą a poczuciem, że brak mi powietrza.3)
Mężczyzna może mówić kobiecie setki razy, że ją kocha, aż mu język zwiędnie. Słowa nic dla niej nie znaczą, jeśli się bije z myślami i jest pełna wątpliwości.4)
Nie proszę cię, Sherry, żebyś za mnie wyszła. Ja ci każę wyjść za mnie, ponieważ nie potrafię bez ciebie żyć. 5)
Czasami w życiu zdarzają się rzeczy, których nie planujemy. Wszystko, co możesz teraz zrobić, to pogodzić się z tym i zacząć układać nowy plan. 6)
Teraz, gdy cię odzyskałem, już nigdy nie pozwolę ci odejść. To obietnica. Nigdy nie pozwolę ci odejść.7)

Sil

1) str. 91
2) str. 127
3) str. 143
4) str. 158
5) str. 170
6) str. 176

7) str. 185

27 lutego 2015

Więcej niż trzecia* („Pułapka uczuć” Colleen Hoover)

„Pułapka uczuć” Colleen Hoover
tom: I
cykl: Pułapka uczuć
wyd. W.A.B. (GW Foksal)
rok: 2014
str. 288
Ocena: 5,5/6

Porozmawiajmy o tym jak ciężko jest zapomnieć tak
Nawzajem o sobie
Przyznaje się tobie. łgam
Nie możemy żyć bez siebie
Nie możemy razem być
Porąbane to pożądanie
Prócz tego nie czuje do ciebie tu nic
Że kocham Ciebie za to,
Nienawidzę siebie a to
W jedną stronę mój bilet do piekła jest
Tego jestem pewien*
                        
W zasadzie jestem pewna jednego - na wstępie tej recenzji powinien znaleźć się tekst którejś piosenki zespołu The Avett Brothers, któremu Pułapka uczuć została zadedykowana. Każdy kolejny rozdział powieści zaczyna się od fragmentu ich hitu, który znakomicie odzwierciedla to, co ma miejsce w danej części powieści. Tak powinno być, i właśnie dlatego jest inaczej. Bo niby czemu ma być tak jak wszyscy myślą, skoro w książce tak wiele rzeczy nie idzie po myśli głównych bohaterów?

Zaczyna się typowo i dość przewidywalnie. Layken Cohen zostaje postawiona przed faktem dokonanym. W kilka miesięcy po niespodziewanej śmierci ojca, Julia, matka Lake podejmuje decyzje o przeprowadzce. Od śmierci jedynego żywiciela rodziny Cohenom nie wiedzie się najlepiej. Długi zmuszają Julię do podjęcia pracy, nie rozwiązuje to jednak ich problemów. Kiedy więc pojawia się szansa na powrót do rodzinnego Ypsilanti, znajdującego się na obrzeżach Detroit, oraz możliwość znacznie wyższych zarobków, pani Cohen nie zastanawia się zbyt długo. I tak oto, w zasadzie z dnia na dzień, Layken przeprowadza się ze słonecznego Teksasu do pochmurnego i mroźnego Michigan. Jak się jednak wydaje, na tym kończą się pasmo nieszczęść w życiu głównej bohaterki. W końcu zaczyna nowe życie, w nowym miejscu i z nowymi ludźmi, a ci ostatni wydają się szczególnie interesujący. Juz w dniu przyjazdu Lake poznaje bardzo przystojnego, interesującego i co najwyżej kilka lat od niej starszego sąsiada. I najwyraźniej wpada mu w oko. Nie mija nawet tydzień a młodzi juz są na pierwszej, bardzo obiecującej i udanej randce. Czy mogłoby być lepiej? Może wizja kolejnego spotkania? Może cudowny pierwszy pocałunek i genialne kolejne? Może matka przyklaskująca temu związkowi? A może... może by tak zastanowić się, kim tak naprawdę jest sąsiad z naprzeciwka? Bo, kto wie, może jest seryjnym mordercą?

Powiem szczerze, nie dostałam od tej powieści tego, czego oczekiwałam. Zupełnie nie wiem, czemu byłam przekonana, że autorka napisała coś niemal identycznego jak seria Hopeless. Teraz, gdy się nad tym zastanawiam wiem, jak płytkie i niedorzeczne były moje wyobrażenia o Pułapce uczuć. Jak można pragnąć przeczytać wierną kalkę czegoś, co niedawno odłożyło się na półkę? Kiedy tylko uświadomiłam sobie, jak niewłaściwe było moje myślenie, od razu zaczęło mi się lepiej czytać. I tak zarwałam noc, a potem przez cały dzień myślałam tylko o tym, jak ta powieść się skończy. Po powrocie niezwłocznie sięgnęłam po lekturę, by niebawem ją zakończyć. I co do jednego możecie być pewni - przy tej powieści nudzić się nie będziecie. Całość, choć miejscami wydaje sie niedojrzała i bardzo płytka, w rzeczywistości prezentuje mało popularną problematykę. Bohaterowie dość szybko dorastają, przynajmniej w sensie mentalnym, i nie sposób przeciwstawiać się ich postępowaniu, choć nie zawsze od razu jest ono dla czytelnika logiczne. Książki Collen Hoover zaskakują dynamiką i przemyślaną akcją, a także płynącymi z nich morałami. Pułapka uczuć uczy, jak niewiele czasem trzeba, by stracić wszystko i spaść na samo dno. Pokazuje również, że czasami niewiele trzeba by odzyskać to, co się straciło. Zdecydowanie polecam tę powieść.

Sil

* str. 274

* Rozbójnik Alibaba & Jan Borysewicz - Zakazany owoc